sobota, 29 grudnia 2012

w Nowym Sączu

Dziś zapraszam Was na rynek w Nowym Sączu. Może nie jest on jakiś super ładny, ale na pewno ma swój urok. Na samym środku stoi ratusz. 
Historia ratusza w Nowym Sączu to dzieje kilku budynków. Pierwszy stanął w pobliżu kościoła św. Małgorzaty, ale został wykupiony na potrzeby mieszkaniowe księży. Drugi zbudowano przy północno-zachodniej pierzei rynku. Wielokrotnie niszczony był przez ogień, restaurowany i przekształcany jednak spłonął ostatecznie w 1894 r. Wtedy to postanowiono ufundować nowy ratusz. Tym razem znalazł się pośrodku rynku - uznawany jest obecnie za jeden z największych w Polsce. Wzniesiono go w latach 1895-1897 w stylu eklektycznym, według projektu architekta Jana Perosia. Charakterystycznym elementem ratusza jest wieża zegarowa bogato zdobiona rzeźbami. Ciekawie wygląda elewacja - jej najefektowniejszą część zdobią herby miast - dawnych partnerów handlowych Nowego Sącza.Oto i on:
i z drugiej strony:
Obok ratusza znajduje się pomnik papieża Jana Pawła II. Został odsłonięty na sądeckim Rynku w Dniu Papieskim, w 27. rocznicę powołania księdza kardynała Karola Wojtyły na Tron Piotrowy, 16 października 2005 r. Spiżowy monument jest dziełem artysty rzeźbiarza - prof. Czesława Dźwigaja z krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Postać papieża osadzono na cokole, opartym o dwa kręgi o średnicy 8 metrów. Na cokole widnieje napis "Nie bójcie się być świętymi".
Obok pomnika znajduje się również Fontanna Papieska, uruchomiona 2 kwietnia 2006 r.
Parę zdjęć samego rynku:
I choinka - pozostałości po świętach:)
A całkiem niedaleko rynku jest deptak - ul. Jagiellońska:
Jeśli zgłodniejecie to polecam moje ulubione danie - naleśniki:) Na rynku znajduje się naleśnikarnia, polecam - jest co wybrać i są pyszne:)
Postanowiłam się wybrać jeszcze do Bazyliki kolegiackiej św. Małgorzaty - kościół posiada tytuł bazyliki mniejszej. Jest siedzibą Kapituły kolegiackiej w Nowym Sączu.
Budynek kościoła posiada elementy gotyckie i barokowe. W jego skład wchodzi fasada barokowa z dwiema wieżami, nawa główna poprzedzona kruchtą łączącą wieże, po jej bokach kaplice. Niestety pokażę tylko kawałek Bazyliki, gdyż padły mi baterie i nie mogłam kontynuować fotografowania(tak to jest, jak się ma sklerozę i jedzie się z jedna parą baterii wyczerpanych i druga parą na wyczerpaniu)

Miłego weekendu:)

sobota, 22 grudnia 2012

hej kolęda, kolęda...

Dla wszystkich czytelników bloga:

Aby święta Bożego Narodzenia były bliskością i spokojem, a Nowy 2013 Rok - dobrym czasem :)

czwartek, 20 grudnia 2012

szybki spacer...

Dziś zapraszam Was do Płocka:) Sercem Płocka jest wysoki brzeg Wisły, nazywany Wzgórzem Tumskim. Roztacza się stąd wspaniały widok na szeroką dolinę Wisły:
Jak widzicie zima mnie zastała w tym mieście:) Na Wzgórzu Tumskim, na skarpie wiślanej znajduje się Amfiteatr. Obiekt powstał w latach sześćdziesiątych XX wieku. Po gruntownym remoncie, w czerwcu 2008 roku ponownie został oddany do użytku. Oto i jego kawałek:
Na wzgórzu znajduje się Bazylika Katedralna pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Należy ona do najstarszych budowli sakralnych w Polsce. Jest to jeden z najcenniejszych zabytków miasta, kryjący w swoim wnętrzu sarkofag ze szczątkami dwóch władców Polski - Władysława Hermana i jego syna Bolesława Krzywoustego.
Spacerem po wzgórzu:
A teraz czas, aby zobaczyć Stary Rynek w Płocku:) Może zaczniemy od Ratusza:
Ratusz to budynek dwupiętrowy, klasycystyczny z 1827 roku wybudowany przez Jakuba Kubickiego i ucznia Domenico Merliniego. Ośmioboczna, obita blachą wieża nie wiąże się stylowo z fasadą i stanowi element późniejszy. Na frontonie ratusza znajduje się tablica, która upamiętnia ostatnią sesję Sejmu Królestwa Polskiego  w dniu 23.09.1831 r. Obecnie jest to  siedziba władz miejskich.
I Rynek z drugiej strony:
Zegar słoneczny z 1793 roku na Starym Rynku w Płocku:
I już kończymy naszą szybką wizytę w Płocku, bo strasznie zimno:)

