sobota, 18 lipca 2015

Rogalowe Muzeum...

...Poznania. To jedno z najnowszych muzeów w mieście. Tutaj nie obejrzymy eksponatów, tutaj uczestniczymy w pokazie wytwarzania rogali Świętomarcińskich . Zostaniemy również ubrani w gustowne czapki oraz fartuszki:D 
Rogalowy Mistrz i Wuja Biniu z dużą dawką humoru opowiadają o trwającej już 150 lat historii rogala i sposobie jego wypieku. Rogal Świętomarciński to ciasto drożdżowe półfrancuskie oraz unikalne nadzienie z białego maku, a to wszystko udekorowane lukrem oraz orzechami - bardzo słodki przysmak, chyba z milionem kalorii, no ale spróbować trzeba. Tak wygląda muzeum w środku:
A tu składniki na masę makową:
Powstaniu rogala towarzyszy także legenda, która opowiada o tym, że kształt Rogala Świętomarcińskiego pochodzi z czasów zwycięstwa króla Jana III Sobieskiego nad Turkami pod Wiedniem. Król zdobył wiele chorągwi tureckich na których widniał księżyc. Jednemu z ówczesnych piekarzy przyszedł do głowy pomysł, aby upamiętnić to zwycięstwo i upiekł pieczywo, które swym kształtem nawiązywało do kształtu księżyca. Według jeszcze innej legendy kształt rogala nawiązywał do niezwykłej złotej podkowy zgubionej przez konia, na którym jechał św. Marcin. Znalazł ją przechodzący cukiernik i na jej wzór wypiekł słodkie ciasto, a następnego dnia, na świętomarcińskim odpuście rozdał je ubogim. Oczywiście w muzeum znajduje się oryginalna podkowa:D No to co? czas na wypiek!
I już Rogal Świętomarciński gotowy, tego można było wygrać, wystarczyło zgadnąć jego wagę. M. pomylił się tylko o 10g i na koniec pokazu Rogalowy Mistrz zapakował mu rogala na drogę. Był pyszny!
Rogalowe Muzeum Poznania mieści się w zabytkowej, 500-letniej renesansowej kamienicy. Na przełomie XV i XVI wieku mieszkał w niej burmistrz miasta Jan Grodzicki.
W środku można podziwiać m.in. oryginalny drewniany strop z polichromią oraz wspaniałe freski. No ja nie mogłam się napatrzeć i cały czas zadzierałam głowę do góry.
A przez okna, doskonale widać Ratusz i koziołki, ale to o 12-stej:)
A co nas jeszcze czeka w Rogalowym Muzeum? Nauka poznańskiej gwary, degustacja rogali oraz obejrzymy animowany rogalowy filmik o historii Poznania:) Wizyta w muzeum nie jest nudna, świetnie się tam bawiliśmy, uśmiałam się jak nigdy. Polecam z całego serca to muzeum - zabawa i dla dorosłych i dla dzieci! No i przypomniało mi się  Żywe Muzeum Piernika w Toruniu (tutaj relacja KLIK) A na koniec pokażę Wam różne kawałki Poznania:) No to chodźmy!
Miłego weekendowania:) Ściskam!

25 komentarzy:

  1. A co tam kalorie, ja moge jeść te rogale i jeść i jeść- uwielbiam! Niestety są drogie i u mnie do zdobycia w okolicach święta św.Marcina. Poznań kiedyś zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenia, ale teraz chyba coś przybrzydł... Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Made Inja ma się dobrze. Jej nie imają się kalorie.
      Ciekawa jestem jak ona to robi?
      Pozdrawiam:)*

      Usuń
  2. Może nie przepadam jakoś za tymi rogalami, ale pomysł na muzeum bardzo dobry. Fajne, ciekawe miejsce i pewnie będzie cieszyć się popularnością.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiedziałam, że takie muzeum powstało :) Podoba się mi :)
    A Poznan mi ostatnio obrzydł .... jeden, wielki remont i bajzel, trwający bez końca ...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładnie Poznań wygląda na Twoich zdjęciach. Dawno w tym mieście nie byłam i chyba czas się tam wybrać i do Rogalowego Muzeum też oczywiście. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiedzialam o istnieniu tego muzeum , z chęcią go zwiedzę jak będę w Poznaniu. Miłej niedzieli !!

