sobota, 20 września 2014

Lubelskie Święto Młodego Cydru

Wczoraj byliśmy w Piątku, dziś zapraszam do Lublina na najbardziej jabłkowy piknik w Polsce! Lubelskie Święto Młodego Cydru to impreza zorganizowana pierwszy raz.
Każdy kto w sobotę pojawił się na Starym Mieście dostał jabłko, podobno rozdano ich aż tonę! Można było spróbować świeżego, robionego na miejscu soku - pyszny był. Degustacja cydru również była - nam najbardziej smakował Cydr Dzik oraz Cydr Lubelski. Zajrzeliśmy do laboratorium w którym dowiedzieliśmy się jak zrobić domowy cydr. Były też warsztaty, na których pokazywano jak z kartonów zrobić coś przydatnego do domu np. koszyczki. Był jeden hit, a mianowicie budka fotograficzna, oj długo trzeba było stać w kolejce do niej. Zdjęcia nie mamy, nie starczyło cierpliwości. Ciekawa była wystawa komiksów.
Degustacja:
A tak wyglądało Stare Miasto:
 Można było porysować:
 A to już pozostałości po jabłkach:
 Kolejka do sklepiku z cydrami:
 i już zakupy:)
Miłego wieczoru sobotniego! Ja uciekam na mecz i mam nadzieję, że jutro zagramy o złoto! Paaaa...

14 komentarzy:

  1. A ja nie wiem co to cydr :) Relacja świetna, musiało być odlotowo :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach, chyba się skuszę na spróbowanie. W jednym z marketów u nas już od kilku miesięcy cydr jest mocno promowany. Czas na degustację. :D
    No i wychodzi na to, że konflikt gospodarczy zrodził nową tradycję. Zobaczymy, czy święto będzie kontynuowane w latach kolejnych :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Och, chętnie bym zobaczyła taka imprezkę z degustacja cydru.
    Lubelskiego jeszcze nie piłam. Normandzki tak.
    Muszę się przyznać, że mam swój trzechletni. Jest pyszny.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja pamiętam jeszcze dawną staropolska nazwę "jabłecznik", moi dziadkowie czasem używali tej nazwy we wspomnieniach, a mnie kojarzyła się z ciastem. Anglicy i Francuzi robili od zawsze cydr, u nas zaniechano i dopiero teraz rusza się większa produkcja. Będąc w Anglii wolałam pić ich cajderek, niż piwo, nasz cydr lubelski jakoś nie bardzo mi smakuje.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak ja lubię takie imprezy. Szkoda że polskich produktów prawie nie ma w Europie. Często jestem za granicą i w marketach jedynie co polskie to wódka i to tylko kilka rodzajów. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawa impreza, na początku jakoś nie byłem przekonany do cydru, jednak na chwilę obecną moim ulubionym jest jabłko z cynamonem i gruszkowy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Powiem szczerze, że cydr za mną chodzi oj chodzi już od dłuższego czasu. Widzę ,że spory zapas poczyniłaś tego trunku ;-). Super relacja !

    OdpowiedzUsuń
  8. Niedawno piłam cydr, nie wiem jaki, ale był bardzo dobry w smaku.
    Fajna impreza - z pomysłem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cydr bardzo modny się ostatnio stał, ja jeszcze nie piłam ;)
    Fajna imprezka się zrobiła :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam okazję próbować w Zielonej Górze cydru, nawet smaczne był. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ...super święto, takie na czasie, na pohybel ...carowi :)
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bylam w tym samym miejscu i pewnie w tym samym czasue, cydr pilam i mnie zasmakowal cydr rumiany...lubelszczyzne odwiedzilam po raz pierwszy i bardzo przypadla mi do gustu. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Cydru z Lublina nie piłem. Ogólnie jednak cydr lubię. Jest lekki, smaczny.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcenie chwili na umieszczenie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...