piątek, 10 stycznia 2014

Miejska Góra

Miejska Góra wznosi się ponad miastem Limanowa na wysokość 716 m n.p.m. Znajduje się ona w Beskidzie Wyspowym. Miejska Góra sąsiaduje z Łysą Górą - 781 m n.p.m. Dlaczego o tym piszę? Bo właśnie ze szczytem Łysej Góry związane są legendy, które bardzo mi się spodobały i chcę Wam je opowiedzieć. Jedna z nich głosi, że Niedzielę Palmową na szczycie Łysej Góry diabeł suszy pieniądze, które trzyma ukryte w jaskini. Według innej legendy istniała tutaj dawniej w miejscach o nazwie "Karczmisko" i "Kościelisko" osada, która zapadła się pod ziemię. Tak ukarani zostali mieszkańcy, którzy niedzielę spędzali nie w kościele, a w karczmie. Podobno przykładając w to miejsce ucho do ziemi można usłyszeć dzwony kościelne. Wracając do Miejskiej Góry to widać ją już z daleka:
Dotrzeć na tę górę można wieloma drogami. My wybraliśmy trasę wzdłuż drogi krzyżowej, która ciągnie się od kamieniołomu aż po sam szczyt Miejskiej Góry. Każda stacja ma swoją kapliczkę. Jest to dość nietypowa droga krzyżowa ponieważ składa się na nią XV stacji. Spacer jest dość krótki, ale intensywny (postanowiliśmy znowu troszkę podbiec) i bardzo miły tym bardziej, że pogoda dopisała. Czułam się jakby była wiosna, a nie zima. W drodze napotykamy ławeczki i wiatę pod której dachem można się posilić. 
I powoli docieramy na Miejską Górę:
Na szczycie Miejskiej Góry znajduje się Krzyż Jubileuszowy. Został zbudowany w latach 1997-1999. Krzyż ma wysokość 37 metrów, rozpiętość ramion 12 m. Jego konstrukcja jest dwuczęściowa. Dolna część, wsparta jest na czterech podporach, a w połowie jej wysokości znajduje się kolisty taras widokowy. Górna część to stalowa konstrukcja kratownicowa. Cała konstrukcja ma masę 350 ton. Projektantem krzyża był limanowski architekt Leszek Pilawski. Widok z tego miejsca jest niezwykle malowniczy. Podziwiać możemy panoramę miasta, malownicze pejzaże Beskidu Wyspowego, Gorce z najwyższym szczytem Turbaczem, a przy dobrej pogodzie na horyzoncie pojawiają się Tatry.
A to widoki z tarasu:
Pamiętam jak byłam mała to uwielbiałam się sturlać z górki. Będąc na tarasie miałam taki widok:
Miałam ochotę dołączyć do dzieci, ale chyba bym głupio wyglądała:D 
Dziękuję za Waszą tutaj obecność! Pozdrawiam wiosennie:)

19 komentarzy:

  1. Prawie jak na Giewoncie ;) Pięknie to wygląda. Od razu widać, że to ciekawa okolica, choć nie chciałabym się tam znaleźć w wietrzny dzień, a dziś na Mazowszu wieje, że ho ho... :0

    OdpowiedzUsuń
  2. To u mnie na Wybrzeżu wieje dziś , że ho,ho....
    Bardzo "udany" ten krzyż widokowy, podoba mi się forma jak i funkcjonalność.
    Ja bym jednak poturlała się , choć trochę z górki- co to zakazane powyżej 15lat- nie.
    [Ludzie się dziwują tam gdzie dziwować się nie powinni, przez to są smutasami i nie potrafią się cieszyć życiem (bo nie wypada)- to nie o Tobie oczywiście]

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładna pogoda, to i widoki piękne mieliscie :) A do dzieci trzeba było dołączyć ;) A jak inni mają z tym problem, to ich .... problem ;) Ja w Czarnogórze boso, po deszczu, na ulicy sobie poskakałam :) Było super :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Urzekające widoki.....pogoda nasz rozpieszcza w ten zimowy czas :) ....chociaż u mnie dzisiaj, ostro wiało !....

