sobota, 14 czerwca 2014

spacerem po Kazimierzu Dolnym...

Witajcie w tę deszczową i brzydką sobotę. Dziś zapraszam Was Do Kazimierza Dolnego na spacer:) Zaczynamy od renesansowego rynku, który jest największą atrakcją Kazimierza Dolnego. Jest dość niewielki, ale bardzo urokliwy. Zdecydowanie fajniejszy późnym porankiem, bo potem to już masakra...tyyyyle ludzi:) Z trzech stron rynek otaczają kamienice wzniesione w XVI i XVII w. Ten czas to złote lata Kazimierza Dolnego, który położony na szlaku handlowym, bogacił się na handlu zbożem. Od północnego wschodu ryneczek Kazimierza nad Wisłą domyka kościół farny św. Jana Chrzciciela i Bartłomieja.
A to już zdjęcie robione popołudniu i te dzikie tłumy wspomniane wcześniej:
W centrum Rynku stoi studnia ma ona kilkusetletnią historię. Była niegdyś zdrojem ulicznym. Pod koniec XIX w. otrzymała pompę abisyńską, co ułatwiało czerpanie wody. Nową pompę zainstalowano w niej w latach 80-tych. Dzisiejszy wygląd nadał studni w 1913r. Jan Koszczyc-Witkiewicz, projektując jej drewnianą obudowę i zadaszenie.
W 2000 r. na kazimierskim rynku stanął pierwszy w Polsce pomnik psa. Werniks, bo tak nazywa się ten pies to "szef" kazimierskich psów i bohater licznych opowieści i legend. Najbardziej znana mówi, że Werniks, mieszkaniec Janowca, codziennie dojeżdżał "stopem", bądź, w innej wersji, przypływał promem, do Kazimierza, by tu "sępić" co smaczniejsze kąski od artystów i turystów. Kolejna legenda głosi, że każdy kto pogłaszcze go po nosie, na pewno jeszcze kiedyś zawita w te strony. Nie dziwi więc, że psi nos mocno lśni. Dorośli mogą połaskotać pieska nieco niżej, co podobno gwarantuje szczęście, choć nie w kwestiach materialnych.  Według innego mitu, fotografia z Werniksem, to nie tylko urocza pamiątka z Kazimierza, ale również gwarancja długiego, szczęśliwego pożycia małżeńskiego, które może trwać do końca świata, albo nawet jeden dzień dłużej, jak to mówi Jerzy Owsiak.
Niestety na rynku spotkała mnie nie miła niespodzianka, zostałam okradziona przez Cygankę, na początek mnie zaczepiła, strasznie dużo gadała, a potem nie wiem jak to się stało, ale z portfela zniknęły mi pieniążki. Całe szczęście dokumenty i telefon zostały w torebce. Po tym nie zbyt przyjemnym incydencie wybraliśmy się na Górę Trzech Krzyży - bilet 2 zł:) byłam zaskoczona!  Góra ta jest jednym z najbardziej znanych miejsc w Kazimierzu, z którego rozciąga się przepiękny widok na miasto. Widoczne z daleka krzyże zostały tu postawione w 1708 r. w czasie trwania epidemii cholery. Aby podziwiać panoramę Kazimierza i Wisły, a także zobaczyć z oddali zamek w Janowcu, położony na drugim brzegu rzeki, należy najpierw wspiąć się na ową górę po licznych kamiennych schodach.
Następnie udajemy się na Wzgórze zamkowe. Zamek został zbudowany w połowie XIV wieku na rozkaz Kazimierz Wielkiego. W XV wieku dobudowane zostały dwa skrzydła mieszkalne: wyższe od strony zachodniej i parterowe od strony rzeki. W XVI wieku dobudowana została wieża mieszkalno-obronna. W czasach świetności, w latach 1509-44 zamkiem władali Firlejowie. Zamek został spalony i obrabowany w czasie potopu szwedzkiego, a następne wieki to czas kiedy zamek popadał w coraz większą ruinę. Mimo, że jego rola obronna zanikała, zamek "brał udział" w działaniach wojennych: znajdowali tu schronienie konfederaci barscy, w czasie wojny 1809 roku Austriacy wysadzili część murów, a w czasie powstania listopadowego Polacy ostrzeliwali stąd Rosjan. Teraz zamek jest w remoncie.
A na koniec udajemy się na rejs po Wiśle:
Dziękuję za Waszą obecność. Miłego dalszego weekendowania, mimo tej pogody! Pozdrawiam:)

31 komentarzy:

  1. Te dzikie hordy odstraszają, a te dziwaczne łodzie na królowej polskich rzek również chyba nie są na swoim miejscu?
    O mamuniu, czego to ludzie nie sknocą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę drugi raz pisać, bo mój komentarz nie wszedł.
    Wrócę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak to nie wszedł? blogger świruje? ech...

      Usuń
  3. Rzeczywiście tłumy ludzi w późniejszych godzinach, ale co się dziwić, przecież to bardzo znane i modne miasto. Jeszcze tu nie byłam. Jakoś tak nie po drodze. Ale wiem, że to miasto warte zwiedzenia - obowiązkowo.

    OdpowiedzUsuń
  4. Brzydka i deszczowa, mówisz? U nas piekna i deszczowa, za oknem niebo dynamiczne, słońce i chmury, a my musielismy wczesniej wrócic do domu, bo zlało nas do suchej nitki:(

    Tyle razy byłam w Kazimierzu, a nie zaliczyłam rejsu, no bo przeprawe do Janowca trudno tak by nazwać.Kazimierz kocham, raz na jakiś czas lubie tam pobyć, choć kilka godzin, staram sie nie w tym samym czasie, co tłumy i czasem sie udaje;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kazimierz jest piękny <3
    Super zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Powróciły wspomnienia. Cudny Kazimierz.

