czwartek, 10 września 2015

malowana wieś...

W Małopolsce we wsi Zalipie leży jedyna w Polsce malowana wieś. Kilkadziesiąt domków zdobią kolorowe malowidła z motywami kwiatów. Od jakiegoś czasu chcieliśmy tam pojechać, ale zawsze coś stawało na drodze...To była upalna sobota...
Zalipie od dawna słynie z malowanych chat, zwyczaj ten narodził pod koniec XIX wieku. Na początku malowidła były tylko w środku domów. A po co te domy malowano? A po to, by udekorować zadymione ściany od sadzy z pieców. Początkowo ozdoby były tylko w okolicach pieców, z biegiem czasu malowanki zaczęły się rozrastać na całe ściany domów aż w końcu zawitały na zewnętrzne ściany chałup, płoty, studnie oraz ogrodzenia. Pierwsze kroki kierujemy w stronę Zagrody Felicji Curyłowej, wybitnej malarki zalipiańskiej. Była jedną z pierwszych uczestniczek dorocznych konkursów „Malowana Chata”. Jej malowana zagroda jeszcze za życia malarki była najczęściej odwiedzana przez turystów. W 1978 roku jej zagroda została przekazana Muzeum Okręgowemu w Tarnowie.
A na przeciwko był taki dom:
A tuż obok:
a w nim:)
Zalipie mnie rozczarowało, inaczej to sobie wyobrażałam. Wioska może nie jest duża, jednak podczas spacerowania należy wytężać wzrok, ponieważ chatki są porozrzucane i czasami można je po prostu przegapić. Zdecydowanie Zalipie lepiej wygląda na zdjęciach niż w rzeczywistości. Mam nadzieję mnie tutaj nie zlinczujecie za taką opinię? Zresztą zobaczcie sami!
 Troszkę Bożego Narodzenia w środku lata, czyli całoroczna szopka w Zalipiu:)
 Ten piórnik mi się spodobał, oczywiście znaleziony wewnątrz:)
 Takie pamiątki można było zakupić:
 I idziemy do Domu Malarek - został oddany do użytku w 1977 roku.
 I otoczenie wokół:)
 Moja ulubiona chatka!
Chociaż nie tak to sobie wyobrażałam, to niektóre miejsca były wręcz bajkowe, niesamowite. Byliście kiedyś w Zalipiu? Jak Wam się tam podobało?

26 komentarzy:

  1. Przykro mi, że Zalipie Cię rozczarowało. Czyżby dlatego, że domy malowane i nie tylko, nie były skupione i trzeba było ich trochę poszukać. Dla mnie to było właśnie dodatkową atrakcją. Bardzo wiele ciekawych miejsc znalazłaś. Dla mnie Zalipie jest czymś, czym Polska się może chwalić i ja też. Nie zlinczuję się za nieciekawą opinię o Zalipiu, bo każdy może mieć swoje zdanie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, chyba spodziewałam się wioski - skansenu, bardziej skupionych miejsc! Tak to jest jak człowiek sobie wyobraża....

      Usuń
  2. Jak już zamieszkam w Izerach, to też tak swój domek wymaluję !

    OdpowiedzUsuń
  3. No to byłaś bardzo blisko mnie!
    Będę bronić Zalipia:-)
    To nie jest skansen, to żywa wieś! Tam ludzie mieszkają, więc dostosowali swoje warunki życia do współczesności. Dzieci z tej miejscowości uczęszczają do naszego gimnazjum.
    Pokaż mi taką drugą wieś, gdzie jest tyle kwiatów zdobiących nawet nowe budynki!
    Prawie w każdym domu malują!
    A coroczne konkursy Malowanej Chaty przyciągają całe rzesze malarek ( w tym wielu mężczyzn).
    Ale szanuję Twoją opinię, każdy ma prawo mieć swoje wyobrażenie i swoje zdanie.
    Pozdrawiam bardzo kolorowo:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ ja wcale nie powiedziałam, że Zalipie jest brzydkie i nie polecam wycieczki w tamte okolice. Ja tylko czegoś innego się spodziewałam, po prostu...No i Zalipie ma swoje bajkowe zakątki, które pokazałam na zdjęciach. Zapomniałabym jeszcze wspomnieć o ludziach, którzy w Zalipiu są bardzo życzliwi i przyjaźnie nastawieni:) No i jeszcze jedno, podoba mi się to, że tradycja malowania nie zamiera!

