sobota, 16 maja 2015

czwarta nad ranem...

...może sen przyjdzie, a może zobaczymy Sopot? Do Gdańska dotarliśmy około  czwartej rano, kłaść się o tej porze, kiedy słońce zaraz wstaje? bez sensu...Postanowiliśmy więc pojechać do Sopotu zobaczyć wschód słońca.  Zapewne wiecie, że nienawidzę wstawać wcześnie rano więc to jedyna okazja porobić zdjęcia bladym świtem. Jak postanowiliśmy tak zrobiliśmy! O miejsca parkingowe o tej porze dnia nie jest trudno więc samochód udaje się zostawić bardzo blisko Monciaka czyli ulicy Bohaterów Monte Cassino - to reprezentacyjna ulica Sopotu.  Na dzień dobry doznałam szoku! Spodziewałam się, że raczej tłumów nie będzie, ale takiego bałaganu to ja się nie spodziewałam - zapewne były to pozostałości po całonocnej imprezie, bo szkła i papieru na Monciaku było dość sporo. No to idziemy!
 Mijamy kościół garnizonowy pw, Św. Jerzego:
 I idziemy dalej w stronę mola:
I docieramy na miejsce, jeszcze tylko szybko M. idzie kupić bilety - tak, tak...o tej porze kasa jest czynna:) i możemy spacerować do woli. Pamiętam, jak dawno temu miałam okazję zwiedzać molo w ciągu dnia, przejść się nie dało, tyle ludzi. Tym razem właściwie nie było nikogo.
Molo w Sopocie im. Jana Pawła II jest najdłuższym molem nad Morzem Bałtyckim. 
Pierwszy pomost o długości 31,5 m został wybudowany przez Jerzego Haffnera w 1827 roku. Następnie, do końca XIX, molo wydłużone zostało do 150 m, a w 1910 do 315 m. Więcej o molo możecie poczytać tutaj (klik). Zapraszam teraz do obejrzenia zdjęć, będzie ich sporo, a czasem zdjęcia będą bardzo podobne, ale jakoś tak nie mogłam się zdecydować. Wybaczcie!
Imprezowicze śpiewają i tańczą:D No i wdychają jod - podobno stężenie jodu w miejscach najdalej wysuniętych w morze jest dwukrotnie większe niż na lądzie.
 Widok na Skwer Kuracyjny w dali:
A to  latarnia morska powstała w 1903 w trakcie budowy Zakładu Balneologicznego. Tak naprawdę jest to były komin kotłowni obudowany wieżą, w kształcie kwadratu z galerią widokową na szczycie. Po II wojnie światowej uznano, że wieża ta nadawać się będzie również na latarnię. Zamocowano światło nawigacyjne, następnie zwiększono jego zasięg. Takim sposobem jedyny komin w Polsce stał się latarnią morską. Co prawda formalnie nie jest to latarnia -światło nie spełnia wymagań w tym zakresie - ma za krótki zasięg. Niestety nie weszliśmy na górę, wiadomo było zbyt wcześnie!
 Na molo pachniało mi....farbą:D
 Przystań Jachtowa:
 W stronę Gdynii Orłowo:
 A to Grand Hotel:
 I słońce coraz wyżej:
 A tu już tańce były na całego!
 A my powoli wracamy do samochodu!

 Dobrze, że na zdjęciach nie widać tego bałaganu na Monciaku:)
 A to już balansujący na linie rybak:
 I słynny Krzywy Domek:
oraz Dworek Sierakowskich:
Ratusz w Sopocie:

I Parasolnik:) Pomnik upamiętnia postać jednego z najbardziej kontrowersyjnych i barwnych mieszkańców Sopotu - Czesława Bulczyńskiego.
 I jeszcze ostatnie zdjęcie i udajemy się do....
Opery Leśnej. Obiekt został otwarty w lipcu 1909 w Sopocie. Opera Leśna znajduje się na skraju Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego w kompleksie leśnym Lasów Oliwskich.
 Byłam w szoku, gdy zobaczyłam otwartą bramę
Nawet udało się wejść do środka, niestety chwilę po tym zostaliśmy wyproszeni, bo kto widział o tak wczesnej godzinie przychodzić:)
I tym optymistycznym akcentem kończymy naszą przygodę z Sopotem:) Dobrego weekendu Wam życzę:)

22 komentarze:

  1. O bondziuniu, bondziuniu! Sopot, mimo, że duży i drogi, jest moją ulubioną miejscowością nadmorską :)))
    A dlaczego?
    Bo przeżyłam tam wiele pięknych chwil podczas dwurazowych wakacji, a przede wszystkim właśnie wschodów słońca - raz z przyjaciółmi, a raz w bardzo romantycznej odsłonie :)))))
    Ach....się rozmarzyłam....
    Aga! Dziękuję za przywołanie wspaniałych wspomnień :))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Niezameldowana Marchevka16 maja 2015 18:47

