piątek, 9 października 2015

spacerem po Świnoujściu

Zapraszam na spacer po Świnoujściu, bardzo lubię to nadmorskie miasteczko. Na początek nasze kroki kierujemy na plażę, po drodze mijając Promenadę, bardzo zatłoczoną zresztą...
Jestem zaskoczona, mimo ładnej pogody na plaży nie ma tłumów...
Chwila leniuchowania i czas na spacer brzegiem morza.
W dali widzimy wiatrak Stawa Młyny
Stawa Młyny usytuowany jest na końcu Falochronu Zachodniego przy ujściu Świny do Bałtyku.Ma 10 metrów wysokości, a na jej szczycie znajduje się pulsujące światło. Powstała w latach 1873 - 1874. Stawa Młyny jest symbolem Świnoujścia.
Ze Stawą Młyny związana jest legenda. Gdy Świnoujście stało się miastem portowym, jego mieszkańcy zaczęli pracować na statkach, wypływając na długie rejsy. Żony czekały na marynarzy, którzy wracali wyczerpani i postarzali. Jedna z nich, Alicja, zrozpaczona wyglądem swojego ukochanego Krzysztofa poszła w nocy nad brzeg morza i płakała. Tajemniczy głos kazał jej szukać ratunku w stojącym za nią wiatraku, z którego wyszedł stary młynarz. Kazał on przyjść Alicji następnego dnia wraz z mężem; wówczas polecił okładać go błotem, zażywać kąpieli w morzu i spacerować. Tydzień później zabrał go do wiatraka. Po pewnym czasie mąż Alicji wyszedł z wnętrza odmłodniały. Wiatrak szybko zaczęli odwiedzać także i inni marynarze. Gdy jednak umarł stary młynarz, okazało się, że nikt nie zna sekretów jego zabiegów, a mechanizm wiatraka stanął. Mimo to spragnieni odmłodzenia ludzie nadal przybywali – i przybywają także dziś – do Świnoujścia, by okładać się błotem, pływać i spacerować (Legenda skopiowana z internetu)
 Bardzo lubię to miejsce, zrobiliśmy tutaj mała sesję i idziemy dalej:)
Latarnia morska w Świnoujściu jest najwyższą tego typu budowlą nad Bałtykiem, a także jedną z najwyższych na świecie. Jej wysokość sięga blisko 65 metrów. My ją widzimy w dali.
Po drodze na chwilę zatrzymujemy się w Forcie Zachodnim. Stanowił on kiedyś jedno z czterech dzieł fortecznych, wzniesionych u ujścia Świny i przeznaczonych do obrony tutejszej twierdzy. Zbudowano go w latach 1856-1861 jako niewielką początkowo redutę artyleryjską. Rozbudowano go w latach 1878-87 do rozmiarów ciężkiej, ufortyfikowanej baterii nadbrzeżnej, otoczonej fosą wodną i wchodzącej w skład zachodniego kompleksu warownego. Teraz żałuję, że nie obejrzałam go dokładniej.
Kierujemy się w stronę Fortu Anioła:
Po drodze spotkała nas niemała niespodzianka, podpatrzyliśmy kormorany, było ich całe mnóstwo!
I docieramy do Fortu Anioła. Zbudowany został w latach 1854-1858, za czasów panowania króla pruskiego Frederyka Wilhelma IV jako punkt artyleryjsko - obserwacyjny Twierdzy Świnoujście.
I powoli wracamy na Promenadę, po drodze mijając Muszlę Koncertową.
I znowu jesteśmy na plaży, bardzo wiało, niby było słońce, a ja zmarzłam.
Zostawiam dla Was serdeczne pozdrowienia! Miłego weekendowania:)

30 komentarzy:

  1. Sporo lat nie byłam w Świnoujściu, ale wspomnienia z niego mam miłe. Stawa Młyny i legenda są świetne i nie znałam jej. Dzięki za wspaniały spacer. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Najbardziej podobają mi się zdjęcia kormoranów na drewnianych balach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też bardzo lubię to miasto. Zmieniło się bardzo w ciągu ostatnich lat na PLUS.
    Pozdrawiam ciepło! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miło popatrzeć. Super kadry. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze nie byłam, ale miło oglądało mi się zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo dobrze wspominam Świnoujście z tegorocznej majówki:)

