piątek, 2 października 2015

Twierdza Srebrna Góra

Jest rano, za chwilę twierdza ma zostać otwarta dla zwiedzających. Zostawiamy samochód na parkingu na dole i dalej już na piechotę pod górę idziemy do fortu Donjon. Droga jest kręta więc troszkę idziemy na skróty:D Gdy wracaliśmy to okazało się, że na górę można podjechać taką kolejką, ale po co jechać skoro można zrobić sobie spacer?
W lesie po obu stronach Przełęczy Srebrnej oddzielającej Góry Sowie od Bardzkich wznosi się potężna twierdza. Zbudowano ją w latach 1765 - 1777 na rozkaz króla Prus Fryderyka II, aby zabezpieczyć pruskie panowanie na świeżo zdobytym Śląsku. Warownia składa się z głównego fortu Donjon usytuowanego na skraju Gór Sowich, nieco skromniejszego Ostroga, fortu rogowego (Harcerz) oraz całego wianuszka fortów pomocniczych rozciągniętych na dystansie 2 km.
Udostępniony do zwiedzania fort Donjon tworzą cztery połączone okrągłe basteje o wysokości 30 m, z których roztacza się widok na całą okolicę. Wielkie wrażenia robią też ciemne wnętrza, wystawa dział na dziedzińcu i ceglane mury. Wewnątrz mieściła się 400-osobowa załoga i zapasy żywności na trzy miesiące oblężenia. W 131 kazamatach przechowywano tysiące karabinów. Całość otaczała głęboka fosa, a na obsypanej ziemią koronie bastei stały 44 działa. Chrzest bojowy przeszła w 1807 roku i była to w zasadzie jedyna bitwa stoczona pod jej murami, dzięki czemu nigdy nie została zdobyta.
Zwiedzanie twierdzy odbywa się tylko z przewodnikiem, który oprowadza turystów w historycznym stroju żołnierza epoki napoleońskiej.
Twierdza, opuszczona przez wojsko po 1867 roku dość długo służyła jako więzienie. W czasie II wojny światowej Niemcy zorganizowali tu karny obóz jeniecki. Fort musi być samowystarczalny dlatego  znajduje się w nim studnia, ta w Donjonie ma 60 metrów głębokości.
Podczas wycieczki przewodnik pokazuje jak strzela się z broni czarnoprochowej i oddaje pokazowy strzał. Opowiada także sporo o twierdzy oraz o drakońskich karach jakie stosowano wobec żołnierzy. Generalnie z wielkim zaciekawieniem słuchałam przewodnika, czuć było, że lubi swoją pracę.
Na zakończenie wycieczki można obejrzeć koronę fortu, a stąd rozpościera się piękny widok na okoliczne pasma górskie.
I powoli czas ruszać w dalszą drogę, po drodze ostatni raz spoglądając na Twierdzę w Srebrnej Górze.
Zostawiam serdeczne pozdrowienia! do zobaczenia:) Paaaa

19 komentarzy:

  1. Przypomniałaś mi jak wyglądają wnętrza twierdzy. Ale i tak widoki rozpościerające się ze Srebrnej Góry pobijają wszystkie inne wrażenia z wycieczki do twierdzy :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Widoki rewelacyjne! Choćby dlatego warto wspiąć się na tę twierdzę! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe miejsce z historią. A jeszcze, gdy ciekawie ktoś opowiada, to tym bardziej wycieczka się "nie zmarnowała" ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rozmach tej twierdzy robi wrażenie. Słyszałam o niej, ale jeszcze nie odwiedziłam.
    Mam nadzieję, że będzie okazja :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sama nazwa "Twierdza Srebrna Góra" już jest piękna! Ciekawe miejsce. Zadbali o przewodnika- ubrali go (to zawsze na turystach robi wrażenie) i nauczyli strzelać. Dużo ciekawych zdjęć w Twojej fotorelacji- jakbym tam była! Pozdrawiam i ściskam

    OdpowiedzUsuń
  6. Obiekt robi wrażenie, nie powiem że nie. I widoki jakie ładne. Nic tylko zwiedzać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspaniałe miejsce!! Muszę koniecznie tam być!! Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. O, a ja nie byłam nigdy w forcie, tylko gdzieś obok zawsze, tym fajniej zobaczyć go u Ciebie;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Gdy nie trzeba było bronić fortu żołnierze mogli zabijać nudę podziwiając te piękne widoczki ;) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękna panorama. Bardzo lubię forty. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Może mnie kiedyś tam zawieje...uwielbiam twierdze!
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tez dawno juz temu bylam w Srebrnej Gorze, alez ten czas szybko leci.

    OdpowiedzUsuń
  13. Byłam tam byłam, tylko inny pan nas oprowadzał, a potem strzelał z armaty, aż mój Leon uszy postawił na sztorc;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo dawno temu tam byłem, ale widać że bardzo się poprawiło :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja z pewnością pojechałabym kolejką , ze względu na moje biodro do wymiany. Być tam, to być w naszej historii i to jest najwspanialsze. Może tam kiedyś trafię, bo nie byłam. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie ma to jak ludzie z pasją. Dziękuję za przypomnienie tego miejsca. Przeczytałam jednym tchem i z przyjemnością pooglądałam zdjęcia.
    Moc pozdrowień.

    OdpowiedzUsuń
  17. Och Aguś, kolejny post, który odświeżył wspomnienia.
    Pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń
  18. Ooo, tam na pewno by mi się spodobało :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Warownia pięknie prezentuje się z oddali! Owszem, z bliska też nic jej nie brakuje. Choć jeszcze sporo pracy przed renowatorami, twierdza ma ogromny potencjał.

    http://stopawstope.blogspot.com/2016/08/dolnoslaska-objazdowka-dzien-2-zamek-w.html

    Co do kolejki - skoro nawet nad Morskie Oko wozi się tyłki na wozach, zamiast przespacerować się alejami Tatrzańskiego Parku Narodowego, nie spodziewałabym się cudów ;P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcenie chwili na umieszczenie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...