niedziela, 1 grudnia 2013

w Muzeum Chleba

Nieco ponad rok temu zapraszałam Was do Żywego Muzeum Piernika (klik) na wypiek pysznych pierników - do tej pory mam jeden pamiątkowy w domu:) Dziś jedziemy do Muzeum Chleba - będziemy zwiedzać i piec chleb!
W maju 2000 r. w Radzionkowie otwarto Muzeum Chleba - powstało ono z szacunku dla historii i z potrzeby serca. To miejsce jest inne niż wszystkie -  można w nim dotykać niemal wszystkich eksponatów, a także samemu uformować i upiec chleb. Zdjęcia, maszyny, narzędzia i urządzenia uporządkowano zgodnie z procesem powstawania chleba (od orki, siania i zbioru zbóż, poprzez młócenie, mielenie, aż po wypiek)
Zwiedzanie zaczynamy od obejrzenia filmu "Chleb" - o historii, kulturze i tradycjach związanych z chlebem.
Po obejrzeniu filmu przychodzi do nas przewodnik i idziemy zwiedzać. My trafiliśmy na grupę emerytów, których uwielbia Pan Piotr (właściciel) i to właśnie on nas oprowadzał:) Zaczynamy od mniejszej sali wspomnień:
Zaskoczyła mnie wielkość suszarki:D
Teraz czas na wypiek. W tym celu udajemy się tutaj:
 Każdy otrzymuje kawałek ciasta i zaczynamy tworzyć mini chlebek:
 Wszystkim się udało i oto dowód:
Wkładamy nasze chlebki do pieca i idziemy dalej zwiedzać:
Dalszą część zwiedzania zaczynamy od opowiadania o chlebie (odbywa się ona w większej sali wspomnień). I tutaj dołącza do nas grupa dzieci:
Kolejnym punktem zwiedzania jest lekcja w dawnej klasie. Tutaj Pan Piotr opowiada jak to dawniej w szkole bywało. 
Na koniec lekcji można było sobie popisać na kamiennych tabliczkach rysikiem:
Następnie udajemy się do piekarni w Muzeum Chleba:
I teraz już czas odebrać własne wypieki. Idziemy do Bacówki:
Pyszny mini chlebuś:) Już go nie ma, zjedzony został prawie zaraz!
Na koniec tej wyprawy pokażę Wam przedmiot, który mnie najbardziej rozśmieszył:
Co to jest? Kubek dla wąsatych:D Zapraszam do odwiedzenia tego miejsca, świetnie można spędzić tutaj czas:) Dziękuję za wszystkie komentarze i odwiedziny. Dobrej niedzieli dzisiaj!

21 komentarzy:

  1. podobno szkoły/przedszkola organizują wyjazdy do takich miejsc - a dzieciaki mają sporo frajdy z samodzielnie upieczonych bułeczek czy chlebów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pan Piotr właśnie mówił, że głównie szkoły przychodzą zwiedzać to muzeum. Podobno turystów indywidualnych można na palcach jednej ręki liczyć:) a frajdę z samodzielnie upieczonych chlebków mają nie tylko dzieci:D

      Usuń
  2. Agulcu :)
    Ciekawy Twój post, piękne zdjęcia, mogłam co nieco zobaczyć, z tym że aż wstyd mi że tam nigdy nie byłam zwłaszcza że mam z 10 kilometrów do tego miejsca, choć dzieci na wycieczce szkolnej oczywiście były, ale mamusia nie :)
    Uściski ślę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Łaaaaa! Kubek dla wąsatych :D Idealny to byłby prezent dla mojego chrzestnego :))))))
    Post mi się spodobał, jak zawsze wnikliwie i dokładnie opisane miejsce ze szczegółową relacją fotograficzną. Ja co prawda mam daleko do tego muzeum chleba, ale 8 km ode mnie jest Skansen Chleba, w którym oczywiście... NIE BYŁAM.
    Miłej niedzieli! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Co ja bym dała za taki chleb, który pamiętam z dzieciństwa...Teraz mamy tylko produkty chlebopodobne :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Super post! Ja tam jestem dosyć często. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powiadasz, że często jesteś, a to dlatego, że Ci się podoba czy inny powód?

      Usuń
  6. Fantastyczny kubek dla wąsatych...Cudowny post. Doskonale zdjęcia.
    Hmm, najwyższa pora aby się wybrać do Muzeum Chleba. Jestem pod wrażeniem Twojego postu.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pan Mankiewicz ma serce do tego co stworzył. Dalego tak pięknie opowiada. :) W ławce szkolnej sobie posiedziałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a pewnie, że se posiedziałam:)

      Usuń
    2. Ja tu tez ostatnio byłem :)

      Usuń
  8. Fajne miejsce :)
    Kubek dla wąsatych to ciekawy pomysł, nie sądziłam, że ktoś coś takiego wymyślił.

    A ja w takich ławkach się jeszcze uczyłam :) Na tabliczkach już nie pisałam, aż tak wiekowa nie jestem ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj jak chciałabym tam być i zwiedzić wszystko, lubię takie swojskie klimaty a taki kubek dla wąsatych przydałby się dla mojego męża. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  10. Plan odwiedzenia muzeum w Radzionkowie mam od dawna, ale na razie na planach pozostaje. Dzięki za pokazanie, przynajmniej wiem jak to wszystko wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  11. Już dla samego zapachu pieczonego chleba warto tam pojechać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Niesamowite muzeum! Tak to pięknie opisałaś i przedstawiłaś na zdjęciach, ze aż chciałoby się tam być- teraz , zaraz , natychmiast! Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Super zdjęcia :)
    Suszarka i motorower najbardziej mi się podobają ;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Coś pięknego, takie muzeum. Ile tam staroci! Chciałabym , jeszcze chociaż raz , zjeść kawałek PRAWDZIWEGO, nie "maszynowego", chleba. Teraz, to jakieś "niewiadomoco", bez smaku i zapachu.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ciekawe miejsce. Lubię oglądać stare rzeczy związane z codziennym życiem. Świetna pralka, kasa i wszystko inne. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Misz masz w tym muzeum, niby że chleba a tu i motor i żelazka, obok komputery i milion róznych różności. Dobra zwiedziłem tutaj :))

    OdpowiedzUsuń
  17. wspaniały fotoreportaż, wybieram sie tam, wybieram i wybrać się nie mogę!! ciekawy blog fotograficzny, będę tu częstym gościem, obserwuję i pozdrawiam serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcenie chwili na umieszczenie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...