środa, 13 sierpnia 2014

Skansen Wsi Łowickiej...

...czyli jedziemy do Maurzyc! Skansen położony w odległości ok. 7 km od Łowicza, przy trasie Warszawa - Poznań. Od końca lat 70-tych gromadzi zabytki architektury z terenu dawnego Księstwa Łowickiego. Udostępniony do zwiedzania został w połowie lat 80-tych. Nam udało się go odwiedzić za drugim podejściem, niestety za pierwszym razem tak bardzo padało, że nie było sensu tam chodzić - żadna przyjemność. Podejście numer dwa i udało się! Piękna pogoda nas powitała w Maurzycach. Do skansenu przybyliśmy zaraz po otwarciu i było tak jak lubię czyli, bardzo mało ludzi. Spokojnie mogliśmy się delektować ciszą, która aż gwizdała w uszach! Było sielsko...No to chodźcie!
Obecnie w skansenie znajduje się blisko 40 obiektów, które zlokalizowane są według planu zakładającego ukazanie dwóch układów przestrzennych. Pierwszy z nich to stara wieś występująca do połowy XIX w.ma kształt zbliżony do owalnicy z centralnym placem wioskowym. Drugi układ przestrzenny to nowa wieś czyli tzw. ulicówki tutaj domy stoją wzdłuż drogi. W skansenie możemy zobaczyć m.in. Kapliczkę z Otolic, piec chlebowy z Boczek Chełmońskich, Lamus z Radziejowic, Wiatrak z XIX w., stodołę z Maurzyc, zagrodę zamkniętą, Kościół i dzwonnicę z Wysokienic - 2 poł. XVIII w., plebanię z Pszczonowa, XIX/XX w., wiatrak, kuźnię czy chałupy z okolicznych wiosek. Wnętrza domów mieszkalnych wyposażono w oryginalne sprzęty, meble i narzędzia. O Tutaj jest plan skansenu (KLIK) No to idziemy dalej...
I na tym kończymy naszą wizytę w Maurzycach. Jeśli będziecie kiedyś w pobliżu lub po prostu macie ochotę odpocząć to bardzo serdecznie zapraszam. A już tak na sam koniec powiem Wam ciekawostkę: w Maurzycach znajduje się pierwszy na świecie most drogowy spawany na na rzece Słudwi. Zdjęcia nie będzie, bo przez przypadek go usunęłam:( Dziękuję za Waszą obecność!
P.s. Przepraszam, ale ze względu na spam dodałam weryfikację obrazkową, mam nadzieję w ten sposób się go pozbędę, a Was to nie zniechęci do napisania paru słów:)

26 komentarzy:

  1. Bardzo podoba mi się ta niebieska chatka, ten kolor razem z tym, nie wiem jak to nazwać 'słomianym' dachem komponuje się idealnie, a jej wnętrze jak z bajki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No to mieliście typowo wiejsko- sielski wypad. Też lubię takie miejsca, gdzie cisza i spokój.

    OdpowiedzUsuń
  3. Super miejsce i super prezentacja skansenu. Po za tym bardzo dobrze dopasowała Ci pogoda. Pięknie:) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo barwny skansen. Dużo eksponatów w budynkach. Wszystkie autentyczne?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zadałam to samo pytanie pewnej Pani w skansenie - ona twierdzi, że tak, wszystkie eksponaty są autentyczne. Nie wszystkie budynki są oryginalne, bo np. Kapliczka z Otolic czy wiatrak to rekonstrukcja.

      Usuń
  5. Wspaniały jest kolor chat malowanych na niebiesko. Piękny odcień błękitu!
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak zwykle wspaniała prezentacja bardzo interesującego skansenu.
    Ja też jestem zachwycona chatami malowanymi na niebiesko.
    W Ogrodzie Majorelle w Marrakeszu wiele elementów ma właśnie taki kolor.
    Pozdrawiam bardzo serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam skanseny , taki powrót do korzeni i prostego życia. Bielona chata na niebiesko i niebieska kapliczka cudne !!! Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow! Ten niebieski kolor w skansenie dodaje dużo wyrazistości temu miejscu! chyba każdy zwraca na te chate uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ...i stanął czas pomiędzy wiekami!
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wspaniałe zdjęcia! Na niebiesko pomalowane izby miały odstraszać owady, szczególnie dokuczliwe komary. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  11. Urocze miejsce. Ten niebieski kolor dodaje bajkowości:))) Konik na biegunach jakby sie niedawno bujał. Piękna wycieczka .
    U mnie też tych spamów :(((
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  12. Super zdjęcia!
    Bardzo podoba mi się ta niebieska chata :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Fantastyczne zdjęcia, fantastyczna wyprawa w przeszłość, lubię odwiedzać takie miejsca:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj pochodziłabym sobie po takim skansenie na spokojnie od chaty do karczmy, szkoły i cerkwi, na pewno odwiedze to miejsce jesli będe w tej okolicy:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam skanseny...a ten jest cudny...Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam takie miejsca! Chętnie bym odwiedziła :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wspaniałości, cudowności. Nam pogoda nie dopisała i nie dojechaliśmy, ale dobrze czułam, że tam jest pięknie. Dzięki za tę ucztę dla oka :) :) :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam skanseny!!!Ależ piękna ta niebieska chata....niesamowita.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ziemia łowicka jest mi bardzo bliska. Jako dziecko spędzałam tam wakacje u rodziny, jedna z moich pra, pra cioć mieszkała w domu który teraz ma status zabytku. I może ciężko w to uwierzyć ale wystrój był bardzo podobny do tego z Twoich zdjęć.

    OdpowiedzUsuń
  20. Jestem zwierzę miejskie, jednak wszystko co dotyczy Polski i polskiej kultury, bardzo lubię.Mnie zastanawia skąd wziął się zwyczaj malowania chat na niebiesko i co z farbą? Sami ją robili, czy kupowali? Jak to było?
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iza (moja-enklawa) już częściowo odpowiedziała na to pytanie. Niebieski kolor ram okiennych lub całych domów nie był bez znaczenia, gdyż skutecznie odstraszał bąki, komary czy duże muchy nazywane gwarowo ślepakami. Aby jeszcze skuteczniej pozbyć się owadów - całe kuchnie malowano na niebiesko, a ściany dekorowano makatkami wyszywanymi także w tym kolorze. Jest jeszcze jedna odpowiedź na to pytanie (kiedyś o tym czytałam) - dom malowano na niebiesko jak była w nim panna na wydaniu....A skąd farba? Do wapna dodawano ultramarynę (sinka) lub pokost.

      Usuń
    2. O owadach wiedziałam, ale zapomniałam. Zawsze wydawało mi się, że odstrasza je kolor biały. O tych pannach na wydaniu, to już lepiej.Dzięki za wyjaśnienia.
      Kościółek jest niesamowity. Oglądam tę wieś i oglądam. Zniknęły z polskiego pejzażu chaty kryte słomą. Poznikało tyle rzeczy mówiących wiele o regionie i zwyczajach tam panujących. Chociaż... Zwyczaj malowania chat na kolor właściwy dla płci potomka szukającego drugiej połowy, ciągle jest żywy. Nie tylko w Polsce.
      :)))
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    3. Fajny klimat dawnych czasów. Podobnie jak w skansenie w Ochli koło Zielonej Góry. Zapraszam!

      Usuń
  21. Uwielbiam takie klimatyczne miejsca! Są baaardzo fotogeniczne :) Jeśli nie byłaś do tej pory, to polecam Ci łódzkie skanseny, znajdujące się przy Białej Fabryce :-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcenie chwili na umieszczenie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...