niedziela, 10 maja 2015

Twierdza Kłodzko

Dziś zapraszam Was do zobaczenia Twierdzy Kłodzko.
Już w X wieku w miejscu górującej obecnie nad miastem pruskiej twierdzy istniał gród warowny - Cladzko. Był to zespół drewnianych budynków otoczonych umocnieniami kamienno - ziemnymi i drewnianą palisadą. W XII wieku gród zaczął się przekształcać w zamek stanowiący od XVI wieku siedzibę władców Hrabstwa  Kłodzkiego. W tym też okresie zamek zostaje przebudowany. Na zlecenie Ernesta Bawarskiego pod kierunkiem architekta Lorenza Krischke powstaje tzw. zamek dolny. W roku 1622 wojska cesarsko - austriackie zdobywają miasto i zamek, a Walenty Sabisch szkicuje pierwszy projekt modernizacji twierdzy. W latach 1690 - 1702, wzniesiono trzy bastiony: Jabłonka, Ludmiła i Wacław (tzw. dzieło koronowe). Powstają również bastiony Alarmowy i Dzwonnik oraz półbastion Orzeł. 
W roku 1742 na mocy traktatu wrocławskiego kończącego I wojnę śląską, Kłodzko przechodzi pod władanie Prus, w których rządzi Fryderyk II. To właśnie za panowania pruskiego przypada największa rozbudowa twierdzy. W okresie rządów fryderycjańskich na przeciwległym Twierdzy Głównej brzegu Nysy Kłodzkiej powstaje fort pomocniczy - Owcza Góra. Z Góry Zamkowej (Fortecznej) znikają wszystkie pozostałości po średniowiecznym zamku, a w ich miejscu powstaje donżon. Przeobrażone zostaje również dzieło koronowe, południowo - zachodnia strona twierdzy zabezpieczona zostaje podziemną siecią chodników minerskich - kontramin. W czasie trwania III wojny Śląskiej Austriakom udaje się zdobyć twierdzę, jednak po trzech latach wraca ona w granicę Prus. Po raz ostatni twierdza była zdobywana w okresie kampanii napoleońskiej w 1807 roku, kiedy to Kłodzko było oblegane przez wojska Hieronima Bonapartego.
W 1877 roku zniesiono status twierdzy i powoli zaczęto ją rozbrajać, przeznaczając część pomieszczeń na więzienie. Podczas II wojny światowej obiekt pod nadzorem SS stał się głównym więzieniem politycznym Niemiec. W 1944 roku na terenie twierdzy uruchomiono ewakuowane z Łodzi zakłady AEG, gdzie produkowano części do pocisków oraz aparatury elektryczne do łodzi podwodnych.
W 1960 twierdza została uznana za zabytek i udostępniona turystom. W 1970 na twierdzy nakręcono część zdjęć do ostatniego odcinka serialu Czterej Pancerni i pies. Nasze zwiedzanie zaczynamy od podziemnych labiryntów. Oczywiście, by zwiedzić twierdzę trzeba kupić bilet, normalne, ale Pani w kasie bardzo mnie wkurzyła, bo zaproponowała zwiedzanie w języku angielskim! No kurcze, jestem w Polsce więc chyba mam prawo do zwiedzania w swoim języku? A może się mylę? Nie mam ochoty gadać po angielsku wtedy kiedy nie muszę! W końcu okazało się, że trzeba poczekać godzinkę i twierdzę zwiedzimy w języku polskim. Poczekaliśmy...
 Wchodzimy do labiryntów:
Niestety Pani Przewodnik miała chyba gorszy dzień, bo bardzo jej się spieszyło, a gdy zatrzymałam się na chwilkę, by zrobić zdjęcie to powiedziała, że to nie jest sesja i idziemy dalej. M. musiał mnie uspokajać, bo naprawdę się wtedy wkurzyłam. A zapomniałabym, jedna osoba się źle poczuła, to Pani Przewodnik prawie się na nią obraziła...ech...Zdjęcia jednak udało się mimo wszystko zrobić:)
 To był najmniejszy korytarz do przejścia (oczywiście tylko chętni tam poszli), tutaj trzeba było iść albo na czworaka, albo tak jak na zdjęciu niżej na kaczuszkę:
 Szłam ostatnia, tuż przed wyjściem zostałam w korytarzu sama:
 I wychodzimy już na zewnątrz:
Zmiana przewodnika i idziemy zwiedzać część górną Twierdzy Kłodzko:)
 Tu kiedyś był szpital:
 W dali Donżon:
 I widoki, widoki, widoki....
 Idziemy dalej:
Dziedziniec Donżonu:
Na koniec wycieczki Pan Przewodnik ściągnął czapkę i prosił o napiwki, czym mnie bardzo zdziwił! A tutaj (klik) możecie poczytać legendy i mity o Twierdzy Kłodzko. Dziękuję za wspólny spacer i do zaś! Paaaaa

24 komentarze:

  1. "Na koniec wycieczki Pan Przewodnik ściągnął czapkę i prosił o napiwki, czym mnie bardzo zdziwił!"

    Że jak?!

    A do Twierdzy muszę się wybrać, ale raczej bez przewodnika.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwiedzanie, tylko z przewodnikiem;)

      Usuń
    2. A szkoda, nie lubię gdy ktoś mnie pogania przy robieniu zdjęć.