    OdpowiedzUsuń
  7. W Kazimierzu jeszcze nie byłam ale to nieistotne bo nawet nie będąc tam jestem przekonana, że byłabym zachwycona klimatem miasta. Kazimierz mam w planach, rejs po Wiśle też. Tylko trochę odstraszają mnie te tłumy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna relacja. Łodzie potworne. Trochę przesadzili.
    Kazimierz jest przepięknym miastem. Pragnę pojechać kolejny raz i odświeżyć swoje wspomnienia.
    A co do tłumów? to cieszy, że ludzie zaczynają podróżować. Przyznaję, że jednak wolę jak są przestrzenie.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziwne, że temu pieskowi nos jeszcze nie odpadł. Cieszy się ogromnym zainteresowaniem. Jak i cały Kazimierz, bo ludzi naprawdę sporo. Ale czemu się dziwić. Miasto jest naprawdę przepiękne. Chętnie bym się tam wybrała.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. To rzeczywiście przykra niespodzianka Cię spotkała. Bez względu na to, jaka kwota "poszła", człowiek się wkurza na samego siebie, że dał się tak podejść,,, Za to panorama miasta piękna. No i odbicie słońca w Wiśle. Mi nie wychodzą takie fajne foty... To tak na osłodę goryczy, ale całkiem szczerze...

    OdpowiedzUsuń
  11. Słyszałam, że cały Kazimierz Dolny to piękne miasto! :)
    Super, że jest zamek - lubie zamki :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy nie byłam w Kazimierzu, to co mnie jednak zachwyciło to podcienie domów, widziałam je tylko raz w życiu, w Wielkopolsce, w mieście Rakoniewice.
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy nie odwiedzałam tamtych rejonów, ale zbliża sie mój urlop, a mam chęć wybrać się daleko, więc Kazimierz Dolny też biorę pod uwagę :-) Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  14. piękny ten Kazimierz ;) marzy mi sie wycieczka ;]

    OdpowiedzUsuń
  15. To jedno z tych miejsc do którego się wybieram i wybrać nie mogę już od kilku lat. Może po wakacjach, kiedy będzie mniej oblegane uda mi się tam w końcu dojechać.

    OdpowiedzUsuń
  16. Widzę, że sympatycznie spędziłaś sobotę i nawet słoneczko Ci dopisywało.
    Z tą Cyganką, niestety .... Zdarza się :(
    Mamy głupie czasy i wszędzie trzeba się pilnować. Mam nadzieję, że nie popsuła Ci reszty dnia i że dużo nie zniknęło.

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękne zdjęcia ! Kazimierz wydał mi się bardzo komercyjny kiedy tam byłam. A czy Ty wiesz, że kolegiatę w Tumie przebudowywał wspomniany przez Ciebie Jan Koszyc- Witkiewicz ? Pozdrawiam serdecznie i życzę Ci dobrego tygodnia.

    OdpowiedzUsuń
  18. oj....bloger zżera...
    Kazimierz jest piękny. Ja byłam w listopadzie i nie było tłumów :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Byłam kiedyś kilka dni w Kazimierzu, fajnie odbyć znów spacer po tym ciekawym miejscu.

    OdpowiedzUsuń
  20. Kazimierz jest przepiękny i zawsze tłumy ściągają do niego. Dobrze że ostały się dokumenty.
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  21. W KAzimierzu byłam z 5 lat temu, pewnie wiele sie zmieniło, a tam warto zawsze pojechać:))

    OdpowiedzUsuń
  22. Oj jak miło: I ludzi nie wiele. Bardzo lubię kazimierski klimat. Szczególnie przed wieczorem w tygodniu.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Przygoda z utratą pieniędzy faktycznie feralna, ale widzę że to nie wpłynęło na jakość i klimat Twoich wspaniałych zdjęć, pozdrawiam. Ala

    OdpowiedzUsuń
  24. Fantastyczna wycieczka, piękne zdjęcia. Lubię odwiedzać okolice tego miasteczka:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. Hi, I love your craft, is beauty, I love a colors, I follow your blog, Your Contry is wonderful,hugs from Brazil.
    Visit my blog - Tita Carré - free patterns crochet

    OdpowiedzUsuń
  26. Zawsze marzyła mi się wycieczka do Kazimierza, dzięki że choć wirtualnie mi ją zafundowałaś.
    A oglądając Werniksa, dochodzę do wniosku, ze amatorów jego dolnych partii jest zdecydowanie mniej :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. ...mam zdjęcie na tle tej studni. Byłam tam kilka(naście) lat temu i jako ukochana wnuczka dostała mi się cała sesja na rynku :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  28. Ostatnio byłam w Kazimierzu zimą.. nie było żywej duszy :) Ale różnica!

    OdpowiedzUsuń
  29. Byłam w Kazimierzu Dolnym jakoś na przełomie jesieni i zimy, tłumów nie było, o Werniksie nic nie wiedziałam, umknęłam do Fryzjera na dobre jedzonko bo piździło i gorącej herbaty się chciało.
    Taka nauka płynie, wystrzegać się cyganek.

    OdpowiedzUsuń
  30. Kazimierz Dolny jest przepiękny...sama wybieram się do niego...Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcenie chwili na umieszczenie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...