piątek, 10 kwietnia 2015

migawki z Zielonej Góry

Zielona Góra jest dla mnie sporym zaskoczeniem, wyobrażałam sobie brzydkie, zaniedbane miasto, a tu taka niespodzianka. Przyznam się Wam, że nie zwiedzaliśmy, tylko delektowaliśmy się chwilą, że możemy tutaj być. Pierwsze pstryk po wyjściu z samochodu:
No to idziemy dalej.
Na naszej drodze stanął malutki Bachusik czyli jak głosi legenda jest to dziecko Bachusa - rzymskiego boga wina:) A to Winolubikus:
Podobnie jak we Wrocławiu z krasnalami, tutaj zagraliśmy w kto więcej znajdzie Bachusików:)
A to duży Bachus placu przy ulicach Żeromskiego, Kupieckiej i Alei Niepodległości ---> ten był za 10 punktów:)
 I kawałek wiosny znaleźliśmy!
 ZLOPikus:
 Beczkus:
Informatikus Ekonomikus:
 Ciekawek:
 Pędzibeczek:
 MZKus
 Partnerus Turistikus:
 Transportikus:
 RODuś Ogrodnikus:
 Odpadek:
 W stronę Palmiarni:
 Palmix:
No i po spacerze. Mam wielki niedosyt Zielonej Góry. Muszę tu wrócić, by odnaleźć resztę Bachusików oraz by poznać lepiej miasto. Myślę, że na winobranie się tutaj zjawię! Mam nadzieję skusiłam Was na przyjazd do Zielonej Góry? Zostawiam dla Was serdeczne pozdrowienia i życzę miłego weekendu:)

27 komentarzy:

  1. Wybieram się do Zielonej Góry od zeszłego roku i wcale nie mam daleko, ale najbardziej zależy mi żeby znaleźć winnice i mieć przez chwilę namiastkę Toskanii:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miasto było mało zniszczone po wojnie i dlatego ma urok. Też bym wybrała się w okresie winobrania. Bachusie są fantastyczne! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi też się kojarzy, że to brzydkie miasto :)). Byłam tylko przejazdem. Czas nadrobić widze ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. O bachusikach nie słyszałam wcześniej. Całkowicie podobne do krakowskich krasnali:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba miałaś na myśli wrocławskie krasnale;)

      Usuń
  5. Byłam w Zielonej lata temu i nawet się mi podobało. A o bachusikach nie słyszałam, warto wiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Podobają mi się krasnale we Wrocławiu, ale bachusiki z Zielonej Góry, też. Miasto jest również bardzo ładne, a i wizyta w palmiarni miła. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajne stwory te bachusiki ;) i masto również warte zobaczenia!
    Super zdjęcia ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie byłam w Zielonej Górze, a takie ładne to miasto i te bachusiki! Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  9. ...fakt, Zielona Góra jest ładna i czysta...
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Warto wrócić na święto wina do Zielonej Góry, wówczas rozdają mapy i łatwiej szukać bachusików. Na 10 zdjęciu z góry znajduje się pozostałość po jednym z bachusików, który został zniszczony lub ukradziony.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o! Dziękuję za informację, wcześniej nie zwróciłam na niego uwagi;)

      Usuń
  11. To może się spotkamy na winobraniu? :). I jak starczy czasu po degustacjach to poszukamy bachusików :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak, tak! Już się doczekać nie mogę!

      Usuń
  12. Nie znam tego miasta, a widzę, ze warto byłoby je zobaczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Rzeczywiście, bardzo czyste i poukładane miasto. Cisza bije ze zdjęć. Pewnie w święcie wina też warto się tu wybrać. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zielona Góra kojarzyła mi się tylko z Uniwersytetem, na którym studiowała jedna z moich nauczycielek z liceum :D :D Te ludziki fajne, trza się wybrać, może w czerwcu, jak będę na Śląsku, w drodze powrotnej zajrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Życze odnalezienia pozostałych Bachusików. Byłam w Zielonej ale nie zwiedzalam , fajne miasto. Pozdrawiam !!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Przepiękne miasto. Marzę by uczestniczyć w święcie wina.
    Warto pojechać:)*

    OdpowiedzUsuń
  17. Też mam niedosyt. Nigdy nawet nie przeszło mi przez myśl, by wybrać się do Zielonej Góry. Nie uważałam, by było tam coś ciekawego. A jednak jest to całkiem ładne miasto. I Bachusiki. Może ktoś powie, że pomysł ściągnięty z Wrocławia, ale co tam... :)

    OdpowiedzUsuń
  18. A ja mam inne skojarzenia. Nie była dla mnie czymś obskurnym, ale właśnie kojarzyłem sobie te miasto jako czyste, zadbane i właśnie jakoś tak z nazwą kojarzyłem, że może zielone i może rzeczywiście jakieś górki, góry są. W każdym razie jak dotąd nigdy tam nie byłem, bo to dość odległy kawałek Polski :) Ale może kiedyś tam zawitam. Dzięki za ten wpis.

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo kolorowe, radosne miasto!
    A te Bachusy - nigdy o nich nie słyszałam. Ale tak jak z tymi wrocławskimi, fajnie to wykombinowali :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie wiem czy wiesz, że to kiedyś była moje stolica województwa :)
    Zielona ( bo tak się w skrócie mówiło ) kojarzy mi się z pociągiem, który jechał z zawrotną prędkością pokonując trasę 49 km w 2,5 godziny, jaka miałam z mojego miasta. Do tego czasy startów na zawodach sportowych, Spartakiada młodzieży, halowe mistrzostwa Pl i takie tam. Kiedyś nie było tak cudnie ... od czasu zbudowania deptaka, Zielona to taki mały Wrocław :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie wiedziałam, że w Zielonej Górze też są podobne figurki jak we Wrocławiu. Ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
  22. .Swietne sa te rzezby, a i miasto w migawkach urzeka, jescze do tego jakas buteleczka miejscowego wina i czego wiecej potrzeba?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcenie chwili na umieszczenie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...