piątek, 27 marca 2015

spacerem po Mieszkowicach

Mieszkowice to niewielkie miasteczko położone w województwie zachodniopomorskim.
Zacznijmy od legendy...Mieszko I wyruszył pewnej jesieni ku zachodowi, by sprawdzić gotowość bojową pogranicznych grodów, strzegących przepraw nad dolną Odrą. Któregoś wieczoru drużyna książęca zatrzymała się na nocleg w Kurzycku, niewielkiej osadzie nad rzeczką Kurzycą. Mieszkańcy osady donieśli kneziowi, że w pobliskiej dąbrowie grasują dwa potężne niedźwiedzie. Mieszko, jak wszyscy Piastowie, lubił ogromnie łowy, a już szczególnie przepadał za polowaniem na niedźwiedzie. Skoro świt ruszył więc z całą swoją drużyną na łowy. Wkrótce dotarli do małej polany puszczańskiej, na środku której rósł potężny dąb. Jeźdźcy stanęli jak wryci: pod dębem żerowały dwa potężne, ciemnobrunatne niedźwiedzie. Kneź rysim skokiem dopadł pierwszego niedźwiedzia, gdy ten wsparty na tylnych łapach zlizywał najspokojniej miód ściekający z barci pszczelnej po pniu. Na ryk towarzysza porwała się rozjuszona niedźwiedzica, żerująca po drugiej stronie dębu, i natarła z furią na napastnika, ale i z nią Mieszko sobie poradził. Rogi myśliwskie zagrały pieśń zwycięstwa, a drużynnicy kneziowi z gromkim krzykiem rzucili się ku polanie. Mieszko wyprostował się i otarł dłonią perlisty pot z czoła. Oddychał ciężko jak drwal po znojnej pracy, ale promieniał radością. Tak niechaj będzie z każdym wrogiem, który wtargnie na ziemię naszą! - rzekł do towarzyszy. Mieszko bystro rozejrzał się dookoła. Polanę z jednej strony łukiem otaczały wody Kurzycy, a z drugiej wśród drzew prześwitywało jezioro. Na pamiątkę dzisiejszych łowów zbuduję tu gródek obronny, i te dwa niedźwiedzie pod dębem będą jego herbem. I nazwiemy go Mieszkowice na cześć Waszego imienia, kneziu - dorzucił jeden z wojów. Niech i tak będzie odrzekł Mieszko! Taki - według legendy - był początek grodu nad Kurzycą. [Legenda skopiowana z internetu]
Miasteczko zachowało założenia urbanistyczne z okresu średniowiecza oraz niską zabudowę, pochodzącą z XIX w. Zwiedzanie zaczęliśmy od rynku, na środku którego stoi pomnik Mieszka I. Pomnik zaprojektowany został przez Sławomira Lewańskiego. Mieszko I stoi na zabytkowym, XVIII-wiecznym cokole.
A to już Ratusz znajdujący się przy rynku, obecny wygląd zawdzięcza przebudowie w 1805 r.
Idziemy dalej...Mijamy wczesnogotycki kościół pw. Przemienienia Pańskiego – wzniesiony pod koniec XIII wieku. Kościół był częściowo remontowany w XIX oraz na przełomie XIX i XX wieku. Z wyposażenia zachowały się m.in. chrzcielnica oraz dwie drewniane figury ewangelistów.
W Mieszkowicach zachowało się wiele zabytkowych ryglowych domów z XVIII i XIX wieku.
I jeszcze parę zdjęć ze spaceru wokół rynku:)
No i na koniec absolutny hit jak dla mnie! Najcenniejszym zabytkiem Mieszkowic jest pełny wieniec murów obronnych, zbudowanych w XIII-XIV wieku z głazów narzutowych, a w górnej części z cegły - XV w. Obecna długość to 1.5 km. Ich wysokość w niektórych miejscach dochodzi nawet do 7 metrów. Zachowało się 14 czatowni łupinowych i 12 prostokątnych (w tym Baszta Prochowa z XV w.). Przeważająca część murów i fortyfikacji jest niestety zdewastowana.
Spacerujemy sobie wzdłuż murów, piękna pogoda, pachnie wiosną! Można odpocząć nad jeziorem:)
No, ale idziemy dalej!
 Tutaj wspomniana wcześniej Baszta Prochowa:
Mieszkowice to bardzo urokliwe miasteczko! Zostawiam dla Was wiosenne pozdrowienia i miłego weekendu:)

