niedziela, 18 października 2015

Szczeliniec Wielki

Pogoda w ten dzień była dość kapryśna, rano lało, potem wyszło słońce, a na koniec miałam wrażenie, że zaraz burza będzie. Pojawiło się pytanie? Iść na Szczeliniec Wielki czy sobie odpuścić. M. zdecydował, że idziemy, w końcu z cukru nie jesteśmy. Samochód zostawiamy w Karłowie, tuż przy wejściu na ścieżkę prowadzącą na szczyt. Na początek idziemy kamienną drogą przy której znajduje się cała masa straganów, ale mnie w oko wpadł ten domek:)
No i docieramy do kamiennych schodków:
Szczeliniec Wielki to najwyższy szczyt Gór Stołowych - 919 m n.p.m, jest on pozostałością najwyższego poziomu Gór Stołowych. Na szczyt Szczelińca prowadzą kamienne schody. Zbudowane zostały one na przełomie XVIII i XIX w. przez Franciszka Pabla. To właśnie Pabl został pierwszym oficjalnie mianowanym przewodnikiem sudeckim. O Historii możecie troszkę poczytać sobie tutaj (klik).
Coraz bliżej szczytu zaczynają pojawiać się pierwsze formacje skalne.
I jesteśmy:)
W połowie XIX wieku wybudowano na Szczelińcu schronisko, stojące do dzisiejszego dnia. Schronisko "Na Szczelińcu", również jako jedyne w Sudetach, nie posiada drogi dojazdowej.
W schronisku posililiśmy się i czas ruszać dalej.
 Jeszcze tylko parę zdjęć:
I idziemy do kasy, po bileciki:)
No, ale niestety zaczęło najpierw kropić, potem lało jak z cebra i jeszcze burza się przyplątała...nie było sensu iść dalej. Czekamy...
A to już zdjęcie po burzy i deszczu:
Nagle do kasy zrobiła się dość spora kolejka, my kupiliśmy bilety w czasie burzy więc szybko między ludźmi przechodzimy i już jesteśmy na szlaku:) Wchodząc na szlak po krótkim czasie pojawiają się pierwsze ciekawe formy skalne. Do najbardziej znanych należy np. Wielbłąd, Małpolud, który jest wręcz symbolem tych gór, Kwoka, Niebo, Piekło i wiele innych.
Wychodzimy jeszcze na punkt widokowy czyli na Tron Liczyrzepy, ależ tam wiało okrutnie. A to już Kaczęta:
I Wielbłąd z drugiej strony:)
Tutaj Głowa Emilki:
 I widoki, za mgłą niestety...
 Mijamy Wielbłąda i idziemy dalej.
 Jest i on, słynny Małpolud zwany też Mamutem:
 Diabelska Kuchnia:
I schodzimy do Piekiełka, by później znaleźć się w Niebie. Właśnie tam podobało nam się najbardziej.
 Kwoka:)
 Koński Łeb:
 M. stwierdził, że to mini Małpolud:D
I w dali Karłów.

 I powoli wracamy do Karłowa.
Chyba przesadziłam z ilością zdjęć, coś tak czuję. Mam jednak nadzieję, że nie nudziliście się podczas tego spaceru. Bardzo się cieszę, że jesteście. Ściskam:) Paaaa

26 komentarzy:

  1. Piękne zdjecia!
    Uwielbiam tam łazić. W tym roku nie byłam ale w tym tygodniu jade do Skalnego Miasta w Czechach. Mam nadzieję, że pododa dopisze. Wczoraj w Krakowie przemokłam :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Fantastyczne widoki, pięknie przygotowany szlak, pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj, tak piękne miejsce. Pamiętam jak się przeciskaliśmy przez te szczelinki. Widoku na górze cudne. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ach Szczeliniec! Prawie się tam zaklinowałam z plecakiem ;) Piękne widoki, piękne zdjęcia jak zawsze. Byliście przy Skalnych Grzybach. I jestem ciekawa Twojego zdania- co lepsze: Szczeliniec czy Błędne Skały?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmn...trudne pytanie, jedno i drugie miejsce jest niepowtarzalne! Gdybym musiała jednak wybrać to byłby to Szczeliniec:)

