sobota, 8 lutego 2014

Zamek w Lublinie--->AKTUALIZACJA

Zapraszam Was dzisiaj na zamek. (Na końcu posta, rozwiązanie zagadki)
Początki zamku związane są z powstaniem w XII wieku Kasztelanii Lubelskiej. Za czasów Kazimierza Sprawiedliwego został wzniesiony na wzgórzu gród umocniony drewniano-ziemnym wałem. W pierwszej połowie XIII wieku w obrębie górnej części zamku wybudowano murowaną wieżę obronno-rezydencjonalną (donżon, stołp). Jest to cenny zabytek sztuki romańskiej zachowany do dzisiaj. Wieża utwierdziła lokalizację średniowiecznego założenia i dała początek murowanej zabudowie zamku. W XIV wieku, za panowania Kazimierza Wielkiego, wzniesiono murowany zamek otoczony murem obronnym. Wówczas też, najprawdopodobniej, powstał gotycki kościół zamkowy pw. Trójcy Świętej, który pełnił funkcję kaplicy królewskiej. Z fundacji Władysława Jagiełły gotyckie wnętrza kaplicy pokryto malowidłami bizantyńsko - ruskimi. Prace ukończono w 1418 roku. Dzięki malowidłom, zachowanym do czasów współczesnych, Kaplica Trójcy Świętej stanowi wybitny zabytek w skali międzynarodowej. Zamek, leżący na królewskim szlaku z Krakowa do Wilna cieszył się zainteresowaniem i opieką Jagiellonów. Tu, pod opieką Jana Długosza wychowywali się synowie Kazimierza Jagiellończyka. Około 1520 roku Zygmunt Stary zapoczątkował przebudowę zamku na okazałą rezydencję królewską, zatrudniając między innymi włoskich mistrzów sprowadzonych z Krakowa. W 1560 roku w murach zamku obradował sejm, na którym podpisano akt unii polsko-litewskiej - UNIĘ LUBELSKĄ. W XVII wieku, w wyniku wojen, zamek uległ zniszczeniu. Ocalały jedynie najstarsze budowle - kaplica i donżon. W latach 1824-1826 z inicjatywy S. Staszica i według projektu S. Stompfa, wzniesiono na wzgórzu nową budowlę w stylu neogotyku angielskiego, przeznaczoną na więzienie kryminalne Królestwa Kongresowego. Funkcję więzienia zamek pełnił przez 128 lat. W latach 1831-1915 było tu więzienie carskie, głównie dla uczestników walk o niepodległość, między innymi Powstańców Styczniowych 1863 roku. W okresie 1918-1939 obok więźniów kryminalnych odbywali tutaj karę członkowie Ruchu Komunistycznego, działający przeciw Państwu Polskiemu. Druga wojna światowa i okupacja 1939-1944 to okres funkcjonowania więzienia hitlerowskiego, przez które przeszło 40 tys. osób, głównie członków Ruchu Oporu. Duża część więzionych zginęła w egzekucjach i obozach śmierci. 22.07.1944 roku przed opuszczeniem Lublina, Hitlerowcy dokonali masowego mordu 300 więźniów zamku. Po wyzwoleniu spod okupacji hitlerowskiej, w sierpniu 1944 roku, zorganizowano na zamku polityczne więzienie karno-śledcze, podległe władzom sowieckim, a następnie Urzędowi Bezpieczeństwa Publicznego. W latach 1944-1954 więziono na zamku około 35 tys. Polaków, przeciwstawiających się komunistycznemu zniewoleniu. Po likwidacji więzienia w 1954 roku i przeprowadzeniu prac remontowych zamek przeznaczono na cele kultury. Od 1957 roku jest siedzibą główną Muzeum Lubelskiego założonego w 1906 roku.
Plac przy zamku:
I wkraczamy na dziedziniec:
 Za basztą jest kaplica:
 lufy:)
Wchodzimy do środka do Muzeum. Muzeum jest podzielone na kilka działów: archeologii, etnografii, sztuki, militariów, gabinet rycin czy gabinet numizmatyczny.  Ja pokażę Wam niewielki kawałek tego co zobaczyłam:
 Tu mi się bardzo podobało:
A to już wspomniana wcześniej Kaplica Królewska:
 W kaplicy jest termograf, ot taki szczegół:
 Nie tylko za naszych czasów pisze się po ścianach:
Tutaj dzieło z 1569 roku, napisał je Pio/tr/ Jeżewski:
 Widok z kaplicy na dziedziniec:
Opowiem Wam jeszcze legendę:)
W roku 1637 w Trybunale toczył się proces ubogiej wdowy z bogatym magnatem. Sędzia rozpatrujący tę sprawę wydał wyrok korzystny dla magnata, niesprawiedliwie krzywdzący wdowę. Rozżalona kobieta zawołała z wielkim uniesieniem, że gdyby ją diabli sądzili, a nie ludzie, to sprawiedliwszy wyrok by wydali. Tej samej nocy pisarz trybunalski usłyszał ruch pojazdów przed gmachem, a po chwili na schody weszli nieznajomi sędziowie w pąsowych szatach. Kazali sobie otworzyć salę rozpraw, poczym obsiedli stół prezydialny i wywołali sprawę wdowy. Jeden z nich stanął jako obrońca oskarżonej wdowy. Przestraszony pisarz zauważył, że spiczaste rysy i złe oczy sędziów mają w sobie coś diabelskiego, a ich krucze włosy maskują ukryte rogi. Istotnie byli to szatani, których Bóg zesłał na powtórne osądzenie sprawy. Zaczęło się rozpatrywanie akt. Oskarżyciel opisywał przychylnie pretensje magnata. Popłynął wodospad fałszywych słów. Kiedy przebrzmiał ich kuszący dźwięk, sędziowie udali się na naradę. I oto pisarz struchlał, usłyszał bowiem wyrok na korzyść wdowy, a wtedy Chrystus Trybunalski zapłakał krwawymi łzami nad złością ludzką od szatańskiej gorszą i odwrócił głowę. Przewodniczący sądu diabelskiego na znak swojej bytności położył na stole rękę i wypalił na blacie jej ślad. Po zatwierdzeniu wyroku czarty szybko opuściły Trybunał. Nazajutrz wiadomość o nocnej wizycie w Trybunale rozeszła się szybko po mieście, gromadząc na Rynku trwożne tłumy ciekawych. Niesprawiedliwi sędziowie, spiesząc na nową sprawę, na oczach urągającego im tłumu, połamali nogi na schodach trybunalskich. Widząc w tym dopust obrażonego Boga, zgromadzeni wezwali kapłanów i Cudowny Krucyfiks został procesjonalnie przeniesiony do kaplicy w Kolegiacie, gdzie odbyło się uroczyste nabożeństwo błagalne. (Legenda skopiowana z internetu) Zabytkowy stół z wypalonym śladem diabelskiej ręki zachował się do dziś.
A na koniec zagadka:) co to jest? przedmiot bardzo mi się spodobał i nie wiedziałam, że coś takiego w ogóle istnieje.
Jakieś typy macie?
Ten tajemniczy przedmiot to: Taca na wizytówki z personifikacją Snu, ok 1900 (przepisane z karteczki w muzeum)

