sobota, 7 lutego 2015

sentymentalny spacer...

... po Szczecinie:) Pamiętam jak zaraz po studiach obraziłam się na Kraków, wiem wiem brzmi dziwnie i wyprowadziłam się właśnie do Szczecina. Już jakiś czas tam nie mieszkam, a w tym roku postanowiłam tam wrócić i zobaczyć jak i czy w ogóle się coś zmieniło. Powiem Wam, że nie widzę jakiś istotnych zmian. Serce mi waliło okrutnie jak jechałam do Szczecina, sama nie wiem czemu:) To był początek stycznia 2015 roku, kiedy znowu się tam pojawiłam i pierwsze kroki skierowałam w stronę Parku Kasprowicza, bo właśnie nie opodal kiedyś mieszkałam. 
Powiem Wam, że uwielbiam ten park, można tam odpocząć i mimo, że jest często odwiedzany przez mieszkańców to każdy znajdzie w nim miejsce dla siebie.
W parku można spotkać"Ogniste Ptaki" autorstwa Władysława Hasiora:
Można pójść do Teatru Letniego im. Heleny Majdaniec:
Można przespacerować się Mostkiem Miłości nad jeziorem Rusałka:
W końcu można iść też na Jasne Błonia im Jana Pawła II, tam zawsze jest najwięcej ludzi:
a to już Pomnik Czynu Polaków na Jasnych Błoniach:
My idziemy jednak dalej, po drodze mijamy Urząd Miejski:
I idziemy w stronę Alei Fontann. W okresie zimowym niestety nie widać uroku tego miejsca. Musicie mi uwierzyć na słowo, że latem jest tutaj pięknie. Na początku alei stoi posąg marynarza sternika stojącego przy kole sterowym - autor Ryszard Chachulski. Pomnik został odsłonięty w 1980 roku.
Swoje kroki kierujemy teraz w stronę ulicy Wojska Polskiego, to tam jest moje ulubione kino. Zanim jednak o nim opowiem to pokażę Wam sygnalizację dla pieszych, pierwszy raz taką sekundową widziałam:
Wróćmy jednak do kina, mówię oczywiście o kinie Pionier - najstarszym kinie świata, działa nieprzerwanie od 1909 roku. Zostały jednak znalezione dokumenty potwierdzające jego jeszcze dłuższą historię - 1907 rok. Twórcą kina i jego pierwszym właścicielem był Otto Blauert, który szybko sprzedał je Albertowi Pietzke. Od 1999 roku współwłaścicielami są: Jerzy Miśkiewicz oraz Wacław Szewczyk.Kino wielokrotnie zmieniało nazwę :"Weltkinotheater", "Odra" a od 1950 roku nosi nazwę "Pionier".
A co znajdziemy w repertuarze? filmy niekomercyjne, kino ambitne. Genialne miejsce! Najstarsze kino świata jest zarazem najmniejszym kinem w Szczecinie. Są tu zaledwie dwie sale projekcyjne: główna, urządzona wg nowoczesnych standardów i sala zwana: Kiniarnia, przewidziana dla około 80 widzów, w której filmy ogląda się przy kawiarnianych stolikach sącząc herbatę, kawę lub wino.
Jeśli kiedyś będziecie w Szczecinie gorąco zapraszam do tego kina. To miejsce ma moc! No, ale chodźmy dalej. Mijamy Deptak Bogusława i jego odnowione i kolorowe kamieniczki, kiedyś wyglądało to dużo gorzej:
A to dla mnie symbol Szczecina, można je spotakć na każdym kroku, niestety nie wszystkie wyglądają tak pięknie:
A to już barokowa Brama Portowa, zbudowana w 1725-1727 roku według projektu Gerharda Corneliusa von Wallrave, Właściwa nazwa bramy to Brama Berlińska, ponieważ przez tę bramę prowadziła droga ze Szczecina do Berlina. Nazwa Brama Portowa została nadana przez Polaków po 1945.
Kiedyś na przeciwko stał sobie "grzybek" to takie miejsce spotkań, Prawie padłam na zawał, gdy "grzybka" nie zobaczyłam - w tym miejscu stoi teraz biurowiec. Wybaczcie zdjęcia nie będzie! A to już otoczenie bramy:
 I nowa galeria, kiedyś jej nie było. Jak wyjeżdżałam to zaczynała się budować:
Idziemy dalej, a to już kolejna brama: Brama Królewska, wcześniej nazywana Bramą Anklamską lub Nakielską, znajduje się na pl. Hołdu Pruskiego. Powstała ona w latach 1725-1728. Została zaprojektowana w stylu barokowym według projektu Gerharda Corneliusa von Wallrave,
Oglądając po raz kolejny tę bramę, mój wzrok ucieka w inną stronę, w stronę białego blaszaka! Jego tutaj nie było, nie znam budynku kompletnie!

