wtorek, 1 października 2013

Miasteczko Galicyjskie - część II

Witam ponownie:) Czas kontynuować nasz spacer.  Wychodząc z pracowni garncarskiej udajemy się na drugą stronę miasteczka. Na swojej drodze napotykamy Remizę Straży Pożarnej - replika budynku O.S.P.  z Lipinek. We wnętrzu znajduje się typowe wyposażenie strażackie. Tutaj spędziliśmy mnóstwo czasu - Pan który opowiadał o remizie robił to tak ciekawie, że można było go słuchać w nieskończoność:) Niedaleko remizy stoi Kapliczka św. Floriana - replika  oryginalnego zabytku zachowanego na rynku w Zakliczynie.
Udajemy się teraz do domu krawca (rekonstrukcja niezachowanego budynku w Czchowie) We wnętrzach można zobaczyć dawne wyposażenie pracowni krawieckiej oraz wystrój mieszkania pobożnej rodziny żydowskiej.
No to idziemy dalej do Cukierni "Lwowskiej" - kopia budynku zachowanego na rynku w Ciężkowicach.
We wnętrzach urządzono cukiernię - przynajmniej tak myślałam, jakież było moje zdziwienie gdy zobaczyłam to:
Wchodząc do "cukierni" nie zauważyłam tego:
M. miał niezły ubaw ze mnie:) jemu bardzo wystawa się podobała. No, ale chodźmy dalej...a dalej jest Poczta Galicyjska (rekonstrukcja niezachowanego budynku z Lipnicy Murowanej) Wchodząc do środka możemy zobaczyć  urząd pocztowy z okresu późnej monarchii austro-węgierskiej.
Idąc dalej napotykamy na "szwarc-mydło-powidło" czyli sklep kolonialny (kopia budynku z Zakliczyna)
Opuszczając sklep udajemy się do magla i fryzjera (rekonstrukcja niezachowanego budynku z Zakliczyna)
Na samym końcu miasteczka znajduje się Posterunek Żandarmerii (rekonstrukcja niezachowanego budynku z Zakliczyna). Wnętrza są niedostępne dla zwiedzających gdyż tu urzęduje ochrona Miasteczka Galicyjskiego
A na koniec Karczma Galicyjska (rekonstrukcja budynku z Orawki). Kuchnia serwuje tradycyjne potrawy sądeckie. Jeśli tam będziecie to polecam wrzucić coś na ząb:) Karczma to ten budynek w dali:
I już ostatnie zdjęcie z miasteczka, ot taki obrazek:)
Czas płynął tam strasznie szybko, aż za szybko. Niestety nie zdążyliśmy odwiedzić Sądeckiego Parku Etnograficznego, który znajduje się tuż za miasteczkiem. Godzina 18.00 zbliżała się nieubłaganie i park wraz z miasteczkiem lada chwila miał zostać zamknięty. Teraz jest motywacja by tam znowu wrócić:) Może niedługo się uda?

18 komentarzy:

  1. "ziemniaki, chleb, kasza, śledzie"-podstawa jedzenia-tak to było i sanepidu nie było do czepiania się sąsiedztwa produktów :). Trochę mnie rażą te świeżo wybielone ściany pomieszczeń, ale się czepiam. To poproszę bułkę "Star", lub "Jelcz" i tym "tramwajem-niewypałem" jadę z Wami zwiedzać dalej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapraszamy na zwiedzanie z agulcem:P a wiesz, że nie zwróciłam uwagi na te białe ściany? Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  2. Świetny spacer nam zafundowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję i namawiam do odwiedzenia miejsca:)

      Usuń
  3. Chciałabym kiedyś zwiedzić to miasteczko nawet nie wiedziałam że takowe istnieje a teraz wiem dzięki Tobie. Dziś na zdjęciach moje klimaty kuchnia , piękny kredens, komódki , zegar , skrzynka pocztowa..... nie będę dalej wymieniać bo jest trochę rzeczy. Pozdrawiam i miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje klimaty również:) tak jak Ty uwielbiam kuchnię, w końcu to serce domu:) jak będziesz kiedyś miała czas lub będziesz przejazdem zajrzyj koniecznie:) dobrego wieczoru!

      Usuń
  4. Zawsze się zastanawiam, skąd wzięto tyle eksponatów. Przecież chyba nie od jednego człowieka. Chociaż... Piękna ekspozycja .
    Meble nietuzinkowe im rzadko spotykane. Wyposażenie fryzjerskie i i inne, których zastosowania nawet nie odgadnę.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też się zastanawiałam i zapytałam przewodnika, który tam był:) Odpowiedział, że sporo eksponatów pochodzi od ludzi z okolicznych wiosek i od pracowników miasteczka. Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  5. Oglądając twoje zdjęcia wróciły wspomnienia. Byłam zachwycona tym miejscem.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a w Parku Etnograficznym za miasteczkiem byłaś?

      Usuń
  6. Tak patrzę na te fotki i mam wrażenie, że już tam kiedyś byłam... kojarzy mi się jakaś wycieczka szkolna w podstawówce, ale aż nie chce mi się wierzyć, że tak daleko nas nauczyciele zabrali;-P

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdjęcia wspaniałe, a te stare meble i przedmioty zachwycające! Ciężko by mi było opuścić te miejsce:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Byłem, widziałem, znam. (Już drugi raz to dzisiaj pisze chociaż na róznych stronach) I tak mi sie podobało że zapomniałem narobić zdjęc. A u strażaków tez stałem i słuchałem dobrą godzinę, bo ręka mi bezwiednie poleciała do eksponatu i pan strażak zauważył - nie dotykac eksponatów!- a wie pan co to jest ?... nie wiedziałem a potem już poszło... bardzo sympatyczny gaduła z ogromna wiedzą :))) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak: nie dotykać eksponatów i wtedy się zaczęło:) bardzo miło pana strażaka wspominam, a jak zaczął jeszcze gadać o żonie to popłakałam się ze śmiechu:)

      Usuń
  9. Czytałam i oglądałam Twoją relację kilka razy. Poczułam się, jakbym tam była naprawdę. Świetne to miasteczko.

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajne miasteczko. Uliczki wybrukowane lepiej niż w centrum mojego miasta. Szkoda, że tak daleko mieszkam i rzadko bywam w tamtych stronach. Ja mogę polecić skansen wsi w Ochli pod Zieloną Górą. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. W robieniu zdjęć jesteś prawdziwym profesjonalistą.
    Są świetne. Byłam w Miasteczku Galicyjskim w Nowym Sączu.
    W tym dniu był najazd najazd turystów. przyjechało 5 autokarów.
    Miałam trudności z robieniem zdjęć.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo, ale do profezjonalizmu mi daleko. Czasem naprawdę długo czekam by zrobić zdjęcie bez ludzi:)

      Usuń

Dziękuję za poświęcenie chwili na umieszczenie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...