niedziela, 13 września 2015

Winobranie 2015

Udało się! W tym roku po raz pierwszy wzięliśmy udział w Winobraniu w Zielonej Górze. Impreza trwała od 5 września, nam udało się dotrzeć dopiero wczoraj. Świętowanie zaczęliśmy od kluczowego punktu Winobrania czyli Korowodu Winobraniowego, na który...się spóźniliśmy, tak to jest jak się rano nie chce zwlec z łóżka:( Oczywiście to spóźnienie nie było jakieś spektakularne, bo tylko 10-cio minutowe, ale i tak się wkurzałam, bo nie lubię takich sytuacji...A co robiliśmy po korowodzie? Byliśmy na jarmarku winobraniowym. Odwiedziliśmy Miasteczko Winiarskie, gdzie winiarze z całego regionu w drewnianych domkach prezentują swoje wina. Poszliśmy na spacer do Palmiarni. Generalnie, gdy w Zielonej Górze trwa Winobranie to moc atrakcji czeka na mieszkańców i turystów. Zapraszam na fotorelację. Zdjęcia robiliśmy razem z M.
Było super, tylko szkoda, że tak krótko...I uwaga! Będę narzekać - jak to ja:) Było mega dużo ludzi i to jedyny minus tej imprezy. Zresztą wiecie, że nie lubię tłumów:) Miłej reszty niedzieli Wam życzę i fajnego tygodnia! paaa

24 komentarze:

  1. A mi się znowu nie udało, aż wstyd skoro do Zielonej Góry mam rzut beretem :)
    Podlinkowałam Twoją relację u siebie pod postem.
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojaa ile zdjęć ;) Winobranie to chyba ciekawe wydarzenie. Jakiś czas temu czytałem o winobraniu we Francji. To chyba też fajna przygoda. Chciałbym kiedyś w tym uczestniczyć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajna impreza :) dla każdego coś miłego :))
    A wino piliście? Jak smakowało?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A piliśmy i powiem Ci, że znawcą wina to ja nie jestem, ale jedne mi bardziej do gustu przypadły drugie mniej. Generalnie pojechać i spróbować warto:)

      Usuń
  4. Już wiem, czemu mnie nigdy tam nie zawiało ( choć jak już chyba wspominałam to była moja stolica województwa ), tłumy mnie zawsze zniechęcają. Za to relację obejrzałam z wielkim zainteresowaniem. Dzięki :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tyle razy się wybierałam i zawsze coś mi wypada :( Im więcej zdjęć oglądam i słucham relacji, tym apetyt na święto rośnie! Może za rok?

    OdpowiedzUsuń
  6. Byłam tylko raz w Zielonej Górze . Chciałabym być na tym winobraniu . Miłego tygodnia !!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Musiało być ciekawie i do tego spróbować przeróżnych win :)
    Torba na pierdoły, torba na duperele heh rozbawiło mnie to ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jaka obszerna fotorelacja! Miło popatrzeć! Jeżeli już teraz nie lubisz tłumów i wielkich imprez to się to będzie pogłębiać....ja tak mam. Wina bym się chętnie napiła,ale w cichej, spokojniej winiarni. Pozdrawiam i ściskam

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawą wycieczkę miałaś Agulcu. Gdybym mogła pić winka.... ech niestety, żadnych alkoholi:( Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wielkie święto miasta. Fajny ten pochód.

    OdpowiedzUsuń
  11. 3 rzeczy!
    1. Tego typu przebieranie pamietam z czasów studenckich z Krakowa, z Juwenaliów, w których zawsze brałam udział :))
    2. Wiobranie.... mmmm... to coś w czym czułabym się jak ryba w wodzie :))) Kocham winogrona, kocham wina (tylko aktualnie wstrzymuję się od tego cudnego napoju bogów, wiadomo z jakich względów;)
    3. Te anioły z ostatnich zdjęć, te wysokie - przepiekne.....Poluję na takie do pokoiku mojej dzidzi, a tu takie idealne ceny (20, 30zł), szkoda, że nie wiedziałam, że takie będziesz miała okazję oglądać, bo bym Cię na pewno o jednego lub dwa poprosiła :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też w tych pochodach brałam udział:D
      Szkoda, że nie wiedziałam, że "polujesz" na takie aniołki, oczywiście przywiozłabym Ci takiego zielonogórskiego:D Teraz będę już pamiętać...

      Usuń
  12. Święto zakończenia winobrania zakończyło się paradą, ale nie bardzo rozumiem sens niektórych przebrań... Bachus popił potańczył, pojadł ragionalnych potraw i teraz czeka na efekt tegorocznej fermentacji, Tak poważnie, to określenie -winobranie, kojarzy mi sie z okresem zbioru winogron, bardzo ciężką pracą...Tłumy mnie też odstraszają, a na straganach widzę to samo co widziałam na Jarmarku Dominikańskim w Gdańsku. - szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja kolejny rok winobranie przegapiłam, a mam tak blisko:(

    OdpowiedzUsuń
  14. Swietna parada! Az chce sie tam być.! Mamy zaproszenie do Zielonej , nistety nie dalismy rady w tym terminie a trzeba było się zorganizować! ech!

    OdpowiedzUsuń
  15. Od razu widać, że to wesoła impreza, wszyscy ludzie uśmiechnięci, a może to wina wina :):)

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajna impreza musi być. Dzieki za relacje.
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam takie imprezy! Mają niesamowity klimat:-) Zdjęcia super:-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wspaniała impreza. Obiecuję sobie, że zawitam do Zielonej Góry i ciągle się to nie udaje. Może za rok. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Święto wina jest wspaniałe, miałam okazję brać udział. Fajna relacja :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale ludzie są radości! Pewnie to była super impreza:-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nigdy nie byłam na takiej imprezie :(
    Cudna zabawa i zdjęcia. No i są też aniołki i misiaczki. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wow! To jest naprawdę ogromna impreza! Czad :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcenie chwili na umieszczenie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...