poniedziałek, 4 maja 2015

Gdańsk Oliwa

Ostatni raz w Trójmieście byłam w liceum więc już troszkę czasu minęło. Teraz powracam tam znowu:) Pamiętam, że wtedy, jeszcze w szkole pierwsze swe kroki skierowałam w kierunku Archikatedry Oliwskiej oraz Parku Oliwskiego. Tym razem było inaczej, bo to tutaj zakończyliśmy naszą przygodę z Trójmiastem. Zaczynamy zatem od końca:D
Pierwsze swoje kroki kierujemy do Archikatedry Oliwskiej. Ufundowana została w 1186 roku, była systematycznie rozbudowywana. W ciągu ponad 800 lat swojej historii jej bryła ewoluowała nieustannie, łącząc w sobie style od romańskiego przez gotyk, barok aż do dzisiejszego kształtu. A wiecie, że główna nawa liczy aż 107 m długości (wewnątrz 97,6 m)? Czyni to Katedrę najdłuższym kościołem w Polsce i jednym z najdłuższych na świecie. Fasada z wieżami wznosi się na wysokość 46 m. Do wnętrza Katedry od strony wejścia głównego prowadzą schody - różnica poziomów między powierzchnią placu a podłogą wynosi ponad 1 m. We wnętrzu katedry są 23 ołtarze. W katedrze jest również grobowiec książąt pomorskich
Do katedry prowadzi barokowy portal z piaskowca ufundowany w 1688 roku przez opata Michała Hackiego, o czym przypomina herb opata umieszczony nad wejściem. Nad herbem znajduje marmurowa tablica wymieniająca patronów oliwskiego opactwa i kościoła.
Kościół zgodnie z regułą cysterską jest pomalowany na biało. Tylko żebrowane sklepienie przyozdobione jest złocistymi gwiazdkami, a wsporniki żeber - kolorowymi herbami dobroczyńców kościoła.
Katedra głównie słynie ze swoich wspaniałych rokokowych organów na których odbywają się w sezonie letnim koncerty organowe. Zostały one zbudowane w latach 1763-88 przez Jana Wulfa z Ornety, ukończone przez organmistrza gdańskiego Fryderyka Rudolfa Dalitza. Składają się z 7876 piszczałek wykonanych z drewna dębowego, jodłowego, sosnowego i z cyny. Mieliśmy szczęście i to wielkie, akurat jak weszliśmy do Katedry zaczęła się prezentacja organów. Stanęłam pod nimi i po prostu słuchałam i się gapiłam.
Po obejrzeniu Archikatedry Oliwskiej przyszedł czas na park!
Tuż za bramą znajduje się Pałac Opatów. Obecnie mieści się tu Oddział Muzeum Sztuki Nowoczesnej Muzeum Narodowego w Gdańsku i dziala Galeria Promocyjna na potrzeby młodych artystów.
Pierwszy park w tym miejscu istniał już w XV wieku, ale obecny zespół ogrodowo-pałacowy powstał w pierwszej połowie XVIII wieku dzięki inicjatywie opata Jacka Rybińskiego. No to chodźmy pospacerować:)
Mam wrażenie, że wiosna na północ Polski przyszła troszkę później, widzę to szczególnie po magnoliach, które już u mnie są przekwitnięte:)
A to XVIII-wieczne groty szeptów, czyli ustawione idealnie naprzeciw siebie muszle akustyczne. Cały ich efekt polega na tym, że kiedy dwie osoby staną, każda w innej grocie, tyłem do siebie, to mogą porozumiewać się ze sobą szeptem. Próbowaliśmy z M. i ja nic nie słyszałam.
Miłego tygodnia! Ściskam:)

24 komentarze:

  1. Muszę przyznać, że tegoroczna wiosna mnie zachwyca, przynajmniej jak dotąd; zielono, nie za ciepło, tak lubię;)
    W Oliwie byłam, ale tak dawno, że niewiele pamietałam, z przyjemnościa się z Tobą przespacerowałam.

    OdpowiedzUsuń
  2. ...a ja nie byłam w Gdańsku, wiem to wstyd, zważywszy, że ode mnie nie jest to tak daleko, ale po prostu dotąd się mi jakoś nie składało...a miasto mnie wabi, bardzo :)
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Meg- wcale nie wstyd. Tym bardziej, że połączenie PKP jest koszmarne, a samochodem co najmniej 5 godz. Łudziłam się , że można szybciej i łatwiej dojechać do Gorzowa- niestety.