poniedziałek, 10 grudnia 2012

wspomnienie jesieni...

Za oknem zimno, mroźno i wieje... byle do wiosny:) Dziś jednak wspomnieniami przenoszę się do jesieni. Pokażę Wam Wisłę i urocze miejsce bardzo blisko Włocławka :) Prawda, że od razu jakoś cieplej się zrobiło?
Zdjęcie zrobiła koleżanka, mnie niestety po powrocie do domu coś trafiło kartę i nie odzyskałam zdjęć:(

wtorek, 4 grudnia 2012

spacerem po Parku Zdrojowym w Ciechocinku

Park Zdrojowy w Ciechocinku – największy (19 ha) z czterech parków Ciechocinka utworzony w latach 1872-1875 według projektu Hipolita Cybulskiego w modyfikacji i udoskonaleniu Franciszka Szaniora. Obecnie posiada interesujący starodrzew. Oprócz klonów, dębów, lip i świerków występują tu również hłyk kanadyjski, miłorząb dwuklapowy, skrzydłonech kaukaski i tulipanowiec amerykański.
W latach 1880-1881 zbudowano w Parku w "stylu szwajcarskim" –  pijalnię wód mineralnych projektu E. Cichockiego. Pijalnia jest konstrukcją słupowo-ryglową, szalowaną deskami. Od wschodu posiada przybudówkę z wieżyczką. Została przebudowana w okresie międzywojennym. W pijalni mieści się obecnie sala koncertowa i kawiarnia "Bristol"
W roku 1909 wybudowano w centrum Parku drewnianą muszlę koncertową w stylu zakopiańskim (projekt: Waldemar Feders)
Fontanna "Żaba" to jedna z trzech działających fontann na terenie Parku Zdrojowego. Znajduje się tuż przy pijalni zdrojowej.Na kamiennej kuli siedzi sobie żaba i pluje wodą na spacerowiczów. Niestety gdy ja fotografowałam to fontanna była już bez wody:(
I kolejna fontanna bez wody - "Jaś i Małgosia" 
w drodze do niej:
I trzecia fontanna "Grzybek":)Wykonana w kształcie grzyba jest obudową źródła nr 11, czyli głębokiego na 414 metrów odwiertu solanki. Właśnie stąd solanka pompowana jest na ciechocińskie tężnie. "Grzybek" został zaprojektowany w 1926 roku przez Jerzego Raczyńskiego. Fontanna ta pełni funkcję leczniczą. Jest naturalnym inhalatorium, gdzie odpoczywający kuracjusze wdychają bogate w cząsteczki jodu powietrze.
I tak zakończył się mój spacer:)

niedziela, 25 listopada 2012

Tężnie w Ciechocinku

Ciechocinek to jedno z najsłynniejszych polskich uzdrowisk. Warzelnie soli były tu już w XIII w., jednak miasteczko rozwinęło się w XIX w. W 1836 r. w tutejszym zajeździe zainstalowano cztery wanny lecznicze przeznaczone do kąpieli solankowych i to był ich przełom.
Największą atrakcją Ciechocinka są tężnie. Mają prawie 16 m wysokości, a ich łączna długość to ponad 1740 m. Na ich szczycie znajdują się korytka, do nich wtłaczana jest solanka, która ścieka po ścianach tężni. W ten sposób tworzy się mikroklimat bogaty w jod. Na tężnie można wejść - mnie się niestety nie udało...
Gdy będziecie przejeżdżać niedaleko to warto zobaczyć:) Zapraszam:)

poniedziałek, 19 listopada 2012

mroczny Toruń

W sobotę miało być ciepło i słonecznie...i co? było zimno i mgliście:( Wybraliśmy się do Torunia. Bardzo podoba mi się most w Toruniu i widok z niego na Stare Miasto, dlatego pokażę Wam dziś fotki z krótkiego spaceru:)


