czwartek, 21 listopada 2013

Kościół św. Filipa i św. Jakuba w Sękowej

W pewną listopadową niedzielę postanowiliśmy się wybrać do Sękowej. Jak pomyśleliśmy, tak też uczyniliśmy. Pretekstem do odwiedzenia tych stron był Kościół św. Filipa i św. Jakuba i niedzielna msza św. odprawiana o 16 po łacinie. Niestety mszy św. nie było - do końca października są tylko odprawiane. Nie zepsuło nam to humorów i samotnie zaczęliśmy oglądanie kościoła z każdej możliwej strony:) Drewniany kościół św. Filipa i św. Jakuba położony jest na pograniczu wsi Sękowa i Siary, w zakolu rzeki Sękówka. Troszkę dziwi, że taki teren został wybrany na wybudowanie kościoła, ponieważ podobne obiekty stawiano na wzgórzach m.in. po to by uchronić je przed powodzią. Według legendy, surowce do budowy, początkowo gromadzone były w innym miejscu, co noc same "powracały" nad wodę, aż konstruktorzy dali za wygraną. Faktem jest, że w ciągu kilku wieków kościół stojący nad kapryśną górską rzeką ani razu nie został zalany. Został wzniesiony z modrzewiowego drewna ok. 1520 r., w stylu gotyckim. W 2003 r. zabytek został wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego UNESCO. 
Tutaj troszkę historii (dla chcących czegoś więcej zapraszam tutaj (klik):
Po obejrzeniu go na zewnątrz, mieliśmy wielką ochotę zobaczyć kościół wewnątrz. W ogóle klimat wokół był taki tajemniczy i ten zapach starego drewna, do tej pory go czuję. W budynku obok świątyni mieści się ośrodek pomocy społecznej i właśnie obok niego kręciła się jakaś Pani więc zapytałam czy można kościół zwiedzić w środku:) jakie było moje zdziwienie gdy okazało się, że kobieta ma klucze i nas wpuści. Wchodzimy przez zakrystię:
I jeszcze ostatnie spojrzenie na kościół i wracamy do domu:
Na koniec dziękuję za wszystkie komentarze pod ostatnim postem. Wszystkie czytam nawet po parę razy. Dobrego wieczoru!

23 komentarze:

  1. Piękne wnętrze. Lubię drewniane kościoły. Zazwyczaj w małych miejscowościach do środka można dostać się jedynie podczas mszy. Mieliście szczęście ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Znam zapach drewnianych kościółków. W taki sposób, kościółek opowiada nam swoją historię.
    Piękne malowidła na ścianach. Konstrukcję dachu takiego kościoła widzę po raz pierwszy. Coś niesamowitego. Najbardziej podoba mi się skromny wystrój wnętrza.
    Jest jeszcze coś. Przy oglądaniu zdjęć, wyobrażam sobie co mogą w takim wnętrzu robić. Dla kogo, gdzieś koło drzwi stoi klęcznik, dla kogo stoją ławy na zewnątrz, pod dachem.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinno być w drugim zdaniu od końca: ... co mogą w takim wnętrzu robić ludzie.

      Usuń
  3. Cudny kościółek. Drewniane kościoły mają niepowtarzalny klimat.
    Macie szczęście do ludzi, bo to nie pierwszy raz, gdy Was wpuszczają do środka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Drewniany kościółek jest wyjątkowo piękny. Świetnie go ukazałaś.
    Twoje zdjęcia ukazują jego piękno. Byłaś jesienią, drzewa pozbawione liści odsłoniły go...
    Byłam latem, zdjęcia mam marnej jakości bo mocno świeciło słońce.
    Serdecznie pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Kościół zrobił na mnie niesamowite wrażenie, jest przecudny z tymi filarami na zewnątrz i wnętrze również z klimatem . Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne miejsce i miało szczęście do osób, które nie pozwoliły na jego zniszczenie.
    Jego budowniczowie, jak widać, doskonale znali warunki hydrologiczne terenu, a niektórzy twierdzą, że kiedyś to taka ciemnota panowała .... nie to, co teraz ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam takie stare drewniane kościoły. Mają niesamowity klimat.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten kościółek jest cudny...Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Najbardziej to mnie się podoba ostatnie spojrzenie na kościół ;)) A z tamtych okolic to cerkwie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Historia z cudowną wędrówką budulca na miejsce przeznaczenia wbrew woli ludzkiej jest dość często spotykana w tzw. podaniach ludowych :). Kościół do I-szej Wojny był bardzo bogato wyposażony, niestety miał pecha i znalazł zbyt blisko linii frontu, a w szczególności austriackich okopów. Przedstawiciele narodu Mozarta, Schuberta i Mahlera, którzy mieli nam w Galicji nieść kaganek oświaty i kulturę, użyli cennych barokowych elementów wyposażenia, a także ścian kościoła jako opału i budulca fortyfikacji.