    No to pięknie. Chociaż myślałam, że jednak wstałaś na wschód słońca ;))
    Zdjęcia super, a najbardziej 22, 37 i reszta w tym klimacie. CUUUDO. No i widzę, że realizujesz tegoroczne plany, Trójmiasto odwiedzone. Oby resztę zamierzeń udało się zrealizować ;)
    Ale otwarta kasa przy molo to już jest jednak przegięcie :D :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozpoczęcie dnia - świetne. Ciekawie zobaczyć Sopot o tak wczesnej porze dnia. Zdjęcia super. Bywałem przecież w Gdańsku, Gdynii czy Sopocie, ale o skrajnych porach na miasto nie wychodziłem :) Fajnie, że skorzystałaś, bo chyba naprawdę kłaść się byłoby bez sensu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniałe rozpoczęcie dnia, chętnie bym tak z Wami pospacerowała, kiedy jeszcze nie ma tłumów ludzi. Byłam zaskoczona, że na molo o świcie kasa jest czynna. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię Sopot i molo . Od lat jeżdżę na Festiwal Sopocki . Miłej niedzieli !!!

    OdpowiedzUsuń
  6. To się Wam fajna pora zwiedzania trafiła :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Bajeczne zdjęcia. Sopot bez ludzi jest o niebo ładniejszy, niż ten sezonowy przepełniony turystami. Gdybyście przyjechali do Sopotu w kwietniu, molo byłoby jeszcze za darmo ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie, po prosyu pięknie. Te zdjecia o wschodzie słońca... Swietny spacer. Dziekuje i pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Sopot - spędziłam tam niejednokrotnie i wakacyjnie i niewakacyjnie piękne chwile i na Monciaku i na Molo ;) rozpusta pieniądza była... ach, złote czasy... uwielbiam ale i Norwedzy gdy pytam gdzie lubią latać to że Gdańsk jest ok, ale Sopot jeszcze bardziej ;)
    Wschody- uwielbiam nawet bardziej niż zachody.

    OdpowiedzUsuń
  10. Dzień dobry Sopocie :) super zdjęcia. Molo wygląda rewelacyjnie o wschodzie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piekne swiatlo. Zdarza mi sie zaczynac prace o 4 rano, ale o tej porze u mnie jeszcze ciemno:) To na molo sie placi wstep i to nawet o czwartej rano?! Bylam na molo x lat temu i wstepu nie pamietam?

    OdpowiedzUsuń
  12. Faktycznie, kto pójdzie spać o czwartej rano gdy wstaje słońce i zapowiada się piękny dzień i fantastyczne zdjęcia. Byłam w Sopocie, Gdańsku ale powinnam odświeżyć wspomnienia.
    Pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń
  13. Przepiękne zdjęcia wschodu słońca, muszę się w końcu zmobilizować i wstać w tym roku na wyjeździe wakacyjnym!

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne zdjęcia! Po prostu super! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. pieknie muszę kiedys odwiedzić krzywy domek :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękna relacja i tyle świetnych zdjęć! Wieki temu nie byłam w Sopocie i fajnie popatrzeć jak się zmienił! Pozdrawiam i ściskam

    OdpowiedzUsuń
  17. Sopot jest ładny o każdej porze dnia i roku. Wczesna pora matę zaletę, że faktycznie niewiele osób Ci towarzyszyło, co pozwoliło w pełni kontemplować chwile przed i po wschodzie słońca. Ładna relacja, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  18. ...a ja Sopotu nie znam, jeszcze tam nie dotarłam... Zaciekawiona obejrzałam ...Bliżej mi do Międzyzdroi, Świnoujćia...

    OdpowiedzUsuń
  19. Pisałam o tym niedawno u siebie w poście o porannej Barcelonie - dla takich pozbawionych tłumów kadrów warto wcześnie wstać lub wcale nie położyć się spać. Sopot to miejsce mojej edukacji więc pokazałaś mi miejsca sercu bliskie. Nie raz miałam okazję zobaczyć to miasto o poranku, niestety zaśmiecony Monciak też. Ale i tak kocham Sopot miłością bezgraniczną :).

    OdpowiedzUsuń
  20. W Sopocie byłam nocą- cudny jest :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Strasznie dawno nie widziałam Opery Leśnej;
    wstawanie o świcie udawało mi się tylko dawno, dawno temu, kiedy z tzw. paczką jeździłam w góry, wtedy wstawanie o trzeciej nad ranem było fraszką, igraszką;)
    Teraz nie umiem, niestety, a tak bym chciała, bo świat o brzasku bywa piękny, jak widać...
    Zazdroszczę;)))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcenie chwili na umieszczenie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...