sobota, 21 marca 2015

miasto widmo...

...czyli jedziemy do Kłomina - ros. Grodek, niem. Westfalenhof
Kłomino powstało w latach trzydziestych XX wieku. Stacjonowały tu niemieckie oddziały Służby Pracy, a później zorganizowano tutaj obóz jeniecki. Przetrzymywany był tu m.in. pisarz i dramaturg Leon Kruczkowski. W 1944 r. do obozu trafili także żołnierze Powstania Warszawskiego. W 1945 r. po ewakuacji jeńców i przejęciu terenu poligonu przez Rosjan przez jakiś czas był się tu obóz jeniecki dla Niemców. Po przejęciu przez Rosjan, wybudowano tu bloki, szpital, garaże, sklepy i kino. Kłomino opustoszało dopiero w 1992 roku, kiedy wyjechali stąd ostatni żołnierze. Niestety po wyjeździe ostatnich mieszkańców Kłomino zaczęło podupadać, na miejsce wkroczyli szabrownicy, którzy kradli co się dało. Kiedyś mieszkało tutaj około 5 tys. osób, a dziś? Podobno jest ich 12. Na stronach Bornego Sulinowa można poczytać o Kłominie - serdecznie polecam tę lekturę (klik). Ja ciągle jestem przerażona tym co zostało. Zobaczcie:
 Ktoś postanowił zapalić w bloku ognisko:
 I wychodzimy na dach:
 po takiej drabinie:
 Pies, który za nami cały czas chodził:)
 Przejście, do następnej klatki:
 WC;)
Chodząc po okolicy trzeba uważać, gdyż włazy studzienek zostały skradzione. Spojrzeliśmy do jednej z nich, a tam:
Mam wrażenie, że niedługo już tutaj nic nie zostanie, a budynki zostaną wyburzone. Dzięki, że jesteście!

16 komentarzy:

  1. Przerażająco to wygląda i pewnie w nocy tam straszy;)
    Psiaczek śliczny, pewnie bym kombinowała jakby go tu zabrać, bo ciężko byłoby go tak zostawić. Dobrze, że na mnie nie trafił;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie, właściciel psa był całkiem niedaleko;)

      Usuń
  2. Na grafice w guglu fot mnóstwo, ale szkielet to chyba tylko u Ciebie. To teraz tak :))) znalazłas szczatki w miejscu dla nich nieprzeznaczonym. Poinformowałas organa ? :))))) bo to obowiązek jest. Będziesz świadkiem.
    A jak by tak przeszukac teren to okaże sie że takich pochówków jest więcej......

    OdpowiedzUsuń
  3. Straszne. Normalnie zaniemówiłam z przerazenia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ależ straszne miejsce,,,i takie są u nas.To mi przypomniało jak nielegalnie(!)weszliśmy kiedyś na teren elektrowni atomowej żarnowiec,też takie ruiny,betony i żal,że zmarnowano tyle pieniędzy a do tego niszcząc środowisko.Ty pokazujesz jednak o wiele bardziej przerażające miejsce.....bo naznaczone tragedią wielu ludzi...

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak w większości po dziurach różnego rodzaju włóczę się sama, tak do Kłomina sama bym się nie wybrała ;) Wygląda trochę strasznie, całkiem niebezpiecznie. A ten drogowskaz w różnych językach mnie rozbawił - jakby to była jakaś spektakularna atrakcja wysokiej klasy :D :D :D
    Istnieją plany wyburzenia Kłomina, z resztą to, co zostało to też już tylko cząstka z tego, co było. Prawdziwi eksploratorzy nie niszczą takich miejsc, nie wynoszą nic, co znaleźli. Takich zniszczeń i spustoszeń dokonali wandale szukający wrażeń. To tak, jak z lotniskiem w Bagiczu - hangary po opuszczeniu przez armię radziecką w latach '90 były pełne różnych przedmiotów, nawet dokumentów, które zebrane w jedną całość i dwa-trzy hangary, stanowiłyby niezły relikt przeszłości i zachowanie epoki. Tylko kto o tym wtedy myślał? Wtedy najważniejsze było, że bracia Rosjanie wyszli z Polski, była wolność i swoboda aż do przesady. Niszczyło się wszystko, bo to nie nasze a "ruskie". Do tego stopnia, że lotnisko, które można było zagospodarować, latami także ulegało dewastacji a obecnie jest w stanie rozbiórki.
    Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Byłam, widziałam. Płakać mi się tam chciało, sama nie wiem, dlaczego.

    OdpowiedzUsuń
  7. Przerażająco to wygląda. Szkoda, że tylko tyle zostało...
    Nie wiedziałam nawet o istnieniu tego miejsca...

    OdpowiedzUsuń
  8. Przerażające miejsce... Aż dziw bierze, ze jeszcze 'coś' istnieje. Bardzo tam smutno...
    Te kości mnie dodatkowo przygnębiły.
    Nie baliście się tak chodzić? Bo ja bym myślała, że zaraz mi się coś pod nogami zawali...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama bym tam w życiu nie pojechała, ale to prawda pod nogi patrzyliśmy uważniej niż zazwyczaj;)

      Usuń
  9. Miejsce przeraża, niebezpieczna wycieczka, trochę jak z serialu Walking Dead. Ale zdjęcia warte uwagi, pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawe! Ze złomiarze jeszcze tego nie rozebrali ? Lubie takie wycieczki :)
    Pozdrawiam i gratuluje ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Gdyby nie ten pies, to pewnie czulibyście się tam samotnie :) Za tłumami nie przepadam, ale to miejsce aż do bólu jest opustoszałe i czułabym się tam nieswojo. Nawet jedynie patrząc na zdjęcia jakoś przeszywa mnie dreszcz. Akurat tam wolałabym nie jechać :D
    Pozdrawiam

    PS. Nominowałam Cię do pewnej zabawy. Jakbyś miała chęci, to zajrzyj na mojego bloga. Może się skusisz na udział ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo ciekawa wycieczka taka inna :) fajnie że pokazałaś nam zdjęcia !
    http://nikoladrozdzi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Widok jak po jakimś kataklizmie. Jedno jest pozytywne, że nie ma tam już wojsk rosyjskich.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcenie chwili na umieszczenie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...