A Wam jak podobają się te widoki?

niedziela, 18 listopada 2012

Żywe Muzeum Piernika

Wracamy do poznawania kolejnego zakątka Polski:) Znów jedziemy do Torunia...
Tak jak na zdjęciu wyżej jest napisane Toruń to stolica piernika wiec wybraliśmy się do Żywego Muzeum Piernika:
Na stronie Muzeum (o tutaj) przeczytałam, że aby je zwiedzić potrzeba minimum 5 osób - troszkę się bałam, że tylu chętnych nie będzie i ze zwiedzania nici . Jakież było moje zdziwienie jak zobaczyłam tłumy ludzi w środku. Moje obawy pozostały, zmieniły się tylko troszkę - tym razem się zastanawiam czy się uda wejść:D
Udało się! przekraczamy próg Piernikarni:
Kupujemy bilety i czekamy... właściwie nie wiadomo na co, ale kazali to uzbrajamy się w cierpliwość. Za chwilkę przychodzi Wiedźma Korzenna, wita nas i zaprasza na środek:
Wokół tego stołu na środku tworzymy koło. Przychodzi Mistrz Piernikarski i opowiada nam z czego robi się pierniki, po czym robimy ciasto - prawie każdy ze zwiedzających miał jakieś zadanie do wykonania. Ja musiałam przesiać mąką - jak to powiedział Mistrz: "mąka lubi kolor czarny" (a ja jak zwykle na czarno ubrana) i takim oto sposobem byłam biała:D Gdy ciasto było już gotowe, podzielono nas na grupy, by każdy mógł zrobić swojego piernika:) Stajemy przy stołach i tworzymy:
I już pierniki zrobione:
Wkładamy je do pieca:
I czekamy aż się upieką. W tym czasie możemy troszkę pospacerować po Piernikarni:) Spodobał mi się ten napis na ścianie(przepraszam za jakość zdjęcia, ale troszkę nie wyszło, a koniecznie chciałam go pokazać)
zakątki Piernikarni:


Pierniki się upiekły - każdy z nas dostaje swojego na pamiątkę. Muzeum jest inne niż wszystkie, naprawdę gorąco polecam, jest atrakcyjne zarówno dla dzieci jak i dla dorosłych. Ja jestem pod wielkim jego wrażeniem:) Zapraszam.

Fotografował: Lebi :)

piątek, 16 listopada 2012

ciasto dyniowe:)

Zakładając tego bloga pisałam, że oprócz zwiedzania i poznawania naszej Ojczyzny bardzo lubię gotować, a czasem piec:) Dziś postanowiłam, że od czasu do czasu pokażę Wam co tworzę w kuchni:) 
Jakiś czas temu będąc w jednej kawiarni we Włocławku, miałam okazję posmakować ciasta dyniowego i było pyszne więc wzięłam przepis i oto właśnie dziś wypróbowałam i upiekłam.

Taki przepis dostałam:
ciasto:
2 szklanki dyni (startej na grubej tarce)(*) (dałam 2,5 szklanki dyni 
+ 1,5 banana rozdrobnionego widelcem) 
2 szklanki mąki
1 szklanka oleju (*)( dałam pół szklanki)
1 szklanka cukru (*) (+ dodałam jeden cukier waniliowy) 
2 łyżeczki sody (*) (dałam jedną łyżeczkę sody + pół łyżeczki proszku do pieczenia)
4 jajka
bakalie (*) ( dałam mix orzechów oraz rodzynki)
2 łyżeczki przyprawy do piernika (*)( dałam trzy łyżeczki przyprawy do piernika +
jedną łyżeczkę cynamonu  
Jajka ubić z cukrem następnie dodać olej, mąkę, sodę, przyprawy - wymieszać   
mikserem. Następnie dodać dynię oraz bakalie i wymieszać już łyżką.
Piekłam w piekarniku około 1h 20min w 200 C.  
polewa:
1 łyżka masła  
1 łyżka serka Almette 
kilka kropel olejku waniliowego
2-3 łyżki cukru pudru 
Wszystko na patelnię - rozpuścić i ciepłą polewą polać ciasto
(*) - moje modyfikacje 
Ciasto wyszło bardzo aromatyczne i dość wilgotne. Smacznego:)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...