poniedziałek, 20 stycznia 2014

"po ogień" :)

Moja mama mówi, że wpadam "po ogień" jak tylko gdzieś na chwilkę i przejazdem. Dziś zabiorę Was do jednego z nadbałtyckich letnisk, do Sarbinowa.
Kiedyś Sarbinowo nosiło nazwę Ostseebad Sorenbohm i było w posiadaniu Niemiec. Miejscowość ma długą i w sumie całkiem czystą plażę, wzdłuż której biegnie spacerowa promenada.
Znalezisko:
Ruiny zamku;)
I niestety koniec dnia, słońce powoli wybiera się do snu:
Dziękuję za wszystkie przemiłe komentarze i odwiedziny. Pozdrawiam serdecznie:)
P.s. Jeszcze jedna sprawa: jeśli chcecie pomóc Kasi spełnić marzenie to zapraszam na http://polakpotrafi.pl/projekt/family-nordic-trip-2014. Kasia prowadzi bloga i bardzo lubi podróżować TUTAJ możecie co nieco przeczytać:)

18 komentarzy:

  1. Nie dotarłam jeszcze do Sarbinowa, moje wycieczki po Wybrzeżu, głównie rowerowe, kończyły się na Gąskach na wschód od Kołobrzegu i w Dźwirzynie na zachód :D Dalej już tylko samochodem i tylko w małych kawałkach ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna taka ekspresowa wycieczka "po ogień".

    OdpowiedzUsuń
  3. Super wycieczkę zrobiłaś mi, tam słoneczko a u mnie deszczyk dziobie, brrrr:( Lubię plaże, spacery , gdzie nie ma tłumów:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Echhhhhhhhh, marzenie, moje odwieczne marzenie, miłość do morza, wyssałam z mlekiem Matki i ... dlatego mieszkam gdzie mieszkam :(
    Buziole :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo bym ta teraz chciała się znaleźć. Cudownie i jest morze, które kocham. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Faktycznie "jak po ogień" było ;)) W Sarbinowie byłam kiedyś, dawno temu, ale morze to morze, wszędzie jednakowo szumi :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Sarbinowo jest mi znane ze słyszenia. Wiele osób z mojego otoczenia tam było. Ja jeszcze nie. Upodobałam sobie Półwysep Helski. Ale być moze do Sarbinowa też zawitam.

    OdpowiedzUsuń
  8. My też często wyjeżdżamy jak "po ogień" :)
    fajna taka wycieczka i ten Bałtyk :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Długo nie mogłam przekonać się do polskiego morza, ale spacery nad Bałtykiem lubię bardzo.
    Wpadłabym sobie chętnie jak po ogień na taką wycieczkę ale trochę km mam... trochę za dużo jak po ogień.
    ;))

    OdpowiedzUsuń
  10. W Sarbinowie nie byłam i już żałuję bo widać na zdjęciach,że to piękne miejsce. W ogóle czytając i oglądając Twojego bloga mam wrażenie ,że moja wiedza o Polsce jest bardzo uboga. Fajnie,że mogę u Ciebie tę wiedzę uzupełniać. Polska jest taka piękna :) Dzięki i pozdrawiam Ina

    OdpowiedzUsuń
  11. Zachody słońca nad Bałtykiem są wyjątkowe. Bardzo ciekawe znalezisko. Podejrzewam, że gdybym to ja znalazła tę rybę, wpadłabym w panikę i uciekała gdzie pieprz rośnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bałtyk....piękny......dawno nie byłam :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Och Agnieszko, marzę już o lecie.
    Pokazałaś kolejne przepiękne miejsce. Byłam dawno, jeszcze z Rodzicami.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Miło przenieść się nad morze w środku zimy. W Sarbinowie nigdy nie byłam, a i nad morzem dawno też nie. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  15. Ruiny zamku przygnębiają :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Byłam w Sarbinowie na pierwszych wakacjach z moim obecnym mężem, więc mam do tego miejsca sentyment :-) Bardzo mi się ta miejscowość podobała i dzięki Tobie wróciłam choć na chwilkę.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcenie chwili na umieszczenie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...