29 komentarzy:

  1. Chętnie przeszłabym wzdłuż murów obronnych, zobaczyła basztę i posiedziała przy jeziorze. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie bomba! I pomyślec, że gdyby nie jeden Agulec, to nie wiedziałabym, że takie fajne miejsce istnieje;)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Pomimo, że to małe miasteczko, to całkiem przypadło mi do gustu. Nie ukrywam, że wolę miasta, co wcale nie oznacza, że nie lubię mniejszych miejscowości. Wydaje mi się, że całkiem fajnie wygląda, wnioskując po zdjęciach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie spodobała się legenda o князь Mieszko :) Wiem, że to nazwa głowy rodu u ludów słowiańskich, ale jednak chyba bardziej tych wschodnich. Świetnie zachowane mury obronne.

    OdpowiedzUsuń
  5. Małe ale ciekawe. Chętnie bym się wybrał na spacer wzdłuż murów

    OdpowiedzUsuń
  6. Urokliwe miasteczko, ale jakby całkiem "nie po drodze". Zaciekawiły mnie te mury obronne i baszta prochowa- to przecież nasze klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajne, pospacerowałabym sobie, a mój mąż pewnie poszedłby na mury:)

    OdpowiedzUsuń
  8. ...byłam, spacerowałam , post napisałam :)
    Mieszkowice są cudne! I jadłam tam najsmaczniejsze w życiu paczki :)
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Super miejsce, super foty! :)
    Spacer wzdłuż takich murów obronnych musi być bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawe miasteczko. Legenda bardzo ładna! Ogólnie czuć, że to inny region kraju. Świetna relacja! Można z Tobą zwiedzać Polskę nie wychodząc z domu. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam pojęcia o istnieniu tego miejsca a w sumie ode mnie blisko to może kiedyś się wybiorę. Piękna nasza Polska cała! I ta w kawałkach też :).

    OdpowiedzUsuń
  12. Mieszkowice od Mieszka? Nie miałam bladego pojęcia o istnieniu tego miasteczka :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie byłam tam nigdy, ale domy ryglowe ...rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy nie słyszałam o tym mieście, a jest przepiękne! Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Faktycznie urokliwe. Małe jest piękne ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. O tak, zdecydowanie urokliwe,;) Piękny mamy kraj.

    OdpowiedzUsuń
  17. bardzo spodobała mi się legenda :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam bardzo silne skojarzenia ze Stargardem. :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Kurcze, czasami takie małe pipidowki mogą być takie ciekawe :)
    Pozdrawiam wszystkich serdecznie :-D

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękne miasteczko . Faktycznie mury robią wrażenie. Mimo że mieszkam w zachodniopomorskim nie byłam w Mieszkowicach. Pozdrawiam !!!

    OdpowiedzUsuń
  21. Najciekawsze są niewątpliwie mury obronne, ich część kamienna.
    Podobają mi się też domy ryglowe :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ależ Ty jesteś wędrowniczek. Co post, pokazujesz nam prawdziwe perełki.
    Legenda bardzo ładna. Przyznaję, nie znałam tego miejsca.
    Pozdrawiam serdecznie:)*

    OdpowiedzUsuń
  23. Jak miło pozwiedzać bez wychodzenia z domu ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. Tak pięknie i tak blisko a ja jeszcze nie byłam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Życzę radosnych Świąt, spędzonych z bliskimi i w pogodnym nastroju!

    OdpowiedzUsuń
  26. Ahh ten nasz dzielny Mieszko! Ciekawa bardzo jestem, czy ta historia jest prawdziwa, czasem przecież etymologie ludowe pokrywają się z tymi prawdziwymi,historycznymi. A w miasteczku chyba największe wrażenie zrobiły na mnie domy ryglowe, bardzo lubię takie właśnie klimaty.

    Pozdrawiam cieplutko! :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo spokojne miasteczko. Może aż za spokojne :) Mury mnie urzekły.

    OdpowiedzUsuń
  28. Małe, piękne. Nie byłam, dzięki za wycieczkę.Z małych miast polecam Chełmno. Byłam tam jeden raz i do dziś wspominam te piękne mury otaczające całą starówkę. Mają ponad 2 km długości. Niespotykane. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  29. Wiem, wiem miałam okazję być w Chełmnie!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcenie chwili na umieszczenie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...