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, ze mnie tam nie było, ja bym się turlała, że ho, ho :)
    Dzięki za kolejną piękną wycieczkę :)
    Cmok jak smok :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Można powiedzieć, że droga krzyżowa z prawdziwego zdarzenia na tą Miejską Górę. Niech suszy sobie diabeł te pieniądze- diabelskich bym nie chciała. A osada która się zapadła...ciekawa legenda. Kiedyś oglądałam fantastyczny film dokumentalny o Rosji. Jest jezioro ,na którego dnie jest zatopiona cerkiew. Ludzie w to wierzą i zimą, kiedy jezioro skute jest lodem czołgają się na środek i ponoć widzą tą cerkiew. To tak a propos dzwonów kościelnych, które słychać, gdy się przyłoży ucho do ziemi. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. No to jestem ;)
    Piękne widoki, świetne miejsce. Zauważyłam, że mimo epizodu z lękiem wysokości na Kopcu Kościuszki, jednak lubię patrzeć na świat z góry. Zastanawia mnie jednak jedna rzecz, bo nie mam rozeznania - czy tylko w Polsce, czy też na całym świecie ludzie stawiają krzyże na szczytach? Giewont, Miejska Góra, Góra Krzyżowa w Strzegomiu? To są trzy pierwsze, które mi teraz się skojarzyły.

    Legenda z suszeniem kasy przez diabła dobra :D Już sobie wyobraziłam taką akcję, haha!
    PS: Odnośnie wiatru - nad morzem jakby Ksawery numer 2. Na szczęście mamy prąd, w Pomorskim w nocy go brakło. Pozdrówki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Co raz to więcej takich miejsc powstaje. ;) Super widoki stąd.:)
    Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajna relacja i piękne zdjęcia. :)
    Nie wiedziała, że tam jest droga krzyżowa, lata temu jak byłam u góry, to jeszcze nie jej było. Wizytę na górze Miejskiej od lat wspominamy, bo gdy się tam wybierałam, to powiedziałam, że chciałabym wejść do kapliczki, która się mieści pod krzyżem Jubileuszowym, ale wszyscy zgodnie twierdzili, ze to niemożliwe, bo kapliczka jest zawsze zamknięta. Wyszłam na górę a tu kapliczka otwarta, akurat zakonnica przyszła podlać kwiaty.
    A z krzyżem Jubileuszowym jest też taka historia, że ukończyli go budować na przyjazd Jana Pawła II, który odwiedził Limanową 16.06.1999 roku. Większość mieszkańców czekała wówczas pod krzyżem na przylot papieża helikopterem, a ten przyjechał samochodem i zatrzymał się na chwilę na rynku.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne widoki nam pokazałaś. Fantastyczna zabawa dla dzieciaków , faktycznie chciałoby się do nich dołączyć. Fajna wycieczka. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ciekawe legendy. Fajny post :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Stęskniłam się za takimi "górkami" :)

    OdpowiedzUsuń
  13. My dorośli zawsze boimy się pobawić jak dzieci ze względu na to,że głupio....trochę szkoda , bo przekonałam się już wiele razy ,że taka spontaniczność wcale nie jest przyjmowana przez innych jako głupia :) Fakt faktem jednak ,że wzbraniamy się przed nią mocno :) Beskid jest piękny, nie byłam nigdy w tym miejscu, o którym piszesz. Legendy również mi się spodobały...i wiesz też mam ochotę sturlać się z górki :) Pozdrawiam Ina

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja tam bym się sturlała :). W Limanowej byłam lata temu na kolonii, piękna jest panorama okolicy widziana z tarasu. Fajnego weekendu.

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetna wycieczka!
    Z tym suszeniem to na pewno o pieniądze chodziło, a nie o zęby, że niby taki uśmiech/?
    :))
    a turlanko wskazane!
    Hm trudno że komuś wydaje sie ze głupio, ważne że Ty masz z tego frajdę! Korzystaj i nie zastanawiaj się kolejny raz!
    :)) ściskam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O pieniądze chodziło, a nie o zęby przynajmniej tak mówi legenda:D Podobno co roku przychodzi je suszyć w Niedzielę Palmową - schował je skubaniec w jaskini:D Pozdrawiam:)

      Usuń
  16. Pogoda sprawia, że wycieczka wygląda na wczesnowiosenną, a nie zimową. Czuję to słońce i zapach trawy na górze.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  17. W Limanowej bywałam, ale na Miejskiej Górze nie byłam, a szkoda, bo widoki piękne. Krzyż widziałam tylko z dołu. Lubię legendy, a te są ciekawe. Pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja też byłam w Limanowej. Niestety, nie odwiedziłam Miejskiej Góry.
    Teraz wiem, że to błąd.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcenie chwili na umieszczenie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...