niedziela, 26 stycznia 2014

zimowy Kraków

Dziś pokażę Wam Kraków w zimowej odsłonie. Co prawda słonko nie mogło się zdecydować czy będzie czy też nie, my zdecydowaliśmy, że na spacer się wybierzemy. Pokażę Wam kilka kawałków:) Na Błoniach postanowiłam popisać na śniegu:)
Nad Wisłą spotkaliśmy Pana, który biegał w szlafroku. Troszkę to dziwnie wyglądało, ale zagadka została rozwiązana, ten Pan się rozgrzewał przed:
W życiu bym tam nie weszła, zdecydowanie za zimno! I na koniec dwa kawałki krakowskie:
Miłego tygodnia Wam życzę. Pozdrawiam zimowo:)

piątek, 24 stycznia 2014

ruiny zamku królewskiego w Lanckoronie

Na Górze Lanckorońskiej, niedaleko rynku, znajdują się ruiny zamku królewskiego. Do dziś zachowały się fragmenty ścian i wież oraz zarys dawnej fosy. Zamek zbudował w XIV wieku w stylu gotyckim Kazimierz Wielki. Wzniesiony został na planie prostokąta, posiadał cylindryczną wieżę. Do 1768 roku przechodził przez ręce starostów niegrodowych: Lanckorońskich, Jordanów i Wolskich w latach 1590-1667 Zebrzydowskich, potem Czartoryskich. W 1655 roku został zajęty przez Szwedów. W latach 1768-1772 był w rękach konfederatów barskich. Zamek wielokrotnie był niszczony i modernizowany w XIX w. ostatecznie popadł w ruinę.
Nie ma sensu kierować się drogowskazem, do ruin jest zdecydowanie więcej niż 400 m:) Przynajmniej pokazuje w dobrą stronę.

Dziękuję za Waszą obecność tutaj! Pozdrawiam i zapraszam do Lanckorony:)

środa, 22 stycznia 2014

w okolicach rynku

Porywam Was dziś na Rynek Wrocławski i jego okolice. Zaczniemy od ulicy Jatki. Jatki to piękny i dość często odwiedzany przez turystów zakątek Wrocławia. Z wyglądu oraz swego przytulnego klimatu przypomina Włoską Toskanię. Przechadzając się pod zadaszonymi niezwykle urokliwymi kamieniczkami czujemy jakbyśmy się przenieśli w czasie. W średniowieczu początkowo handlowano tu mięsem. Z czasem jatki zaczęły pełnić funkcję domów mieszkalnych. Siedzibę swoich galerii sztuki oraz pracowni artystycznych mają tutaj również jedni z najlepszych wrocławskich artystów. Część lokali przeznaczono na sklepy z materiałami malarskimi, tkackimi i papierniczymi. Na Jatkach znajduje się"Klub artystów". Widok Jatek od strony ulicy Odrzańskiej (na pierwszym planie Pomnik Pamięci Zwierząt Rzeźniczych)
Idziemy dalej, naszą uwagę przykuwają kamieniczki stojące na rogu ulic Św. Mikołaja i Odrzańskiej. Są to narożne domki zwane Jasiem (niższa kamieniczka) i Małgosią (wyższa kamieniczka), połączone barokową bramą, która prowadziła na przykościelny cmentarz, czynny do 1733 roku.
Oczywiście będąc we Wrocławiu koniecznie trzeba poszukać krasnali. Od 2001 roku ich liczba ciągle się powiększa, teraz podobno jest ich już ponad 270. My, aby urozmaicić sobie ich szukanie, postanowiliśmy zagrać w krasnale. Kto jakiegoś znajdzie ma jeden punkt:) Przegrałam 11:13 dla M.
Otoczony z czterech stron kamienicami rynek tworzy niesamowity klimat spokoju i harmonii. Można tutaj miło spędzić czas. Zwróciłam uwagę na Ratusz - późnogotycki budynek. Jest jednym z najlepiej zachowanych historycznych ratuszy w Polsce.
A na koniec idziemy na Mostek Pokutnic zwany inaczej Mostkiem Czarownic. Mostek to nic innego jak łącznik w formie mostu. Łączy na wysokości ostatniej kondygnacji (45 metrów) obie wieże Katedry św. Marii Magdaleny. Istnienie tego łącznika wzmiankowane jest po raz pierwszy w 1459 roku, prawie zaraz po ukończeniu budowy obu wież. Od początku pełnił funkcję punktu widokowego, grywała na nim też orkiestra. Z mostkiem związana jest też legenda. Oczywiście nie byłabym sobą gdybym o niej nie wspomniała:) Według legendy po zmroku na mostku miały się pojawiać pokutujące dusze zmarłych w mieście podróżnych, a w innej wersji, dusze próżnych dziewcząt, które spędziły życie na zabawach i kokietowaniu adoratorów zamiast na wychowaniu dzieci i prowadzeniu domu. Zdesperowane matki lekkomyślnych córek przyprowadzały je w nocy pod wieże kościoła. Wrocławianie byli przekonani, że po ujrzeniu wijących się sylwetek pokutujących, dziewczętom łatwiej będzie się pogodzić z szarzyzną codziennego życia.
I widoki z Mostku Pokutnic:
Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony ślad w formie komentarzy:)