    OdpowiedzUsuń
  7. I ja byłam wiele lat temu...
    Świetna relacja i ciekawe zdjęcia.
    Pozdrawiam Cię ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ładne fotki, legenda, morze i plaża...Nie jestem fanką fortów,ale całą relację z przyjemnością przeczytałam i obejrzałam. Pozdrawiam i ściskam

    OdpowiedzUsuń
  9. Forty mam w planach (kiedyś). Świnoujście bardzo mi się podoba, choć zagospodarowanie miejsca wokół latarni morskiej mogło być lepsze. A kormorany strasznie się rozpleniły- na Wybrzeżu Trzebiatowskim też jest ich mnóstwo, co niczego dobrego nie zwiastuje.

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziękuję za spacer. Dzięki Tobie wróciły wspomnienia.
    Tak. To piękny post i świetne zdjęcia.
    Pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń
  11. Byłam tam kilka lat temu, ale tak o tej porze, więc turystów niewielu, zimnawo, szybko ciemno ....
    a na Twoich zdjęciach wygląda to wszystko o wiele radośniej :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubie takie spacery. Do tego z miłymi wspomnieniami. Kilka razy byłem w Swinoujściu, ale tak dawno, że tylko ten wiatrak pamiętam. Chętnie bym znów zawitał w te rejony.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Wieki temu byłam w Świnoujśćiu, nocowałam na polu namiotowym. Pamiętam bardziej AHLBECK. To było piersze "zagranczne" (NRD) miasto jakie w swoim życiu zwiedziłam :) Wiatr nad morzem jest zdradziecki.

    OdpowiedzUsuń
  14. Świnoujście to na prawdę ładne miasto, a wiatrak jest fantastyczny!! Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo interesujac legenda, a wiatrak przepiekny.

    OdpowiedzUsuń
  16. Podróżuję razem z Tobą i cieszę się:-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Och jak dawno nie byłam w Świnoujściu, fajna relacja, miło było powspominać :)

    OdpowiedzUsuń
  18. widzę, że trochę pięknych miejsc w Świnoujściu mnie ominęło. ;) ale tak to bywa, jak jedynie się przepływa przez to miasto i na krótko zatrzymuje, aby zatankować i kupić mleko do kawy. ;) za to wiatrak i latarnię pamiętam doskonale, po kilku dniach żeglowania po Bałtyku i strasznym sztormie były to naprawdę szalenie wyczekiwane widoki. :))
    pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  19. W Świnoujściu byłam wieki temu i zapomniałam już, jaka ładna jest tam plaża - widać to na Twoich zdjęciach :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo miło wspominamy Świnoujście i na pewno tam wrócimy!

    OdpowiedzUsuń
  21. Możliwe, że silny wiatr tłumaczy brak tłumów na plaży. Pewnie nawet "parawaning" nie pomagał :). Świnoujście sprawia wrażenie - przynajmniej na Twoich zdjęciach - bardzo fajnego miasta a wiatrakiem jestem zachwycona! Cudnie się prezentuje na tle błękitnego nieba.

    OdpowiedzUsuń
  22. Urocze wspomnienia. Zaraz ożył mój pobyt w Świnoujściu i okolicy:)
    Naprawdę jest gdzie połazić :) Nawet do Niemiec blisko plażą :))))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. Żałuję, że byłam tak blisko, a jednak do Świnoujścia nie dotarłam.

    OdpowiedzUsuń
  24. To co najbardziej pamiętam ze Świnoujścia to piękne, szerokie plaże i hordy biedronek atakujące ludzi na campingu. Legendy o młynie nie znałam, a wirtualny spacer po Śwnioujsciu śladem wspomnień uważam za bardzo udany. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  25. Mieszkam w zachodniopomorskim , kiedyś koszalińskim . Często odwiedzam Szczecin ale jeszcze nie zawitałam do Świnoujścia , aż wstyd. Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo lubię Świnoujście. Zawsze gdy tam jestem wybieram się na Karsiborską Kępę, do rezerwatu, na ptaki i popatrzec na koniki. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  27. Uwielbiam Świnoujście. Ma niesamowity klimat. I jeszcze te cudowne, szerokie plaże:-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nigdy tam nie byłam, ale podobno jest tam pięknie. Muszę się kiedyś wybrać :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Także lubię Świnoujście, ale jak to bywa - im bliżej mam, tym rzadziej bywam ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcenie chwili na umieszczenie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...