piątek, 8 listopada 2013

zamek Tenczyn

Potężne ruiny zamku Tenczyn, położone są na szczycie góry, która kiedyś była wulkanem na wysokości 403 m. Był to jeden z największych zamków Małopolski. No to co? jedziemy:)
Przyjmuje się, że pierwszy zamek, o konstrukcji drewnianej zbudowano około 1319 roku. Zbudował go kasztelan krakowski Nawój z Morawicy (największa na zamku wieża, nazywa się do dziś "Nawojową Wieżą"). Twórcą zamku murowanego był syn Nawoja - Jędrzej (wojewoda krakowski i sandomierski). Wzniósł on dalszy fragment zamku na najwyższej części wzgórza, gdzie mieszkał i zmarł w 1368 roku. To on pierwszy przyjął nazwisko Tęczyński. Syn Jędrzeja, Jaśko, odnowił i rozbudował zamek, a także założył kaplicę. Władysław Jagiełło więził tu jeńców krzyżackich po bitwie pod Grunwaldem. W XVI wieku na zamku bywali wybitni Polacy m. in. Mikołaj Rej i Jan Kochanowski. W XVI wieku przy zamku znajdowały się: folwark, łaźnia, browar ze słodownią i dom praczek. W 1570 r. kasztelan wojnicki - Jan Tęczyński rozpoczął wielka przebudowę zamku - wraz z podgrodziem został otoczony murem kurtynowym, wzmocniono go basteją wjazdową i dwoma pięciokątnymi bastejami. Pod zamkiem rozciągały się ogrody i winnice. Gruntowna przebudowa kaplicy zamkowej wykonana została w początkach XVII w. przez Agnieszkę z Tęczyńskich Firlejowa (fundatorka klasztoru o. Karmelitów Bosych w Czernej). W 1637 r. zmarł wojewoda krakowski Jan Magnus Tęczyński, ostatni przedstawiciel rodu. W czasie Potopu szwedzkiego zamek został doszczętnie spalony. Po pożarze został odbudowany. Po wymarciu rodu Tęczyńskich zamek przechodził z rak do rąk. Wielki pożar w 1768 roku sprawił, że zamek już się nie podniósł i popadł w ruinę. W 2009 został zamknięty dla zwiedzających. Nam jednak udało się wejść na zamek, ale o tym później:) Tutaj parkujemy samochód i idziemy do góry:
Już widać kawałek ruin:
Jesteśmy:)
Na początek spacerujemy wąską ścieżką wokół zamku. Nie ukrywam, szukaliśmy wejścia do zamku! Udało się! Wystarczyło się wspiąć po rusztowaniu (prowadzone są na zamku prace rekonstrukcyjne). Zapraszam do środka:
A to zdjęcie z rusztowania:
Z zamkiem związana jest nie jedna legenda. Opowiem Wam dwie:)
Ponoć już bardzo dawno temu, z ust do ust przekazywano sobie informacje o bogactwach, które czekały na śmiałków w podziemiach założenia zamkowego. Pewnej nocy znaleźli się miłośnicy złota. Zabrali oni kilofy, łopaty i latarki i wyruszyli na poszukiwanie bogactwa. Po kilku godzinach intensywnej pracy, stanęli pod żelaznymi drzwiami. Gdy je otworzyli, znaleźli się w pustej komnacie z marmurowym stołem, ustawionym na środku. Jeden z nich zauważył kolejną pieczarę, do której wejście znajdowało się pod owym stołem. Ponieważ pozostałych kompanów obleciał strach, ów śmiałek zapuścił się w jej czeluści. Gdy tylko znalazł się w środku, jego oczom ukazały się złote ściany oraz przepięknie dekorowane skrzynie z rubinami i diamentami. Młodzieniec próbował pochwycić skarby, jednak jakaś niewidzialna siła nie pozwalała mu dotknąć niczego, co znajdowało się w tajemniczym miejscu. Wreszcie, gdy kogut zapiał, pojawiło się dwóch mężnych rycerzy, którzy w przypływie szału próbowali zabić mężczyznę. Śmiałkowi udało się wykrzyczeć słowa: „Święta Barbaro, ratuj” i w tej samej chwili niewidzialna siła wypchnęła go samotnie na powierzchnię. Historia nie skończyła się szczęśliwie, bo choć młodzieniec uszedł z życiem, na skutek wydarzeń w zamku, stracił rozum.
Inna historia ostrzega turystów, którzy po zmroku chcą zapuścić się w okolice ruin. Ponoć na murach, jak i drodze dojazdowej pojawia się straszny rycerz, który przeraża samym wyglądem (obydwie legendy skopiowane z internetu)
I ostatnie spojrzenie na zamek:
Dziękuję za Waszą obecność!:)