A co się okazuje? to nowa Filharmonia im. Mieczysława Karłowicza w Szczecinie.
Obiekt budzi różne opinie, dla jednych jest nową ikoną Szczecina, a dla innych wielkim blaszakiem lub garażem z blachy falistej. Ja jestem na tak, mnie się podoba! Specjalnie pokazuję go w dalszym otoczeniu, by można było zobaczyć jak się komponuje z całością:)
A tuż obok filharmonii znajduje się Zamek Książąt Pomorskich - renesansowy zamek usytuowany na Wzgórzu Zamkowym w Szczecinie. Lubię to miejsce i dość często tutaj przychodziłam, bo wiecie jak to jest - przyjeżdżali znajomi to zawsze chciałam im coś pokazać. Zamek był zawsze punktem obowiązkowym:)
Idziemy w stronę Wałów Chrobrego, ale po drodze mijamy Basztę Panieńską, częściej jednak nazywaną Basztą Siedmiu Płaszczy. Wzniesiono ją w połowie XIV wieku. Pełniła rolę strażnicy i więzienia. Z nazwą baszty związana jest legenda, a że ja je uwielbiam więc opowiem:) 
W mieszczącym się tu niegdyś więzieniu osadzono krawca księcia Bogusława X. Czymże naraził się ów rzemieślnik potężnemu władcy? Wybierając się na pielgrzymkę do Ziemi Świętej, Bogusław zamówił u krawca uszycie siedmiu płaszczy z niespotykanego i kosztownego materiału. Rzemieślnik tak umiejętnie skroił materię, że zostało jeszcze na suknię dla krawcowej małżonki. Sprawa wyszła na jaw, gdy Bogusław zobaczył nieznajomą niewiastę w sukni z tego samego materiału, z którego uszyto jego płaszcze [Legenda skopiowana z internetu]
 A tu widok z Trasy zamkowej na basztę i zamek:
i jeszcze jedno zdjęcie z tego miejsca:
Czas na Wały Chrobrego, o których wspomniałam wcześniej. Są one miejscem reprezentacyjnym Szczecina. Znajduje się tutaj Wyższa Szkoła Morska, Muzeum Narodowe czy Urząd Wojewódzki. Lubię tutaj spacerować.
I tu kończymy nas spacer, czas niestety płynie zbyt szybko, czas spotkać się ze znajomymi:) Po drodze mijamy Plac Orła Białego z fontanną Orła Białego - stanowiła ona pierwszy fragment wodociągu szczecińskiego. Fontannę wybudowano w latach 1729-1732 według projektu Johanna Fryderyka Graela, a uruchomiona została w 1732 roku.
Miłego dalszego weekendowania Wam życzę. Dzięki, że jesteście!:)

28 komentarzy:

  1. Wieki temu byłam w Szczecinie i miasto bardzo się zmieniło, wypiękniało. Zainteresowało mnie też oryginalne stare kino. Zachęciłaś mnie swoimi zdjęciami do odwiedzenia miasta. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczecina szczerze nienawidzę i nie kryję się z tymi uczuciami. Jest stolicą mojego województwa i bywam tam tylko wtedy, kiedy muszę, czyli raz, maksymalnie dwa razy w roku. Raz podjęłam nawet trud przekonania się do tegoż miasta i zabrałam aparat, zrobiłam kilka zdjęć i leżą gdzieś na dysku, bo naprawdę nie mam najmniejszej ochoty tego opisywać ;)
    "Ogniste ptaki" to starsze rodzeństwo "Płonących ptaków" Hasiora, które znajdują się na dziedzińcu Politechniki Koszalińskiej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne zdjęcia i opisy z których można się wiele dowiedzieć, ciekawy spacer po mieście! Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. W Cafe 22 też zapewne byłaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym razem nie:) ale jak mieszkałam w Szczecinie to i owszem:D

      Usuń
  5. Mieszkałaś w Szczecinie? Kurcze gdzie Kraków a Szczecin! Tak daleko!
    I długo tam byłaś? No i dlaczego to tak? ;)))
    Wiem, wiem dużo pytań zadałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mieszkałam, mieszkałam:) Prawie cztery lata, a czemu? no tak wyszło, taki pomysł miałam i go zrealizowałam:)

      Usuń
  6. Kiedyś moim miastem wojewódzkim był Koszalin i tam też są ptaki Hasiora przy Politechnice . . Obecnie Szczecin jest stolicą mojego wojjewództwa . niezbyt go lubię , chociaż można znależć klimatyczne miejsca . które pokazałaś na zdjęciach. Miłej niedzieli.

