niedziela, 12 października 2014

Dwór Badenich w Wadowie

Wadów jest osiedlem na peryferiach Nowej Huty. Na początku XX wieku Wadów (wtedy jeszcze wioskę) przejęła rodzina Badenich, która w 1874 roku rozpoczęła tu budowę dworu. Powiem Wam, że jestem załamana tym co tam zastałam: okna i wejścia zabite dyktą i blachą, sypiącą się elewację i rozwalające się schody, no i te napisy wszędzie...
Dwór to duża, murowana budowla, stojąca na wysokiej podmurówce, zbudowana w stylu klasycystycznym. Posiada on cztery wejścia. Główne, które prowadzi od strony parku, osłonięte jest rodzajem ganku, który stanowi jakby oddzielną dobudówkę. Od strony dawnego ogrodu znajduje się niewielki taras, zaś nad frontowym wejściem widnieje napis "Z Darów Bożych". Dwór zaprojektował Antoni Łuszczkiewicz dla Józefa Badeniego. Moją uwagę przykuła umieszczona w specjalnej niszy figura Matki Boskiej. Poniżej figury na wysokości parteru kiedyś był podobno duży, kamienny wazon. Teraz niestety go już nie ma. Badeniowie mieszkali w dworze do 1945 roku. Potem w budynku znajdowała się szkoła, a od lat 70-tych XX wieku przedszkole. W 2008 roku wybuchł pożar na poddaszu dworu. Spłonęła część drewnianego strychu ze stropem i dachem. Wokół pałacu jest park. Odbywają się tutaj imprezy dla dzieci, zawody sportowe oraz dożynki.
 A na koniec piękna jesień - lubię tę porę roku:)
Pozdrawiam i do zaś!

18 komentarzy:

  1. No nie- to jest karygodne. Gdzie jest gmina, konserwator zbytków, tym bardziej, że stan prawny jest jasny.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne miejsce, a pałac straszy ... smutne i szkoda wielka, że własciciel nie poczuwa się do większej dbałości o swoje mienie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jesień piękna, ale dwór... Ostatnio podjęłam kroki w sprawie tego zdewastowanego cmentarza w Bagiczu, rozmawiałam z ludźmi odpowiedzialnymi za ten stan i jedyne, co mogę powiedzieć, chociaż jest to dość daleko idąca teza, to że istnieją osoby, którym zależy na zniknięciu takich obiektów ze względu na lokalizację. Nie wiem, czy akurat dwór Badenich jest położony na terenie atrakcyjnym, ale "mój" cmentarz leży kilkaset metrów od drogi krajowej i pewnie znaleźliby się chętni na działkę w tym miejscu. Likwidacja wprost nie uchodzi, więc co? Zaniechać wszelkich działań rewitalizujących, a nuż ktoś to w końcu zaorze, albo budynek się zawali i będzie po kłopocie.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety, tak zaniedbanych zabytków jest w Polsce niemało. Bryła pałacu jest piękna, podobnie jak ozdobne detale. Szkoda, że niszczeje...A relacja udana i bardzo ładne zdjecia. Ja też lubię jesień. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Na którymś blogu oglądałam ten pałac. Szkoda, że popada w ruinę.
    Och, gdyby go przywrócono do dawnej świetności. Byłby piękny.
    Taką jesień również lubię.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam takie miejsca, mają niesamowity klimat :)))
    Jesień piękna, złota... :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna budowla , mam nadzieję że doczeka się renowacji. Lubię jesień bo mam więcej czasu na robótki oraz coraz bliżej jest do świąt. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  8. Znam to miejsce. Piękny dwór, wnuczka ostatniej właścicielki upomniała się o swoją własność, a teraz nic nie robi. Dopóki było tu przedszkole, było dobrze.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Przykro patrzeć, że ten pałac niszczeje, dawniej musiało tu być pięknie. Jesień tego roku jest piękna. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawy budynek, szkoda, że tak niszczeje :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Wspaniała budowla, aż żal ,że w takim stanie:(

    OdpowiedzUsuń
  12. Szkoda, piekny obiekt, az dziw,że nikt się nim nie interesuje!
    Czytam własnie, że jest właścicielka - po co odzyskiwała, skoro teraz nic nie robi?

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie wiedziałem, że w pobliżu jest takie fajne miejsce. Koniecznie muszę odwiedzić to miejsce! Zapraszam do siebie i pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mnie też serce boli gdy widzę co komuna zrobiłą z majątkiem,na które polskie rodziny pracowały wiele lat,pokoleń.Nasza historia jest straszna.....czasami nie mogę sie z nią pogodzić.....wiesz,kiedys wiele lat temu myślałam,że kupimy pewien dwór,nawet były możliwości finansowe ale mój mąż zdał mi sprawę z tego,że jedno to kupic a drugie odrestaurować i utrzymać.Podjęłam rozsądną decyzję i nie kupiłam tego cuda.Na szczęście,bo nie dalibyśmy rady finansowo...mimo to ciągle marzę o takim dworze z daleka od miasta....

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja też uwielbiam jesień. Tę piękną i kolorową ale też taką deszczową i szarą - bo można się zawinąć w koc, czytać książkę i udawać, że nas nie ma :). I grzane wino smakuje wyśmienicie :). A na widok takich budynków popadających w ruinę to aż się płakać chce, szkoda że nie ma ani chętnych ani środków finansowych żeby zadbać o takie architektoniczne perełki.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nawet nie słyszałam o tym miejscu. To jest najlepsze, zawsze gdzieś czeka coś ciekawego do odkrycia. Zapraszam na rozdanie: http://lifegoodmorning.blogspot.com/2014/10/2-lata-bloga-i-woskie-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  17. Szkoda, że nikt nie zajmuje się renowacją tak pięknego dworku...

    OdpowiedzUsuń
  18. Smutne to, że tak piękne miejsce po prostu niszczeje.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcenie chwili na umieszczenie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...