sobota, 4 października 2014

miodowa kraina

Witajcie! Porywam was dziś na Roztocze, a dokładnie to do gospodarstwa pasiecznego "Ulik"
"Ulik" znajduje się na skraju Szczebrzeszyńskiego Parku Krajobrazowego w otoczeniu wzgórz i pól malowniczego Roztocza. Rodzinna pasieka jest prowadzona ponad 35 lat. Właściciele specjalizują się w pozyskiwaniu naturalnych miodów pszczelich. Zobaczcie jak to tam wygląda:
Kapliczka, a w niej św. Ambroży - uchodzi on za patrona pszczelarzy, co wiąże się z pewną legendą. Mówi ona, że gdy Ambroży był dzieckiem, pewnego razu przyleciały do niego pszczoły i zaczęły wchodzić mu do ust, ale zaraz wylatywały i unosiły się w górę nic złego mu nie czyniąc. Przez jego ojca zostało to odczytane jako znak-przepowiednię, że Ambroży będzie kimś wielkim.
 A tutaj ul nietypowy, bo przeźroczysty:
Wizytówką pasieki i turystyczną atrakcją Roztocza Zachodniego jest regionalny miód fasolowy z nektaru fasoli tyczkowej "Piękny Jaś". Powiem Wam w sekrecie, że mi on niestety nie smakował. Kupiłam jednak mały słoiczek i moja mama się nim zajada. Mnie bardzo posmakował za to inny miód - rzepakowy kremowy. Pycha! A tyle różnych miodów było do wyboru:
A tutaj można było skosztować wszystkich miodów:
W tym samym budynku co sklepik i świetlica ze zdjęcia powyżej znajduje się Muzeum Wsi. Eksponaty w trzech salach poukładane są tematycznie: sprzęt pasieczny, wiejska zagroda i szkoła. 
I to byłoby na tyle. Czas jechać w dalszą drogę. Miłego weekendu dla Was i do zobaczenia!

20 komentarzy:

  1. Dzięki Tobie poznałam kolejne ciekawe miejsce, Skansen pszczelarski.
    Jeden widziałam, ten w Stróżach. Pora na kolejny.
    Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię próbować nowe miody :) fasolowego nie jadłam, a za to rzepakowy - pycha :)) I wrzosowy też lubię.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawy artykuł opatrzony ciekawymi zdjęciami. Znam z autopsji bartnickie rzemiosło. Nawet posta zamieściłem. ;) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocham miód, chociaż nie przepadam za pszczółkami bo puchnę po ukąszeniu ;-) Fantastyczna podróż i śliczne zdjęcia . Pozdrawiam i czekam na kolejne podróże.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój dziadek był pszczelarzem, przy takiej miodziarce ( tak się mówiło ), jak ta - dokładnie w środeczku ( na zdjeciu jest 5 sztuk ), spędzałam część wakacji. Dziadek był inwalidą więc myśmy robili za jego nogi, nosząc z pasieki ramki, ciężkie od miodu, następnie trzeba było je " wyszlojdrować " , tak sie mówiło na Kaszubach, a ja nie znam innego określenia. Do dziś słyszę ten jednostajny szum miodu stukającego o metalową obudowę ... Piękne dzięki za wspomnienia :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię miodzik i pokazałaś mi ciekawe miejsce.
    Miałam kiedyś okazję odwirowywać miód w podobnej wirówce jaką przedstawiłaś na zdjęciu.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawy skansen.
    Nie słyszałam nigdy o miodzie fasolowym, to dla mnie ciekawostka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Znowu opisałaś ciekawe miejsce, o którego istnieniu nie miałam pojęcia ;) Super skansen ;)
    fajne zdjęcia :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękna pasieka i cudne ule. Taki miód kupiony bezpośrednio z pasieki jest super. Uwielbiam takie miejsca. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale mnie zaskoczyłaś - miodzik:) Piękne miejsce :)
    Nigdy nie próbowałam a nawet nie słyszałam o fasolowym miodzie. Ciekawe:)
    Pozdrawiam słonecznie

    OdpowiedzUsuń
  11. Pięknie utrzymana pasieka. Ciekawa relacja, piękne zdjęcia. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  12. Za rzepakowym nie przepadam, ale też kremowego nie jadłam, trzeba spróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Miejsce miodzio! Nawet nie wiedziałam o istnieniu takich gatunków miodu, Kubuś Puchatek byłby zachwycony. Ja też :). A przezroczysty ul to świetna sprawa dla wszystkich ciekawskich. Roztocze musi być piękne...

    OdpowiedzUsuń
  14. Pasieka śliczna, ale najwieksze wrażenie robi na mnie szkolna klasa :)
    Moze to przez mój zawód, ale jestem strasznie ciekawa, ajk to musiało sie uczyć kiedyś, w dawnych czasach...? :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj Kochana, super wycieczkę nam zrobiłaś :) Uwielbiam Roztocze ♥

    OdpowiedzUsuń
  16. Roztocze...dla mnie kraina tak dzika, ze aż pociągająca...może kiedyś!
    Nie wiedziałam, że i miodem różnorakim płynąca :)
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dziękuję za pokazanie tego ciekawego miejsca, żałuję, ze nie miałam okazji tam być, za to bardzo się cieszę, że udało mi się kupić od nich miody, na stoisku w Zwierzyńcu. Miody mają bardzo pyszne, zwłaszcza wspominam miód fasolowy.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. miód oczywiście zawsze na tak. Z fotek szkoła, całkiem fajnie wyglada.

    OdpowiedzUsuń
  19. MIejsce wygląda na bardzo przyjemne. Takie słoneczne, ciepłe i klimatyczne. Fajny pomysł ze zorganizowaniem takiego skansenu. I ze wybór miodów był duzy. Ale chociaz fazolowy brzmi ciekawie, to jakos mnie nie przekonuje również :P WYdaje mi się, ze smaczniejsze są miody kwiatowe. Ja sama wole akacjowy, lipowy, albo wielokwiatowy, ale powiem Ci, ze najsmaczniejszy, jaki do tej pory kupowałam, to lawendowy... Jak kiedys bedziesz miała okazję to koniecznie spróbuj! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie lubię miodu( taki defekt) choć wiem, że ma fantastyczne właściwości, więc czasami zjadam:-) Za to lubię te klimaty! W takich zielonych ławkach z kałamarzem siedziałam przez kilka lat szkoły podstawowej:-)))))
    Zostaję na Twoim blogu, bo uwielbiam podróże, jestem ciekawa świata, więc będę podpatrywać! Serdecznie pozdrawiam z 5porroku.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcenie chwili na umieszczenie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...