poniedziałek, 20 stycznia 2014

"po ogień" :)

Moja mama mówi, że wpadam "po ogień" jak tylko gdzieś na chwilkę i przejazdem. Dziś zabiorę Was do jednego z nadbałtyckich letnisk, do Sarbinowa.
Kiedyś Sarbinowo nosiło nazwę Ostseebad Sorenbohm i było w posiadaniu Niemiec. Miejscowość ma długą i w sumie całkiem czystą plażę, wzdłuż której biegnie spacerowa promenada.
Znalezisko:
Ruiny zamku;)
I niestety koniec dnia, słońce powoli wybiera się do snu:
Dziękuję za wszystkie przemiłe komentarze i odwiedziny. Pozdrawiam serdecznie:)
P.s. Jeszcze jedna sprawa: jeśli chcecie pomóc Kasi spełnić marzenie to zapraszam na http://polakpotrafi.pl/projekt/family-nordic-trip-2014. Kasia prowadzi bloga i bardzo lubi podróżować TUTAJ możecie co nieco przeczytać:)

sobota, 18 stycznia 2014

Zaułek Niewiernego Tomasza

Tego miejsca chyba nie trzeba nikomu przedstawiać? Jeśli nie jest znane z nazwy to z funkcjonujących knajpek już na pewno . Zaułek Niewiernego Tomasza to bardzo urokliwy placyk. W IX wieku była to ul. Kącik. Zaułek mieści się nieopodal Rynku, w sąsiedztwie kościoła św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty. W piwnicy jednej z kamienic przy ul. Tomasza ma swoją siedzibę Loch Camelot i to właśnie artyści tego teatru nazwali ten placyk Zaułkiem Niewiernego Tomasza. Latem są tutaj rozłożone parasolki, czas jakby się zatrzymuje, czuć zapach kawy...To jedno z moich ulubionych miejsc w Krakowie. Oto i on:
Zostawiam serdeczne pozdrowienia. Miłego weekendu:)