      Usuń
  3. Tak, zdecydowanie u mnie jest pozniej wiosna niż w reszcie kraju. Po prostu jest zimniej, a magnolie zakwitły tylko w parku, bliżej morza jeszczew poączkach. W grocie szeptów ogłuchłaś, a może musiałaś tłumić zapach moczu i automatycznie zamykałaś uszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmn...nie dość, że głucha jestem to jeszcze mam coś nie tak z węchem, bo moczu nie czułam...

      Usuń
  4. Piękne zdjęcia, piękna relacja! Ostatnio trochę czytałam o symbolice chrześcijańskiej. Znalazłam między innymi takie zdanie-" Wieża jako symbol uwikłania kościoła w sprawy doczesne została wyeliminowana z programu architektury cysterskiej, akcentującej prostotę, racjonalizm i ubóstwo" A tu takie wieże! Pozdrawiam i ściskam. Nie potrzebujesz czegoś z mojego regionu( foldera itp.) ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że potrzebuję....w końcu przyjechać w Twoje regiony:)

      Usuń
  5. Aguś, jak zwykle cudowna relacja i fantastyczne zdjęcia.
    Jakaż piękna jest polska wiosna.Z ogromną radością patrzę na przepiękne magnolie.
    Dzięki Tobie wróciły niezapomniane wspomnienia.
    Bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarze.
    Buziak.
    Pozdrawiam serdecznie:)*

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję, że mogłam z Tobą pobyć w Gdańsku! Nigdy w nim realnie nie byłam, a marzę o tym.

    OdpowiedzUsuń
  7. I ja tam kiedyś byłam,
    po cichu szeptałam,
    a co do mnie szeptano,
    wszystko usłyszałam :)
    Dzięki za wycieczkę. Zachwyciły mnie organy tylko w dwóch kościołach/ katedrach, pierwsze to Oliwskie, drugie w Św. Lipce.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny wierszyk! No to wyszło na jaw, że głucha jestem:D

      Usuń
  8. I ja tam była wiele lat temu... Oglądając zdjęcie myślę, że na pewno muszę tam znów wrócić! Jest pięknie i urokliwie, a zwłaszcza, gdy dookoła rozkwita wiosna :)

    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  9. Pamiętam z młodości koncerty organowe w katedrze oliwskiej. Niezapomniane na tamte czasy wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudowna zieleń! Chciałabym pojechać do Trójmiasta, ale zawsze jakoś nie wychodzi;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda, że mi się nie udało w tym roku być w Gdańsku, ale jeszcze zapewne będę miała nie jedną okazje aby tam pojechać :) Zostało mi jeszcze tyle do zobaczenia :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękna Oliwa i cudowna katedra. Muszę kiedyś odwiedzić Gdańsk. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. W Trójmieście dosyć często bywam , najczęściej w Gdyni. Zaliczam też jak jest okazja koncert organowy w katedrze oliwskiej. Piękne fotki. Pozdrawiam !!

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy nie byłam w Gdańsku i bardzo żałuję....
    Spodobały mi się te muszle akustyczne, choć szkoda, że na Was nie zadziałały ;))
    Piękna wiosna!!! :)))

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj ile ja się w Oliwie nawagarowałam :). A najbardziej lubię Park Oliwski jesienią, z liśćmi szurającymi pod butami...

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo lubie ten park,mam tę przyjemnośc,że moja bliska koleżanka jeszcze z czasów podstawówki mieszka obok i dlatego często tam spacerowałyśmy a teraz często jeżdzę z dzieciakami.Magiczne miejsce.

    OdpowiedzUsuń
  17. Marzy mi się odwiedzenie Gdańska, bo tylko kiedyś miałam okazję w czasie szkolenia wyskoczyć na jedno popołudnie pooglądać miasto i czuję duży niedosyt. Fajna wycieczka. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Aguś piękna relacja i śliczne zdjęcia. Katedra bardzo mi sie spodobała. W Gdańsku byłam kilka razy ale tej części nigdy nie widziałam.
    I jest tam tak czysto, zadbane.
    A wiosna? Jest piekna i niewiele pada wiec tym bardziej można ja podziwiac i kwiaty dłużej sie utrzymują.

    OdpowiedzUsuń
  19. Tutaj, na północy wiosna zawsze później przychodzi, lato z resztą też :)
    Park Oliwski jest fantastycznym miejscem. Spokój, przyroda, zieleń, a późną wiosną i latem kolorowe kwiaty.
    A do katedry warto się wybrać na koncert, posłuchać muzyki organowej i zobaczyć ten niezwykły instrument, jego poszczególne elementy, aniołki...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcenie chwili na umieszczenie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...