niedziela, 16 lutego 2014

na zamku w Niepołomicach

W jasne, księżycowe noce, zamkowe komnaty nawiedza zjawa w białej sukni, ze sznurem pereł. To duch Barbary Radziwiłłówny, która przeżyła na zamku w Niepołomicach najszczęśliwsze chwile swojego życia z ukochanym Zygmuntem Augustem. Zapraszam więc do zwiedzenia tego miejsca:)
Nieopodal zamku znajdują się, założone przez królową Bonę, słynne ogrody włoskie. To w tym miejscu królowa będąc w zaawansowanej ciąży, spadła z konia spłoszonego przez zwierzynę. W wyniku upadku przedwcześnie urodziła syna - Olbrachta.
Obok zamku w Niepołomicach znajduje się pomnik odsłonięty w 2004 roku. Związana jest z nim pewna legenda, posłuchajcie:
Król Polski, Kazimierz Wielki czasem przebierał się w chłopski strój i wędrował po wsiach, by poznać życie swoich najuboższych poddanych. Pewnego razu dotarł aż na sam skraj Puszczy Niepołomickiej. Pod lasem zauważył skromną, samotną chatkę, a że strudzony był już bardzo, postanowił poprosić jej mieszkańców o gościnę i zapukał do jej drzwi. Gospodarz powitał go serdecznie i bez zastanowienia zaprosił do środka.
Król zauważył, że wnętrze chaty urządzone było bardzo biednie - z każdego kąta wyglądało ubóstwo i niedostatek. Mimo to gospodyni szybko podsunęła niespodziewanemu gościowi miskę smacznej, gorącej zupy. Wędrowca ugoszczono najlepiej jak to było możliwe. Podczas rozmowy gospodarz pochwalił się, że urodził mu się niedawno dziesiąty syn, ale wspomniał także ze smutkiem, że nie znalazł nikogo, kto by się zobowiązał zanieść malca do chrztu. Ujęty opowieścią prostego chłopa przybysz zgodził się zostać ojcem chrzestnym nowo narodzonego synka. Dwa tygodnie później, w dzień chrztu chłopczyka, gospodarz niecierpliwie czekał w raz z rodziną na przybycie wędrowca. Jakież było zdumienie wieśniaków, gdy zamiast biednego włóczęgi przed chatą zjawił się królewski orszak! Władca docenił to, że pomimo ubóstwa rodzina udzieliła schronienia samotnemu wędrowcowi. Dotrzymał obietnicy i został ojcem chrzestnym dziecka, któremu oczywiście nadano imię Kazimierz. Po chrzcie malec otrzymał trzos dukatów i wielki kawał ziemi, dzięki czemu los rodziny odmienił się na dobre. (Legenda skopiowana z internetu)
No dobrze, teraz czas na zwiedzenia zamku:
Niepołomicki zamek został wzniesiony w połowie XIV wieku przez króla Kazimierza Wielkiego i nazywany jest "drugim Wawelem". Zamek składał się z trzech wież, budynków w skrzydle południowym i wschodnim oraz murów kurtynowych wokół dziedzińca. Za czasów króla Władysława Jagiełły zwoływano na zamek zjazdy koronne. W zamku odbywały się też sądy. Zygmunt I Stary gruntownie zamek przebudował, nadając mu formę czworoboku z dziedzińcem wewnętrznym. Za panowania króla Zygmunta Augusta odbudowano i przebudowano zamek. W wyniku budowy powstała wspaniała renesansowa rezydencja ze ślicznymi arkadowymi krużgankami, zdobiącymi dziedziniec. Od końca XVI wieku zamek przechodził w ręce rodów: Curyłów, Branickich, Lubomirskich. Po najeździe Szwedów w 1655 roku zamek zamieniono na magazyn żywności, zniszczono kościół, złupiono miasto. Po rozbiorze Polski w 1772 roku zamek wraz z miastem przeszedł pod panowanie Austrii. Austriacy przeznaczyli zamek na koszary, rozebrali też drugie piętro, wzmocnili mury skarpami i przyporami. W drugiej połowie XIX wieku do I wojny światowej zamek pełnił funkcje mieszkaniowe, magazynowe. W okresie międzywojennym i powojennym zamek był obiektem użyteczności publicznej. W czasie wojny przeszedł w ręce niemieckie. W 1991 r. zamek stał się własnością Gminy Niepołomice, i przystąpiono do kompleksowych prac renowacyjnych. Po kilku latach prac odzyskał dawną świetność. Dziś zamek otwarty jest dla gości i turystów.
Na ścianach wokół zamkowego dziedzińca można obejrzeć zdjęcia dokumentujące wygląd zamku i jego poszczególnych elementów przed odbudową. I chyba właśnie ta dokumentacja najbardziej mi się podobała podczas zwiedzania tego zamku. Parę fotek:
A teraz zapraszam do środka:
Dziękuję za Waszą obecność. Pozdrawiam:)