18 komentarzy:

  1. Z ogromnym zaciekawieniem oglądałam zdjęcia zamku Tenczyn. I chociaż byłam tu kilka razy ( jadąc autostradą A-4 do Krakowa jest dobry zjazd do zamku w Rudnie) nigdy nie miałam możliwości zobaczenia jak przebiegają we wewnątrz prace renowacyjne...Zaciekawił mnie również parking. Wnioskuję, że znajduje się u podnóża zamku. Z której części? wschodniej czy południowej...Zachęciłaś mnie aby jak najszybciej zobaczyć zamek prawie w nowej odsłonie.
    Świetny post, czytałam go z dużym zainteresowanie.
    Życzę ci miłego, słonecznego weekendu.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, parking znajduje się u podnóża zamku, można do niego dojechać ulicą Zamkową. Zwany jest parkingiem leśnym i podobno nie brakuje tutaj osób, którzy lubią cudze radia...nam jednak nic się nie przytrafiło. I tak masz rację to strona wschodnia jest. Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Dzięki za odpowiedź...Nam jest lepiej zjechać z autostrady A-4, potem i tak musimy kierować się w stronę Krzeszowic...
      Mam wielką ochotę aby jutro pojechać do Rudna ale nic nie wskazuje, że będzie słoneczna pogoda. U mnie dzisiaj od rana pada deszcz. Spacerowanie w strugach deszczu nie wchodzi w rachubę...
      Życzę miłego świętowania.
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  2. Wow! Imponująco wyglądają te ruiny. I Ty mówiłaś, że byś się bała jeździć po moich wiochach?! Ja bym nigdy nie wlazła na rusztowanie :))))) Hehe, czyli mamy po równo w kategorii: szaleństwa.
    Remont może tchnie nowe życie w to miejsce... Fajnie by było.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i się wydało, że ciut nienormalna jestem:D a co do remontu to posuwa się on bardzo, bardzo powoli, ale z drugiej strony fajnie, że w ogóle:)

      Usuń
  3. Byłam tam kiedyś :) I fajnie było raz jeszcze pooglądać to miejsce, dzięki Twoim zdjęciom :)
    Dobrze, że ktoś się zainteresował tym zamkiem i zajął się nim :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie oprowadziłaś po zamku, jak dobrze że coś się dzieje i remontują. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy tam nie byłam, ale nazwa jest mi oczywiście doskonale znana. Ciekawe miejsce i dobrze, że zajęto się w końcu zamkiem, mam nadzieję, że nie popadnie do końca w ruinę.
    A tak w ogóle to podoba mi się nazwa Tenczyn :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję za oprowadzenie po zamku...Nie weszłabym na rusztowanie,żeby zrobić zdjęcie...Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ruiny, ruiny i jeszcze raz ruiny. Jest ich bardzo dużo w Polsce, a wśród nich niewiele takich, którymi by się ktoś opiekował. Na szczęście, powoli się to zmienia.

    OdpowiedzUsuń
  8. Z autostrady jadąc do Krakowa tyle razy widziałam zamek, ale tak trudno się tam wybrać.

    OdpowiedzUsuń
  9. nie słyszałam o takim zamku, ale ciekawe legendy się z nim wiążą :)
    fajnie masz, tak sobie podróżujesz

    OdpowiedzUsuń
  10. Noże w końcu i tam da się coś pozwiedzać?
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękny ten zameczek, a raczej jego ruiny. Ciekawa jestem jak będzie wyglądał po remoncie. Od nas do małopolskiego jest blisko, a przyznaje się, że nigdy tam nie byłam. Polska jest taka piękna i tak różnorodna, że jeszcze wiele przed nami. Będę pilnie śledzić kolejne nowinki.
    Pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń
  12. Kusi aż aby tam po ciemnicy połazić... W Ogrodzieńcu organizują latem noc z duchami i powiem że fajna sprawa, i w tym widzę ratunek dla takich ruin. Bo kto nie chciałby się trochę "pobać" tak chociażby dla zabawy.
    ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Solidna porcja wiedzy okraszona pięknymi zdjęciami - jak zwykle u Ciebie :). Swoją drogą, dziwnie to brzmi : "zamek konstrukcji drewnianej" :D.

    OdpowiedzUsuń
  14. Zamek zaprezentowałaś bardzo ciekawie. Już tyle razy tam byłem, ale od poczatku remont nie. Udało Ci się wejść do środka?
    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, po rusztowaniach się da wspiąć na górę:D:D:D nie lada to wyczyn, ale dla chcącego...

      Usuń

Dziękuję za poświęcenie chwili na umieszczenie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...