    OdpowiedzUsuń
  7. Byłam tylko raz, kilka godzin, latem chyba 2012. Oczywiście, widziałam niewiele i 'po rynku', ale podobało mi sie.
    Ptaki Hasiora fajniejsze niż te w Koszalinie, mi się wydaja.

    OdpowiedzUsuń
  8. Podobał mi się Szczecin, kiedyś tam byłam. Twoja relacja jest wyczerpująca i można się dużo dowiedzieć. Nazwa kina - Pionier- często używana. Ale ja bardzo lubię kina studyjne ,a takie ze stolikami, kawusią i herbatką, oj bardzo by mi przypadło do gustu!. Pozdrawiam i ściskam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetna wycieczka, tyle zobaczyłem i wcale się nie zmęczyłem. W Szczecinie byłem dawno temu jako dziecko, chyba pora wybrać się tam na dorosłe zwiedzanie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziękuję, dzięki Tobie zwiedziłam Szczecin, bo nigdy tam nie byłam!

    OdpowiedzUsuń
  11. My lubimy Szczecin. Ptaki Hasiora odwiedzam, ilekroć do Szczecina mnie zaniesie. Ale ulubionym widokiem jest ten panorama z Wałów Chrobrego.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy jeszcze w Szczecinie nie bylam, ale widze ze warto, bo bardzo ladnie tam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawy spacer. Śliczne zdjęcia :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wiesz,przejeżdżałam obok Szczecina ogrom razy jadąc do przejścia granicznego i wstyd przyznać,nigdy nie odwiedziłam tego miasta.Ostatnio moja koleżanka była właśnie w Szczecinie a potem w Świnoujsciu i własnie opowiadała jak tam jest pięknie.Moze czas odwiedzić zachód:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam nadzieję, że wybiorę się kiedyś do Szczecina:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo dawno temu byłam w Szczecinie.
    Podoba mi się idea tego starego kina - spokój, kameralność i kawiarniane stoliki
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bywam czasem w Szczecinie, bo mam tam rodzinę. Ale jeszcze sporo zakątków jest mi nieznanych. I nie wiedziałam, że to jezioro nazywa się Rusałka :) To miasto ma coś w sobie przyciągającego, chociaż podupadło, niestety i to bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  18. Pięknie opisałaś i pokazałaś to miasto. Jestem pełna podziwu. Za ponad miesiac jadę na 3 tygodnie do Świnoujścia nie wiem czy uda mi sie zwiedzić Szczecin ale bardzo mnie zacheciałaś:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Pamiętam moją wizytę w Szczecinie, nawet się niedawno zastanawiałam czy nie wspomnieć o niej na blogu. Niestetyto chyba jeszcze nie były to czasy kiedy nałogowo robiłam zdjęcia bo ze Szczecina mam ich niewiele, z czego większość stanowią te z imprezy u koleżanki :). Ale pamiętam spacer po mieście, wielkie szaszłyki i żurek w chlebku w restauracji na Zamku :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie byłam nigdy w Szczecinie, tym bardziej cieszę się, że mogłam uczestniczyć w spacerze jaki nam zafundowałaś:) Nasunęło mi się takie określenie na to miasto - kolorowo-zabytkowe:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Tu się urodziłam, to moje miasto, które kocham i do którego wróciłam po 20 latach. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Nigdy nie byłam w Szczecinie. Widzę, że jest to bardzo piękne miasto.
    Może kiedyś będzie mi dane go poznać.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Byłem dawno temu, ale mam dobre wspomnienia. Piękne architektonicznie miasto, co zresztą ładnie pokazujesz. Pozdrawiam z Warmii :)

    OdpowiedzUsuń
  24. O dziękuję Ci bardzo za tak świetna wycieczkę po Szczecinie, akurat tak się składa, że nie byłam a mam kilku znajomych z. Ostatnio kolega pokazywał mi video i niesamowite aranżacje w rynku, na budynkach, scenerie podświetlane, na kamienicach. I tak sobie myślę że Szczecin mnie nie ominie.
    Witaj Agulcu :))!

    OdpowiedzUsuń
  25. Również bardzo dawno nie byłam w Szczecinie, miło zobaczyć jak teraz to miasto wygląda. Zrobiłaś mi fajną wycieczkę. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Zawsze tak jest, że czegoś się nie zobaczy. Jest w Polsce kilka miast, których nie widziałam, w tym Szczecin. Teraz , po obejrzeniu Twoich zdjęć i przeczytaniu opisu, zaczynam żałować, że nie byłam w tym mieście. A trzeba było... Mam tam rodzinę. Może będzie jeszcze okazja?
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcenie chwili na umieszczenie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...