      Usuń
    2. Widziałam Zalipie na blogu Basi. To piękne miejsce. W przyszłe wakacje planuję je zwiedzić. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  4. Cieszę się,że pomimo tego rozczarowania wyszedł taki piękny, kolorowy post! Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię spacerować po takich miejscach i wyobrażać sobie jak żyli tam kiedyś ludzie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zawsze znajdziesz tak urokliwe kolorowe domki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Do pomalowania naszej ! ulubionej chałupki trzeba było, podobno, właściciela długo namawiac, na szczęście się zgodził:)
    Nie byłam w muzeum w środku, niestety - poprzednio było zamknięte, teraz nie miałam już czasu, na szczęście u Ciebie moge zobaczyć;)
    Co do rozczarowania - owszem, ale zawsze tak jest, jak się człowiek 'nastawia'. Wieś jest stosunkowo rozległa, chałupki sa porozrzucane, trzeba się najeździć, żeby wszystko zobaczyc. Ale warto:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Na zdjęciach wygląda przepięknie. Kolorowo, bajkowo. Aż trudno uwierzyć, że to miejsce może rozczarować.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja np. Zalipiem byłam zachwycona.
    Takich malowanych domów nie ma nigdzie indziej.
    Serdecznie pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń
  10. Byłam w Zalipiu. Spodobało mi się to miejsce. To wieś inna niż wszystkie.
    Nawet w tym roku planowałam odświeżenie wspomnień ale jakoś nie wyszło.
    Pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie byłam ,ale kiedyś oglądałam reportaż w telewizji o tej wsi . Bardzo mi się podoba ten zwyczaj dzięki któremu wieś jest nietuzinkowa i przyciąga zwiedzających. Pozdrawiam i miłego weekendu !!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie byłam, ale bardzo się mi ten zwyczaj podoba.
    Moze, gdybyś wcześniej wiedziała, że trzeba się trochę naszukać, to byłoby inaczej ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Słyszałam słyszałam.! Nie byłam więc mam tylko zdjęciowe i Twoje wrażenia, doceniam ten nasz krajowy folklor będąc w innej części świata ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie przemawia do mnie to miejsce, bo trochę sztuczne i marketingowe. Za to skanseny lubię bardzo. Ale wycieczka ciekawa i pewnie wszystko cieszy oko. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dotyczy zdjęć podpisanych jako: "A tuż obok:" oraz : "A w nim"
    W bardzo podobnym domu mieszkali moi dziadkowie: drewniane bele, słomiany dach i te okna. Również wnętrze i podłoga bardzo zbliżone, nawet taki sam układ wejścia z sieni, tylko piec trochę inny. Kiedyś opisywałem to tutaj:
    http://mojakolej.blox.pl/2013/08/Podroz-sentymentalna.html

    OdpowiedzUsuń
  16. Byłem tam raz, ale niestety na krótko i w szary, zimowy dzień. To nie to samo... :( Pozdrawiam i zapraszam do siebie! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dość kolorowo tam. Nawet mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ...chciałabym Zalipie zobaczyć...
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wieś pomalowana zdecydowanie największą ilością kolorów, jaką kiedykolwiek widziałam! :)))
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Już tyle razy czytałam o Zalipiu, a jeszcze w nim nie byłam.
    Czas się wybrać. To wyjątkowa wieś :)

    OdpowiedzUsuń
  21. O matko jaki wysyp kolorów! Tak to jest, że nasze wyobrażenia często nas gubią...

    OdpowiedzUsuń
  22. Kolorowy zawrót głowy, pięknie to wygląda, ale dobrze, że uprzedziłaś, bo pewnie bym się napaliła jak dzik na szyszki i wyjechałabym rozczarowana, podobnie jak Ty. A tak przynajmniej wiem, czego można się spodziewać :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcenie chwili na umieszczenie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...