    OdpowiedzUsuń
  11. Wspaniały klimat w tym kościele. Poczułam zapach starego drewna i tą tajemniczość o której wspomniałaś.

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudowne miejsce, z na pewno niepowtarzalnym klimatem. Ołtarz majestatyczny. Uwielbiam drewniane kościoły chyba dlatego, że w mojej okolicy ich praktycznie nie ma. Cieszę się, że kościół jest w takim stanie i został doceniony przez UNESCO. To daje jakiś gwarant bezpieczeństwa i istnienia przez kolejne dziesięciolecia. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudze chwalicie, swego nie znacie :) można by powiedzieć. W Twoich okolicach jest duzo kościołów szachulcowych zaliczanych do kościołów drewnianych, najczęściej z pięknym drewnianym wnętrzem. A już blisko Ciebie masz prawdziwą perełkę w postaci bardzo rzadkiego na tych terenach, w słupowo-ramowego drewnianego kościółka z końca XVII wieku. Jest to kościół poewangelicki p.w. Oczyszczenia NMP, we wsi Dębica, w gm. Rymań, ok. 30 km na pd. od Kołobrzegu.

      Usuń
    2. W Dębicy byłam, owszem, ale jest to wyjątek od reguły. Jeśli chodzi o wnętrza kościołów szachulcowych - nie miałam okazji zobaczyć, trafiam przeważnie na zamknięte drzwi. :)

      Usuń
    3. Niestety, sporo jest zamkniętych na głucho. To jest bardzo frustrujące jeśli się jedzie specjalnie z daleka żeby kościół obejrzeć, i całuje się klamkę. Mogłabyś opisać swoje wrażenia z Dębicy? Byłaś w środku?

      Usuń
    4. W Dębicy byłam na ślubie kuzynki, mam chyba nawet zdjęcia ze środka, ale raczej nadające się do rodzinnego albumu niż na blog. Kościół jest w dobrym stanie, przykuł moją uwagę właśnie tym, że nie jest szachulcowy. Wtedy jednak bardziej skupiona byłam na uroczystości niż na zwiedzaniu, ale dałeś mi motywację, żeby pojechać tam jeszcze raz w celu typowo turystycznym. Ewentualnie mogę Ci przesłać jakieś fotki drogą prywatną, do własnego wykorzystania.

      Usuń
    5. Będę wdzięczny, ale od razu zaznaczam że fotki potrzebuję do wykorzystania na blogu, gdyż drewniane kościoły i cerkwie to moje hobby. Opisuję je i zamieszczam zdjęcia.

      Usuń
    6. No to niestety musimy poczekać na lepszą pogodę i się tam wybiorę, bo na zdjęciach, które mam, jest moja rodzina, więc nie do publikacji. Ale jak już się tam wybiorę, to o Tobie też będę pamiętała.

      Usuń
  13. Drewniane kościoły mają duszę. Ja nie przepadam za budowlami sakralnymi bo budzą jakiś dystans. Ale są wyjątki, jak chociażby ten.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy od miejsca. Drewniane rzeczywiście mają inny klimat, ale i murowane takie bywają. Polecam cerkiew św. Michała Archanioła w Bielicznej i św. Męczennicy Paraskewii w Łopience. Trzeba spory kawałek dojść i tu i tu, ale zapewniam Cię że warto.

      Usuń
  14. Piękny kościół, bardzo szczegółowo go ukazałaś. Wnętrze przytulne i takie swojskie, bez nadmiernej ornamentyki.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. uwielbiam takie miejsca. Niepowtarzalny klimat:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcenie chwili na umieszczenie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...