    OdpowiedzUsuń
  6. Wlasnie takie wizytowanie lubié, jak cos sie dzieje, nawet rogalowo moze sie dziac z milionem kalorii ale fajnie ze takie miejsca w Pl sa :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niedawno byłam na parę godzin w Poznaniu i brakło mi czasu na odwiedzenie muzeum rogala, mam nadzieję, że następnym razem mi się to uda. Dzięki za fajną wycieczkę po Poznaniu.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię zaglądać do Twojego blogu, czytać i oglądać zdjęcia. Dlaczego? Ano właśnie dlatego, że potrafisz pokazać to, czego inni by nie zobaczyli. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Aż wstyd, nie byłam nigdy w Poznaniu...
    Piękne kamieniczki, ratusz, uliczki. Świetna relacja.
    Oj, muszę zaplanować tam wycieczkę.
    Pozdrawiam bardzo serdecznie. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Aguś, pokazujesz takie miejsca, że... już bym tam pojechała.
    Rogale marcińskie są świetne. W Tłusty Czwartek i święto Marcina nie liczę kalorii.
    Pozdrawiam serdecznie:)*

    OdpowiedzUsuń
  11. Może będę podczas wakacji w Poznaniu. Piękne miasto, ciekawe muzeum :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawy i smaczny pomysł. Bywam często, ale w muzeum jeszcze nie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetne to muzeum rogala! Pozdrawiam i ściskam

    OdpowiedzUsuń
  14. Interesujące. Choć za marcińskimi rogalami nie przepadam, do muzeum bym się wybrała, skoro mówisz, że to świetna zabawa :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Aż sie głodna zrobiłam - zjadłabym takiego rogala :))))
    Fajne murale, muszę się do Łodzi wybrać, żeby takie pooglądać, bo ich tam zatrzęsienie. Można by zrobić ciekawe zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, te murale (jeden cały i mi nieznany wcześniej) i jednego kawałek znajdują się na Śródce, w Poznaniu. Masz rację w Łodzi jest całkiem dużo tych murali:)

      Usuń
  16. Zabawa przy wypiekaniu rogala zapewne była przepyszna :). Podobnie jak późniejsza degustacja :). Jak będę w Poznaniu to na pewno tam się wybiorę, i to nie tylko dlatego, że uwielbiam rogale :).

    OdpowiedzUsuń
  17. ...tyle razy byłam w Poznaniu i nie dotarłam do muzeum...następnym razem odkupię ten grzech zaniechania wstępując do muzeum :)
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Z Poznania mam tylko mgliste wspomnienia rynku i terenów targowych. Nie byłem tam turystycznie już ponad trzydzieści lat, chociaż w międzyczasie kilka razy wyłem na Targach Poznańskich. To muzeum zasługuje na odwiedziny zwłaszcza z dziećmi. Sam Poznań to piękne miasto, miło mi się wędrowało :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  19. to muzeum bardzo by mnie zainteresowało, mniam :D

    OdpowiedzUsuń
  20. o, super. Coś jak muzeum piernika w Toruniu. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam te rogale. Super pomysł z tym muzeum - trzeba promować regionalne specjały:-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Chetnie bym odwiedzila takie smaczne muzeum, a I poznanska starowka tez bym nie pogardzila, przepiekne kolorowe kamienice.

    OdpowiedzUsuń
  23. Cieszę się, że tak wspaniale opisujesz moje miasto - ale trochę mi wstyd, że jeszcze nie słyszałam o tym muzeum rogalowym - świetna spraw, na pewno będę musiała się tam wybrać!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcenie chwili na umieszczenie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...