środa, 26 listopada 2014

Wieża Ratuszowa w Krakowie

To była upalna niedziela lipcowa, planów nie było żadnych więc wpadliśmy na pomysł: idziemy na rynek, a dokładniej na Wieżę Ratuszową. Jak pomyśleliśmy tak zrobiliśmy!
Do Wieży wchodzimy szerokimi schodami, z boku których znajdują się rzeźby kamiennych lwów pochodzące pałacu Morstinów w Pławowicach.
Na krakowskim rynku dawniej stał ratusz, a nawet było ich kilka. O najstarszym wiadomo, że był drewniany i prawdopodobnie spłonął w 1306 roku. Kolejny istniał już na pewno w 1316 roku, ale niestety okazał się zbyt mały na potrzeby miasta. Wreszcie krakowskie władze podjęły decyzję o budowie okazałej siedziby - ukończono ją w 1414 roku. Wieża Ratuszowa zbudowana jest w stylu gotyckim na fundamentach wcześniej już tu postawionego budynku. Na skutek zniszczeń Ratusz został rozebrany w pierwszej połowie XIX wieku. Pozostała sama wieża o wysokości 70 metrów. W 1703 roku pod wpływem silnych wiatrów Wieża znacznie odchyliła się od pionu i dopiero pod koniec wieku przeprowadzono prace renowacyjne - rozebrano stary hełm i w jego miejsce postawiono nowy. Na szczycie hełmu wieży znajduje się gałka do której przy okazji renowacji wkładane są pamiątkowe monety, medale oraz dokumenty związane z Krakowem. W 1928 roku Wieża otrzymała nową koronę wykonaną z miedzi pozłacanej a także pokryty ołowiem hełm, zamontowano także tarczę zegara z rzymskimi cyframi, które wymieniono na nowe podczas kolejnego remontu w 1962 r. Na pierwsze piętro wieży wchodzimy po schodach, których jest łącznie w całej Wieży około 110. Powiem Wam, że jest tam okrutnie ciasno! Sala na drugim pietrze jest najwyższą spośród wszystkich pomieszczeń - obecnie znajdują się w niej ekspozycje replik dawnych ubiorów średniowiecznych. Z trzech okien pomieszczenia na trzecim piętrze Wieży mamy ładny widok na Kraków. Czwarte piętro Wieży znajduje się pod drewnianym hełmem. Tutaj można zobaczyć mechanizm zegara znajdujący się w przeszklonej szafie. Został on ufundowany w 1967 roku przez Krakowską Izbę Rzemieślniczą. W sali tej znajdują się cztery wyjścia na balkoniki, z których możemy podziwiać panoramę Krakowa!
Powiem Wam w sekrecie, że pierwszy raz tam byłam i w sumie nie wiem jak to się stało, że dopiero teraz tu dotarłam:)  Ściskam Was serdecznie i do zobaczenia:)

21 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawa relacja, więcej takich z Twojego Krakowa! Ja już dawno w Krakowie nie byłam i chętnie poczytam i popatrzę! Pozdrawiam i ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kraków kochany i piękny. Widoków z wieży dawnego ratusza jeszcze nie podziwiałam. Trzeba to nadrobić.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie bylam, ciekawa jestem, od kiedy mozna wchodzi na wieze.
    Tylko przeraza mnie zdziebko ta szerokosc schodow...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wieżę Ratuszową można zwiedzać od kwietnia do października więc trzeba zaczekać do wiosny:) Schody są bardzo wąskie, ale nie jest tragicznie:) Myślę, że dasz radę! Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Aguś, ale mi narobiłaś ochoty. Od razu poszukałam wejściówek. W tym roku nic z tego... Nie miałam pojęcia, że można wejść na wieżę ratuszową. Wiosną muszę to nadrobić.
    110 schodów to pestka. Czy wejście jest takie jak na wieżę Kościoła Mariackiego?
    Większość wież ma wąskie schody...
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie jest tam wąsko i dość ciasno. Zresztą tak jak napisałaś: większość wieży tak po prostu ma:)

      Usuń
  5. Warto wejść na wieżę, żeby zobaczyć znane miejsca i budowle w inny sposób, od góry. Wtedy wszystko wydaje się trochę inne.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak ja Ci tego Krakowa zazdroszczę!!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiesz co? teraz to mnie zaskoczyłaś! Aż sie sama wstydzę - mieszkać w Krakowie tyle czasu, tyle czasu go odwiedzać i ani razu nie wspiąć sie na Ratusz?
    Ech, chyba muszę nadrobić zaległosci...
    Tylko, ze w Krakowie byłam 2 tygodnie temu i pewnie nieprędko znów się tam pojawię, buuuu :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Też tam dotarłam w pewien lipcowy upalny dzień, jednak nie znałam historii krakowskich ratuszy oraz genezy wieży. Fajnie tak poczytać i powspominać :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak ja uwielbiam relacje z Krakowa, choć często tam bywam, nigdy mi się nie znudzi!

    OdpowiedzUsuń
  10. Faktycznie dziwne , że dopiero dotarlaś teraz. Ta wspinaczka jeszcze przede mną , byłam w Krakowie wielokrotnie ale nie tam . Pozdrawiam i dzięki za historię.

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękny Kraków a widoki z góry cudowne. Nigdy nie byłam na wieży i tez nie wiem dlaczego? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Należy powiedzieć, że cudze chwalicie a swego nie znacie. Pozdrowienia i zapraszam na candy

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja tam byłem :)
    Miodu i wina nie piłem. Bo nie dali...

    OdpowiedzUsuń
  14. Tez tam byłem i tak troche przez przypadek, ale nie żałuje. A mechanizm zegarowy bardzo fajny, wszystkim "mechanikom" powinien sie spodobać.

    OdpowiedzUsuń
  15. Choć często jestem w Krakowie...To na wieżę ratuszową nigdy nie weszłam...Być może czas to zmienić w przyszłym roku...Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Będę musiałam następnym razem wybrać się na wieżę, bo jeszcze tam nie byłam, a myślałam, że wszystko w okolicy rynku już zobaczyłam.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kilka razy byłam w Krakowie, ale na wieżę nigdy się nie wdrapałam. W sumie trzeba mieć niezłą kondycję ;) ale widoki z okien przepiękne :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcenie chwili na umieszczenie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...