29 komentarzy:

  1. Muzeum robi wrażenie, nie powiem. Co do ostatniego zdjęcia, to nie mam pojęcia co to moze być. Coś z buduaru? ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Diabelska łapka mnie przeraziła nieco oczywiście. Fajna wycieczka, pięknie opisałaś historię i historyjkę(legendę):)
    Co do przedmiotu poddaje się i jestem bardzo ciekawa:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie... Lublin to jedno z tych polskich pięknych miast do których nigdy nie było mi po drodze... szkoda, zamek wart odwiedzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny zamkowy dziedziniec. W Lublinie nigdy nie byłam i z chęcią pospacerowałam z Tobą . Miłej niedzieli.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajna wycieczka. Wiem bo byłem.
    To ostatnie to jest:
    1. pozlacana taca na liścik z którą Książe Pan posyłał umyślnego na pokoje Księżnej Pani,
    2. Złota Plata w konkursie masońskim na wałkowanie ciasta w zamkowej kuchni,
    3. Taca kościelnego z zamkowej kaplicy , na którą zbierał złote dukaty na mszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jak pudło, jak w pierwszym punkcie pisze, że to taca na liściki, fakt nie dodałem, ze wizytówki, ale także grypsy (dawniej nie było smsów).
      A ta personifikacja to bardziej Zadumanie niż Sen, no kto śpi w takiej pozie ;)