      Usuń
  5. Przesadziłaś z ilością zdjęć? Takich nadzwyczajnych widoków nigdy mi dosyć.
    Jak zawsze piękna relacja i fantastyczne zdjęcia.
    Pozdrawiam serdecznie:)*

    OdpowiedzUsuń
  6. Wcale nie zanudziłam się. Byłam w Górach Stołowych , bardzo je lubię .Jakiś czas temu przebywałam w miejscowości Święta Katarzyna. Pozdrawiam , piękne zdjęcia !!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Rewelacyjne miejsce, chciałabym je zobaczyć na żywo ;)
    może zainteresuje Cię rozdanie na moim blogu, w którym do wygrania jest przewodnik podróżniczy po Azji ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Trochę jak Błędne, faktycznie :)
    A te tarasy widokowe - wow!!! :))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  9. Skały wyglądają wspaniale, szczególnie te przejścia. Znakomite miejsce. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię Szczeliniec, byłem tam już kilka razy i wracam, jak nienapatrzony. Gorąco polecam, to jedno z najpiękniejszych miejsc w Sudetach :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie byłam na Szczelincu. Pokazujesz, że to piękne miejsce. Serdecznie pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń
  12. Byłam tam z córką wiele lat temu. Miło było teraz powspominać...Udany spacer z Tobą odbyłam ! Pozdrawiam i ściskam

    OdpowiedzUsuń
  13. Te miejsca to sobie obiecuje że odwiedzę raz jeszcze bo byłam słoneczną jesienią i nie sfociłam, ale za to się zakochałam bez opamiętania.

    OdpowiedzUsuń
  14. Z ilością takich zdjęć przesadzić nie można. Formacje skalne pobudzają wyobraźnię, prawie wszędzie widzę to, o czym mówi nazwa, tylko tego łba konia jakoś nie :). Dobrze, że pogoda nie popsuła Wam planów i mogliście odbyć taką fantastyczną wędrówkę. A mgła może i zasłania trochę widoki ale za to dodaje magii zdjęciom.

    OdpowiedzUsuń
  15. Dobrze, że burza odeszła sobie i przestało padać, bo zobaczyłam wspaniałe miejsce, którego nie znałam. Skały mają cudowne kształty. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Czasami trzeba zaryzykować z pogodą, bo często się okazuje, że warto było. Widoki prześliczne:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Te skały, niesamowite, zlepek różności można z nich wyczytać ;)
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  18. Tam jest pieknie, byłam kilka lat temu i na wiosne tego roku. Szukałam tej kwoki wielbłąda, a teraz widzę, że ja byłam po drugiej stronie wBłędnych Skałach...gdzie przede wszystkim są skalne grzyby...zapomniałam,że to od strony Karłowa są te skamieniałe zwierzęta...no cóz musze pojechać znowu!

    OdpowiedzUsuń
  19. Niesamowite, jak natura potrafi rzeźbić w skale! Piękne miejsce

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękne są te formy skalne. Dla nich warto było się wybrać na wycieczkę. Jedyne, niepowtarzalne tylko w Sudetach :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Gory Stolowe i Jaskinia w Kletnie to byl cel wycieczek kazdej szkoly z okolicy blizszej i dalszej, ciekawe czy cos sie zmienilo wraz z upplywem czasu? Nie zmienia to faktu, ze miejsca sa zachwycajace.

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie przesadziłaś z ilością zdjęć :) Tam jest tyle pięknych miejsc do fotografowania, że warto potem się chwalić tymi zdjęciami. Uśmiechałam się, jak oglądałam te skałki. Szczeliniec bardzo mi się podobał. A Małpolud był taki rzeczywisty :)
    Po deszczu pewnie na skałkach i kładeczkach było ślisko.

    OdpowiedzUsuń
  23. Moja droga, dziękuję za kolejne przywołanie wspomnień. Byłam tam chyba z 10 razy. Cudne foty.
    Oj muszę, znów tam się wybrać. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Skały robią wrażenie, a zdjęcie świerku wymiata :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcenie chwili na umieszczenie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...