sobota, 18 stycznia 2014

Zaułek Niewiernego Tomasza

Tego miejsca chyba nie trzeba nikomu przedstawiać? Jeśli nie jest znane z nazwy to z funkcjonujących knajpek już na pewno . Zaułek Niewiernego Tomasza to bardzo urokliwy placyk. W IX wieku była to ul. Kącik. Zaułek mieści się nieopodal Rynku, w sąsiedztwie kościoła św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty. W piwnicy jednej z kamienic przy ul. Tomasza ma swoją siedzibę Loch Camelot i to właśnie artyści tego teatru nazwali ten placyk Zaułkiem Niewiernego Tomasza. Latem są tutaj rozłożone parasolki, czas jakby się zatrzymuje, czuć zapach kawy...To jedno z moich ulubionych miejsc w Krakowie. Oto i on:
Zostawiam serdeczne pozdrowienia. Miłego weekendu:)

17 komentarzy:

  1. Nie wiedziałam, że sie tak nazywa.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uroczy zakątek w Krakowie. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  3. Urokliwe miejsce. Będę musiała tam kiedyś wstąpić, jak będę w Krakowie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Prawdopodobnie przeoczyłam, bo przechodzić tamtędy przechodziłam - tak wynika z szybkiej analizy mapy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiedziałam że się tak nazywa, miałam przyjemność znaleźć się tam 2 tygodnie temu, gdy szliśmy spod Domu Turysty, na rynek, a następnie po spacerze, do Teatru Słowackiego na Kolędowanie z JP II. Zachwycił mnie urok tego miejsca, ślicznie oświetlonego nocą, tam czas jak by się zatrzymał :)
    Dzięki. Buźka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szczerze mówiąc nie znam tego miejsca i dziękuję, że je przedstawiłaś ! Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem nietutejsza i wszystko prócz Wawelu, Sukiennic, Rynku, Kościoła Mariackiego i Bramy Floriańskiej trzeba mi przedstawiać ;) Być może będę w tym roku w Krakowie (na jeden dzień) ale wątpię, żebym znalazła czas na tak szczegółowe zwiedzanie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Też lubię to miejsce :)) Byłam kilka razy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ach.... Loch Camelot.... Fantastyczne wspomnienia! I największy napiwek, jaki w życiu tam zostawiłam ;))))

    OdpowiedzUsuń
  10. Czy ja tam byłam, bo nie wiem już sama? Dziękuję za zdradzenie mi tego miejsca:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wiesz,że nie wiem czy tam byłam ...zupełnie nie kojarzę tego miejsca ze zdjęcia a przecież z Twojego opisu widać, że jest fascynujące. Muszę to sprawdzić przy najbliższej wizycie w Krakowie:) Pozdrawiam ciepło Ina

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie wiedziałam o tej nazwie. Na pewno przy okazji jak będę w Krakowie odwiedzę to miejsce:)Dziękuję i pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wcale Ci się nie dziwię, że tak bardzo lubisz to miejsce! Wydaje się fajne i bardzo klimatyczne i jestem przekonana, że też bym polubiła Zaułek :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam tego miejsca, ale będę musiała następnym razem poszukać. Zaciekawiłaś mnie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kraków mam po sąsiedzku, jednak od lat tam nie zaglądam i przyznam się ( ale to tak między nami) że nie kojarzę tego zaułku... a przecież zaułków to ja znałam tam bez liku.. A może to czas by się tam wybrać?

    OdpowiedzUsuń
  16. Zupełnie nie znałam tego miejsca, a patrząc na fotografię warto tam zajrzeć w czasie najbliższej wizyty w Krakowie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcenie chwili na umieszczenie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...