      Usuń
    2. no w takiej pozie spać to faktycznie nie za bardzo;) liścik, a wizytówka to co innego moim zdaniem, no chyba, że źle interpretuję opis:)

      Usuń
  6. Piękny zamek i trudno uwierzyć, że taki stary. Muzeum bardzo ciekawe, chciałabym tam kidyś pojechać.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny zamek :)
    Bardzo ładne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chętnie odwiedziłabym południowy wschód ale tak tam daleko.....dlatego nigdy jako dorosłą osoba nie byłam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękna wycieczka! I pomyśleć, że tyle lat zamek służył jako więzienie! Kaplica przepiękna i legenda również! A to puzderko mogło być na przykład tabakierą. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo piękny zamek. Gdy się tam wybraliśmy, mieliśmy pierwotnie w planie zobaczyć tylko kaplicę, na miejscu zdecydowaliśmy się na zobaczenia całości i tego nie żałowaliśmy. Chętnie tam kiedyś wrócę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeszcze nie miałem okazji dotrzeć do Lublina, ciągle się zastanawiam czy warto. Widzę, że zamek wart uwagi. A jak tam ogólnie, sporo atrakcji?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem warto poznać te rejony Polski. Czy sporo atrakcji? to zależy co Ciebie konkretnie interesuje:)

      Usuń
  12. Świetne ściany w tej kaplicy.
    A ten przedmiot - czy to jakaś papierośnica? ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Lublin to przepiękne miasto.
    Swoim postem zachęciłaś mnie aby go w końcu poznać. Zrobię to jednak dopiero wiosną...
    Przedmiot jest piękny, ale...
    Skoro Ty nawet nie wiedziałaś, że coś takiego istnieje, to ja tym bardziej się nie domyślę. Oglądam go przez długa chwilę.
    I powiem Ci? zżera mnie ciekawość...
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Warto odwiedzić Lublin (i okolice). W zeszłoroczny urlop zaryzykowaliśmy przyjechać do niego trochę w ciemno, opierając się tylko na opinii bliskich. Nie zawiodłem się. W czasie urlopu nie zdążyłem zobaczyć wszystkiego czego chciałem, po prostu zabrakło czasu.

    Co mnie najbardziej urzekło w mieście? Wbrew pozorom nie tylko zamek i stare miasto, ale głównie charakterystyczne kamienice oraz murale -- warto wybrać się z aparatem po mieście.

    OdpowiedzUsuń
  15. Freski w kaplicy królewskiej robią wrażenie, piekne wnętrze. Podoba mi sie też baszta. Bardzo udana wycieczka.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciesze się, że do Ciebie trafiłam.
    Dodaję do obserwowanych.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękny ten zamek, cudowny! Teraz wiem, że Lublin na 100% warto odwiedzić i zobaczyć. Ta taca na wizytówki, to dość ciekawy przedmiot :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Byłem w Lublinie w sierpniu, podczas Jarmarku Jagielońskiego. Miasto rzeczywiście wypiękniało w ostatnich latach :-)
    Miasto freskami stoi ;-) Poza freskami w kaplicy warto również zobaczyć freski w Piwnicy Pod Fortuną na Starym Mieście (http://kasztanki.blogspot.com/2013/10/freski-czyli-jeszcze-raz-o-piwnicy-pod.html)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nigdy bym się nie domyśliła.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  20. I znów świetna wycieczka, jedną z broni palnych takich zabytkowych udało mi się dzierżyć w dłoni i przyznam ciężkie to "cholerstwo"
    ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie widziałam , że ten piękny zamek był przez 128 lat więzieniem . To nie były dobre czasy dla niego. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam Lublin. To bardzo klimatyczne miasto. Piękne zdjęcia z kaplicy, freski zachwycające!

    OdpowiedzUsuń
  23. Piękny jest ten zamek, zwłaszcza widok z dziedzińca. W takim miejscu odbywanie wyroku musiało być swoistym wyróżnieniem :). Kiedyś ludzie chodzili tam z przymusu a dzisiaj dla przyjemności :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcenie chwili na umieszczenie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...