czwartek, 16 stycznia 2014

spacerem po Bytomiu

Nasz spacer zaczynamy od placu gen. W. Sikorskiego. To tutaj mieści się IV LO im. Bolesława Chrobrego. Budynek szkolny zbudowany został w 1901 roku, według projektu architekta Bruggera, w stylu secesyjnym. Od zewnątrz ściany pokryte są cegłą glazurowaną. Budynek ozdobiony (od frontu) jest herbem Bytomia oraz stylizowanymi elementami dekoracyjnymi.
Zaraz obok liceum znajduje się Opera Śląska. Istnieje ona od 1945 roku, stworzona została przez Adama Didura. Siedzibą Opery Śląskiej prawie od początku jest gmach byłego teatru miejskiego, który zbudowany był w latach 1899 - 1901 według projektu Aleksandra Böhma, w stylu neoklasycystycznym.
Robi się już coraz później, ech jak ja nie lubię tych krótkich dni. No nic, idziemy dalej uliczkami Bytomia. Docieramy do Rynku. Zaskoczył mnie ten widok:) Rynek jest ogromny! Z czerwoną "podłogą". Podobno mieszkańcy mówią na niego Plac Czerwony. Gdy przestałam patrzeć na ziemię, rozglądnęłam się dookoła, wszędzie piękne secesyjne kamieniczki. Zresztą w Bytomiu co krok można natknąć się na kamienice udekorowane motywami roślinnymi, tak charakterystycznymi dla secesji.
Jedna z wąskich uliczek od Rynku:
Na koniec przespacerowaliśmy się ulicą Dworcową - bytomski deptak:
Po lewej stronie zdjęcia można dostrzec stojącą figurę bytomskiego Świetlika - stanowi miejsce spotkań wielu bytomian. I tutaj kończymy naszą krótką wizytę w Bytomiu.
Wiem, że jeszcze tutaj wrócę:) Dziękuję za Waszą obecność na tym blogu!

środa, 15 stycznia 2014

kawałek Wrocławia:)

Dziś taki brzydki dzień, wieje, niby leje, smutno, buro i ponuro jednym słowem...mam coś dla Was:) Kawałek weekendowego Wrocławia, ależ było ciepło i wiosennie:
Widok na Most Grunwaldzki - jedyny most wiszący w Polsce, po którym jeżdżą tramwaje, samochody oraz autobusy. O moście napiszę więcej na pewno kiedyś, bo jest niezwykły no i przez lata obrósł legendami - o samobójstwie konstruktora, o próbach wysadzenia pod koniec wojny, o locie pod jego przęsłami. A jak wiecie lubię legendy:) Póki co ja się delektuję słońcem na zdjęciu! Pozdrawiam serdecznie:)

poniedziałek, 13 stycznia 2014

w Limanowej

No to co? Schodzimy z Miejskiej Góry i idziemy na Rynek:) Życie miasta Limanowa koncentruje się w Rynku, który jest wizytówką miasta. Płytę Rynku zdobi buzodrom, w którym mieści się obecnie Powiatowe Centrum Informacji Turystycznej i fontanna. Rynek otaczają kamienice, podcienia z wkomponowanymi sklepami, restauracjami i kawiarenkami. Tutaj widok z Miejskiej Góry:
Rynek limanowski wytyczony został przy okazji lokacji miasta w 1564 roku. Ma kształt prostokąta o powierzchni 1,2 ha. Z jego naroży wychodzą cztery ulice. Pierwotna zabudowa Rynku spłonęła w czasie wielkiego pożaru miasta w 1764 r. W pierzei pn-zach. znajduje się Bazylika Matki Boskiej Bolesnej. To już trzeci kościół w tym samym miejscu (pierwszy spłonął w 1764 roku, drugi drewniany został rozebrany w 1912 roku) Projektantem monumentalnej budowli wzniesionej w latach 1911-1918 jest znany architekt Zdzisław Mączyński. Bazylika konsekrowana była w 1921 roku przez biskupa Leona Wałęgę. W ołtarzu głównym znajduje się figura Matki Bożej która trzyma na kolanach ciało Jezusa. Cudowna figurka pochodzi z XIV wieku. Niestety jak my byliśmy zaraz miał się odbyć ślub więc tylko dwa zdjęcia udało się zrobić w środku, nie chcieliśmy przeszkadzać:) Zapraszam więc do obejrzenia Rynku i Bazyliki.
Dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze:)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...