wtorek, 1 kwietnia 2014

Lubelska Trasa Podziemna

Dziś w Prima Aprilis zapraszam do podziemi:)  Lubelska Trasa Podziemna istnieje od 2006 roku. Została utworzona i jest zarządzana przez Ośrodek "Brama Grodzka" - Teatr NN. Trasa biegnie pod Starym Miastem i ma 300 m. Stanowi ona ciąg piwnic XVI i XVII-wiecznych, które prowadzą od Trybunału Koronnego przez Rynek, oraz ulicami Złotą i Archidiakońską, aż do Placu po FarzeWchodzimy?
Spacer zabytkowymi piwnicami staromiejskimi odbywa się dość szybko, dla mnie zbyt szybko. Po drodze przechodzi się przez 14 sal, pięknie oświetlonych i odrestaurowanych. Spacer ten można porównać do wędrówki w czasie, bo właśnie tutaj poznajemy historię miasta od czasów plemiennych przez XIV-wieczne miasto, aż do około 1670 roku. Historię rozwoju przestrzennego Lublina przybliżają makiety. W podziemiach znajdują się także dwie makiety przedstawiające dawne panoramy miasta: najstarszy widok Lublina z XVI w. i najbardziej znany widok z pierwszej połowy wieku XVII.
Punktem kulminacyjnym podziemnej wędrówki jest, wzbogacona światłem i dźwiękiem, ruchoma makieta Wielkiego Pożaru Lublina w 1719 roku. Wizualizacja została stworzona na podstawie obrazu znajdującego się w kościele ojców dominikanów (będącego pamiątką owego pożaru) i archiwalnych źródeł pisanych.
I wychodzimy już na Plac po Farze:
A dlaczego on się tak nazywa? Ponieważ w miejscu tym, gdzie obecnie znajdują się wyeksponowane fundamenty od XIII wieku do drugiej połowy XIX wieku stał jeden z najstarszych w Lublinie kościołów. Kościół pod wezwaniem Michała Archanioła, ufundowany przez Leszka Czarnego. Tutaj (klik) możecie troszkę więcej przeczytać o kościele. Powiem jeszcze, że 1846 roku rajcy miejscy podjęli decyzję, że świątynię należy rozebrać. Ołtarze oraz inne sprzęty zostały oddane na przechowanie do Dominikanów, a potem trafiły do podlubelskich kościołów. Po kilku latach została tylko kupa gruzu który wykorzystano na budowę szosy lubartowskiej. I ciekawostka: koszt rozbiórki przekroczył koszt renowacji kościoła. Absurd! 
 Makieta kościoła:
A to moja ulubiona uliczka w Lublinie, ulica KU FARZE:
Dziękuję za Waszą obecność! Zostawiam serdecznie pozdrowienia:)

24 komentarze:

  1. Te tereny wciąż dla mnie nieodkryte, zarówno pod jak i na ziemi. Może przez to budzą taką fascynację.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawa trasa i miejsca. A uliczka też mi się podoba, lubię takie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wielka szkoda tego kościoła. Na pewno był to piękny i cenny zabytek, co widać choćby po makiecie (wnętrza też musiały być wspaniałe). Przykro się o tym czyta.
    Piwnice są bardzo ciekawe, a ostatnie zdjęcie super, bardzo lubię takie zakątki. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak to jest jak ważni zdecydują , wykonać trzeba a na tym miejscy zostają wspomnienia.
    Te wąskie uliczki są urocze. Pewnie mieszkania są mniej ciekawe, bo widok na mury albo okna sąsiedniego budynku.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiedziałam, że są w Lublinie podziemia, fajnie poznać coś nowego.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki! Nawet nie wiedziałam ,że istnieje tam taka trasa. Wszystkie zdjęcia bardzo ładne, ale to ostatnie jest świetne! Zajrzyj do mnie -zagadka rozwiązana. Napisz do mnie na maila- co byś chciała i podaj adres. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nie byłam nigdy w Lublinie , dlatego lubię zaglądać do Ciebie i powłóczyć się po naszych pięknych miastach. Dzięki za piękną wycieczkę :) Ina

    OdpowiedzUsuń
  8. Ulica Ku Farze piekna, nastrojowa.
    Już dawno nie byłam w Lublinie, będzie trzeba się wybrać.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zadziwiają mnie własnie takie pięknie odrestaurowane podziemia, z jednej strony - miło się zwiedza, z drugiej strony gdzieś zatracona zostaje autentyczność. Świetna wycieczka ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przez Twoje posty coraz bardziej mam ochotę na Lublin :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajnie ze obejrzałem. Zdecydowanie wole trasy naziemne. Tu w podziemiach nic ciekawego dla mnie nie ma, a ta uliczka bardzo fajna.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakieś wylizane na błysk te podziemia- nie (p)o to chyba (się tam) wchodzi.
    Ulubiona Twoja uliczka stałaby się i moją ulubioną :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ...przefantastyczne miejsce!
    A uliczka...zachwyca...brukiem!
    Serdeczności zasyłam z drugiego końca Polski :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Faktycznie ta uliczka jest zachwycająca. Nigdy w Lublinie nie byłam może powinnam się wybrać ? Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  15. W sumie całkiem fajny i niedrogi pomysł na zagospodarowanie czegoś co mogło by niszczeć albo być siedliskiem dla szczurów.

    OdpowiedzUsuń
  16. Twoja ulubiona uliczka byłaby też moją ulubioną. Spacer podziemiami to fajna alternatywa dla tych naziemnych spacerów.

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak ja tu dawno u Ciebie nie byłam. Nie dobra ze mnie koleżanka po fachu ;-) Podziemia super. Strasznie lubię takie klimaty. Mam wiele do zobaczenia w tamtych stronach, więc kroczę i spisuje co warto. Pozdrawiam Aguś!

    OdpowiedzUsuń
  18. O Lublin :)
    Super. piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo fajne te makiety :) Lubię podziemia, tylko nie lubię chłodu panujacego w nich... ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie znam nawet tego nadziemnego Lublina, ale fajnie wiedzieć, że istnieje taka podziemna trasa. Zawsze to jakaś inna atrakcja.

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie byłam jeszcze w Lublinie. Trasa jest bardzo ciekawa.
    Znam jedynie tę z Sandomierza.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Lublin, troszkę zapomniany, troszkę na uboczu większości tras wędrówek nieustannie mnie zaskakuje. Wróciłem tam po kilku latach i jestem zachwycony metamorfozą, jaką przeszło to miasto.

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam Lublin, żałuję, że trasy nie zaliczyłam, no, ale ja, niestety, nie wlezę na dół;(

    OdpowiedzUsuń
  24. W czerwcu będę w Lublinie, więc mam nadzieję co nieco zobaczyć. :)))) Podziemia baaardzo kuszą! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcenie chwili na umieszczenie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...