      Usuń
    3. Dobrze, ze udalo mi sie twierdze zwiedzac bez przewodnikow, ale za to tak jak malo komu, ale to dawno bylo :)

      Usuń
  2. Uwierz mi ja też nie lubię jak mnie ktoś pospiesza! No, ale i tak zdjęcia udało się zrobić;) Troszkę panią podenerwowałam:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna relacja. Zwiedzałam twierdzę 30 lat temu i też nas przewodniczka poganiała ;) Ale wrażenia niesamowite.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czyli pracownicy twierdzy są nader specyficzni. Albo tak pechowo trafiliście.

    OdpowiedzUsuń
  5. A to ciekawostka z tym przewodnictwem.
    Ale dobrze , ze udało Ci się , najważniejsze czego się dowiedziałaś i zdjecia. A zdjecia bardzo ciekawe. Widoki piękne:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię wszelkie fortyfikacje i budowle obronne więc o Twierdzy Kłodzko przeczytałam z wielkim zainteresowaniem. Całe szczęście "przemiła" pani przewodnik nie przeszkodziła Ci tak zupełnie w robieniu zdjęć i powstała super ciekawa relacja!

    OdpowiedzUsuń
  7. Widzę,że krążysz po mojej ukochanej okolicy:)A w twierdzy też byłam i zrobiła na mnie ogromne wrażenie:)Jejku jak bym chciała w tym roku znowu pojechać w góry:))

    OdpowiedzUsuń
  8. To widzę, że nie tylko na mnie jak płachta na byka działają nieżyczliwi przewodnicy. Ja takiego "wariata" miałam pewnego razu w Berlinie, mam nadzieję, że więcej na niego nie trafię. W Polsce jednak przeważnie trafiałam na fajnych ludzi, dość specyficznych, ale znających potrzeby zwiedzających i umożliwiających wykonanie podstawowych czynności pt. robienie zdjęć :) Twierdza wygląda jak kawał super miejscówy na zwiedzanie. Trochę przypomina mi cytadelę w Grudziądzu, którą zwiedzałam w czasie szkolenia, w garniturze i butach na obcasach ;)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Byłam tam lata temu i do dzisiaj mam traumę po przeciskaniu się w tych korytarzach:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wiem dlaczego ale nigdy nie trafiłem na 'pozytywnego' przewodnika, rozumiem, że może są zmęczeni ciągłym gadaniem tego samego, ale bez przesady, dobrze wiedzą na co się piszą. Widoki super i ten wąski korytarz :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lata temu, w liceum byłam...i wtedy za sprawą świetnego historyka - pzewodnika pokochałam najpierw tą kłodzką, a potem kolejne twierdze :)
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Potężna twierdza. Najciekawszy jest labirynt.
    I widok z góry na miasto; bardzo ładne kamieniczki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Przez Kłodzko przejeżdżałam w zeszłym roku, twierdzę widziałam z daleka i zastanawiam się, czemu nie zwiedziłam....? Sama siebie w tej chwili nie rozumiem, bo widzę, że ominęło mnie ciekawe miejsce....;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetna relacja i fantastyczne zdjęcia
    Kłodzko mam zaplanowane na lato. Nie wiem jak zareaguję na takiego "nieznośnego" przewodnika. Pierwszy raz spotykam się z dawaniem "bakszyszu" kiedy mam wykupiony bilet...
    Pozdrawiam serdecznie:)*

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale super miejsce. Fajna musi być taka twierdza :D
    Zdjęcia super :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Tak się zastanawiam ile to już lat minęło od mojej wizyty w tej twierdzy, bardzo miło ją wspominam, zwłaszcza, że był to upalny dzień, a w twierdzy przyjemny chłodek.
    Jestem zszokowana zbieraniem datków, przy płatnym zwiedzaniu.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Z chęcią odwiedzę tą Twierdze. Mam nadzieję, że okazja do teko przytrafi się jak najprędzej.

    OdpowiedzUsuń
  18. Super budowla , może będę miała okazję też ją zwiedzić. Pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
  19. To jest miejsce do którego wybieram się już chyba od 6 lat i wybrać się nie mogę :( Póki co przez Kłodzko tylko przejeżdżałam. Nie cierpię zwiedzać niczego z przewodnikiem! Lubię chadzać własnymi ścieżkami, zatrzymać sie na dłużej w miejscu, które przykuje moją uwagę, a opuścić szybciej to, które mnie nie zainteresowało. Też jestem zawsze tą osobą, która dogania grupę, bo musi zrobić zdjęcie i do tego wszędzie wsadzić głowę i wszystkiego dotknąć :) ... a w ogóle ten przewodnik z czapką na pieniądze mnie rozwalił... przecież kupiliście bilet wstępu!

    OdpowiedzUsuń
  20. Monumentalna twierdza robi wrażenie.Byłam tu :) Lubię ciekawe miejsca.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  21. Kiedy zwiedza się z przewodnikiem bardzo ważne jest, jak przewodnik opowiada i jakie ma podejście do zwiedzających. Cóż, pani z twierdzy się nie postarała. Może miała zły humor, a może wcale nie lubi swojej pracy. Ale fajnie, że mimo wszystko nie zniechęciłaś się do robienia zdjęć :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcenie chwili na umieszczenie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...