26 komentarzy:

  1. Cudowności!
    Legenda o ojcu chrzestnym zapiera dech, ale tak jest i dzisiaj, najbardziej szczodrzy są ci, którzy mają najmniej. Zamek ładnie wygląda, cieszę się, że został zagospodarowany i nie niszczeje :)

    Życzę udanej niedzieli :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Podziwiam go w zeszłym roku, jest wspaniały, co widać na zdjęciach. W środku nie byłam, bo z nami była Pepą, a wiadomo psom wstęp wzbroniony. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziedziniec zamkowy trochę jakby podobny do tego krakowskiego, czy mi sie tylko wydaje? :)
    A legenda świetna - chyba już ją gdzieś słyszałam :)
    Pozdrawiam ciepło i dziękuję za odwiedziny u mnie :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje pierwsze wrażenie było identyczne więc chyba coś w tym jest:)

      Usuń
  4. Ale mi spawiłaś prezent/ niespodziankę, opowieścią o " moim " zamku, bywam tam bardzo często, a zdjęcia, które Ci się tak spodobały, przedstawiają widok zamku, jaki zastałam, gdy przyszłam tu mieszkać, pamiętam pocztę, która tu miała swoje lokum i izbę porodową - te suszące się pościele to chyba z " porodówki " ... :)
    Uściski i duże buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie zwiedziłam zamek. Legenda jest mi znana ale przyjemnie jest przypomnieć sobie. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  6. Historia nas uczy pokory. Nic nie trwa wiecznie, nawet okresy niszczenia zabytków kultury.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak, jak Agnieszka zauważyłam, że dziedziniec podobny do tego na Wawelu :) Ogólnie zamek przypomina mi bardziej pałacyk. Może dlatego, że nie widać cegieł...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne niesamowite miejsce,kolejne,które chętnie odwiedziłabym.Uwielbiam takie podróże gdzie możemy poznać naszą historię.Dziękuję Ci za te piękne posty.

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny zamek i niesamowita wystawa wewnątrz! Cudowne miejsce. Jeszcze nie miałam okazji być, więc tylko dopisuje miejsca do mojej listy :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedy zwiedzałam niepołomicki zamek, dziedziniec zamkowy przysłonięty był parasolami reklamami piwa Okocim. teraz widzę go w pełnej krasie.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękny zamek, krużganki dodają mu szczególnego uroku.
    Legendę już kiedyś słyszałam, jest wzruszająca.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Ładny ten zamek w Niepołomicach. A legendę pamiętam jeszcze ze szkoły. Chrześniak Kazimierza Wielkiego nazywał się Kazimierz Trzaska. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękny zamek. Śliczne zdjęcia :)
    My widzieliśmy ten zamek z zewnątrz ale wewnątrz niestety nie byliśmy
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. W ciagu 20 lat zamek przeszedł daleką drogę od ruiny po elegancki zabytek. Tylko z eksponatami słabiutko, trochę na siłę te eksponaty, ale może z czasem i to się zmieni.

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękny zamek i wart odwiedzenia. Miałam okazję się tam kiedyś skryć przed ulewnym deszczem. Zostaliśmy bardzo dokładnie oprowadzeni po całym zamku.

    OdpowiedzUsuń
  16. Pomnik powinien mieć tytuł "Gościnność polska":)
    Wielkie prace renowacyjne przeszedł, ten piękny zamek i jest efekt.

    OdpowiedzUsuń
  17. Robi wrażenie a już w szczególności duch Barbary Radziwiłłówny, lubię takie klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Co do ducha to zapomniałem wczoraj dodać, że ducha widac na ostatniej fotce zaraz z prawej strony. Duchu ukaż się !

    OdpowiedzUsuń
  19. Król w takim razie, był pierwowzorem tajemniczego milionera :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Co za pomysł, jazda konno w zaawansowanej ciąży...?! ;))

    OdpowiedzUsuń
  21. Ładne miejsce. Muszę tam kiedyś zajrzeć :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jestem ciekaw w jaki sposób rodzina Curyłów weszła w posiadanie tego zamku .Czy ktoś wie , bo ja jestem ciekaw .
    W. Curyło

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcenie chwili na umieszczenie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...