niedziela, 26 stycznia 2014

zimowy Kraków

Dziś pokażę Wam Kraków w zimowej odsłonie. Co prawda słonko nie mogło się zdecydować czy będzie czy też nie, my zdecydowaliśmy, że na spacer się wybierzemy. Pokażę Wam kilka kawałków:) Na Błoniach postanowiłam popisać na śniegu:)
Nad Wisłą spotkaliśmy Pana, który biegał w szlafroku. Troszkę to dziwnie wyglądało, ale zagadka została rozwiązana, ten Pan się rozgrzewał przed:
W życiu bym tam nie weszła, zdecydowanie za zimno! I na koniec dwa kawałki krakowskie:
Miłego tygodnia Wam życzę. Pozdrawiam zimowo:)

24 komentarze:

  1. Agnieszko, trzęsie mnie febra na widok kąpiącego. Przed chwilą oglądałam kąpiące się w morzu Morsy...W życiu bym się nie zdecydowała na kąpiel zimową porą w wodach Wisły lub Bałtyku... Brrrr
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ u Ciebie dużo śniegu, ja na napisy muszę jeszcze kilka dni poczekać :o) a w Teleexpressie widziałam migawki z przepływania Wisły w poprzek, ale Twoje zdjęcie podobają mi się bardzo. Pozdrawiam. Ala

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam dzisiaj wątpliwą przyjemność jechać samochodem przez Kraków o 3 w nocy, na zdjęciach ślicznie, ale drogi były masakryczne :(
    Ps. Dzięki za komentarz na moim blogu, nie wyraziłaś chęci udziału w Candy, czyżbyś nie chciała - ewentualnie - zaadoptować barankowej rodzinki ?

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne zdjęcia. Dziś spacerowałam po Krakowie... dzięki Google Street View i jestem zachwycona:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne zdjęcia, zaśnieżony Kraków. Ja jestem jednak coraz bardziej ciepłolubna i jak patrzę na tę zmrożoną wodą w życiu i za żadne skarby:) Pozdrawiam jednak cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ach, jak ja tęsknię za Krakowem... Nawet takim zimowym...

    OdpowiedzUsuń
  7. Wisła zamarza i ten pan to chyba w przerębli z pontonami...
    Śliczny biały widok Krakowa :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kraków jest piękny o każdej porze roku, zwłaszcza zimą. I z Wisłą skutą lodem. Zimowe spacery uwielbiam, zwłaszcza powrót do ciepłego domu i rozgrzewanie się herbatą. A Morsy cóż...podziwiam, ale sama nie wiem czy bym się zdecydowała.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie lubię zimy, współczuję temu kąpiącemu się w Wiśle. Na szczęście u nas nie ma tyle śniegu.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Podziwiam takich" Morsów"- ja bym się na cos takiego nie zdobyła. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Wczoraj widziałam w tv Morsów przepływających Wisłę w Krakowie, zimno mi było już od samego patrzenia :) Kraków zimą piękny !

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam gdzieś w swoich szufladach Kraków z lotu ptaka, bo z balonu robiłam fotki, pewnie będzie czas że je wrzucę to chętnie się podzielę ;)
    Dla pana w szlafroku ukłon podziwu !

    OdpowiedzUsuń
  13. Przepiękne zdjęcia. Też uwielbiam Kraków i muszę się tam wybrać ale z Gdańska to trochę daleko

    OdpowiedzUsuń
  14. Widoki piękne i mieliscie szczęście trafić na tego Morsa ;)) Aż mnie otrząsnęło z zimna ...

    OdpowiedzUsuń
  15. Czyli u Ciebie też posypało i pomroziło? A o tych morsach głośno było w wiadomościach, bo podobno w takiej krze jeszcze nie mieli okazji pływać :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kraków o każdej porze roku jest piękny. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam Kraków... o każdej porze roku... spędziłam tam wiele cennych chwil ;-))) Świetny blog. Ja dopiero zaczynam... w wolnej chwili zapraszam: traperka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Kraków jest piękny...a ja bym też się nie odważyła wejść do przerębli za zimno...Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękne zdjęcia :) Zawsze chciałem mieszkać w Krakowie

    Pozdrawiam,
    KAMIL

    OdpowiedzUsuń
  20. Kraków zawsze chwyta mnie za serce. Ja wciąż jestem za tym, aby przenieść tam stolicę Polski.

    OdpowiedzUsuń
  21. Kraków. Jest unikalny bo nie jest stolica.

    OdpowiedzUsuń
  22. Znajome widoki :)
    Ale tego pana w Wiśle to nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcenie chwili na umieszczenie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...