środa, 16 grudnia 2015

Filharmonia im. Mieczysława Karłowicza

Jedni uważają ją za totalne nieporozumienie, innym się podoba. Jedno trzeba przyznać, filharmonia w Szczecinie budzi spore emocje. A jak to było u mnie? Za pierwszym razem, gdy ją zobaczyłam nie podobała mi się, kompletnie mi nie pasowała do otoczenia, ale  za jakiś czas stwierdziłam, że ma coś w sobie. Całkiem niedawno weszłam do środka i jestem zachwycona - mimo, że obiektu nie zwiedzałam (niestety się nie załapałam) Zwiedzanie odbywa się raz w miesiącu, kosztuje 5 zł, a wszelkie informacje dostępne są na stronie filharmonii.
Zacytuję filharmonia.szczecin.pl
Pomysł zbudowania nowej siedziby Filharmonii w miejscu nieistniejącego już Domu Koncertowego (Konzerthaus) zrodził się w 2004 roku. Filharmonicy potrzebowali większej i nowocześniejszej przestrzeni, bowiem instytucja „wyrosła” z ówcześnie zajmowanego skrzydła Urzędu Miasta. Szczecinianie natomiast widzieli w powstaniu sali koncertowej u zbiegu ulic Małopolskiej i Matejki - symboliczne nawiązanie do muzycznej historii miasta. Trzy lata później ogłoszono konkurs na koncepcję nowej filharmonii. Spośród propozycji czterdziestu czterech pracowni z całego świata jury wybrało projekt opracowany przez studio Barozzi/Veiga z Barcelony.
Lodowa bryła budynku już w pierwszej fazie realizacji okrzyknięta została nową ikoną miasta, a portal bryła.pl uznał ją za jedną z najbardziej interesujących inwestycji w kraju. Projekt zajął również pierwsze miejsce w prestiżowym konkursie Eurobuild Awards 2014 w kategorii Najlepszy projekt architektoniczny roku. Architekci dołożyli starań, by uwzględnić kontekst, w którym osadzony miał być projekt. Budowla wyróżnia się odwagą i lekkością, lecz jednocześnie tworzy spójną linią z neogotycką zabudową otoczenia.
Wnętrze filharmonii to ponad 12 000 metrów kwadratowych przestrzeni, rozłożonej na czterech kondygnacjach, w której znajdują się m.in.: sala symfoniczna, sala kameralna, sale prób, sklep muzyczny, kawiarnia, obszerne foyer oraz garderoby dla artystów, magazyn instrumentów i biura.
Sala symfoniczna, zwana również Salą Słoneczną, może pomieścić 953-osobową publiczność. Doskonała akustyka Sali Słonecznej ma swoje źródło w specjalnej geometrii ścian i sufitów, opracowanej przez architektów wspólnie z dr. Higini Arau, barcelońskim specjalistą w dziedzinie akustyki architektonicznej. Wszystkie parametry sali symfonicznej (siła, równomierność dźwięku, czas opóźnienia i współczynnik odbić bocznych) dają efekt porównywany do wzoru tego typu realizacji – sali koncertowej Musikverein w Wiedniu.
W sali kameralnej – zaprojektowanej dla 192 osób – czas pogłosu jest zgodny z projektowanym do jednej setnej sekundy. Stąd też sala ta zyskała miano „akustycznej perełki”.
Na co dzień biała fasada Filharmonii może rozbłysnąć wieloma barwami w różnej konfiguracji. Uroczyste otwarcie nowej siedziby odbyło się wraz z rozpoczęciem sezonu artystycznego 2014/2015.
Wewnątrz znajduje się kawiarnia:)
I idziemy w stronę Cafe22, by zobaczyć lodową bryłę z góry:)
Oto i ona w całej okazałości, a w dali zamek:
Jeśli macie ochotę zwiedzić filharmonię wirtualnie, to zapraszam filharmonia.szczecin.pl (KLIK).
A jak Wam się podoba Filharmonia im. Mieczysława Karłowicza w Szczecinie? Powiem Wam w sekrecie, że u mnie w pracy zwana jest BLASZOKIEM :D
Dzięki, że jesteście! Do zobaczenia:)

19 komentarzy:

  1. Miałam podobne wrażenia co Ty gdy ją pierwszy raz zobaczyłam,ale faktycznie jest niesamowita.Bardzo spójna i czysta i tak harmonijnie zaprojektowana.

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdy byłam na praktykach studenckich w Instytucie Polskim w Bułgarii organizowaliśmy wystawę, na której przedstawialiśmy fotografie innowacyjnej architektury w Polsce. Znalazła się tam oczywiście Filharmonia w Szczecinie! Nietypowa, zaskakująca i intrygująca... ale w pełni się z Tobą zgadzam - w końcu zachwyca!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki za ten wpis, bo do Szczecina wybieram się po Nowym Roku :) Zobaczę na własne oczy i wtedy wyrobię sobie zdanie. Na pewno- intrygująca!

    OdpowiedzUsuń
  4. Filharmonia oczarowała mnie od pierwszej chwili- obserwowałam jak wznosi się w górę. Odwaga architektoniczna, rozmach i wpasowanie w pejzaż miasta godne geniusza.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie się podoba. Szczególnie prównując z gdańskim Teatrem Szekspirowskim, to co ma Szczecin to cudo.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy projekt, z lotu ptaka bardzo odcina się od otoczenia, ale najwidoczniej taki był zamysł. Sama nie wiem, czy mnie się to podoba. Ciekawe, bo inne. Pozdrawiam i sciskam

    OdpowiedzUsuń
  7. Architektonicznie jest dosyć ciekawa i dosyć futurystyczna jak na polski krajobraz. Ale mimo wszystko trochę dziwnie wygląda na tle miasta. Jednak myślę, że wszystko jest kwestią przyzwyczajenia. Zawsze przytaczam przykład wieży Eiffla. Początkowo nie była zbyt przychylnie odbierana, no bo jak takie żelastwo w centrum zabytkowego miasta. A teraz jest pierwszym skojarzeniem z Paryżem. Może i szczecińska filharmonia uzyska w końcu taki status i nikt już nie powie, że nie pasuje do otoczenia.

    OdpowiedzUsuń
  8. To tak samo jak Galeria MM, która nie pasuje w Poznaniu :) Ale idzie się przyzwyczaić. Mimo wszystko uważam że filharmonia wygląda bardzo ciekawie i zachęcająco... :)

    OdpowiedzUsuń
  9. No faktycznie, jakoś tak nie pasuje do otoczenia... Ale może to też przez taką burą, deszczową aurę? Co innego jakby było śniegu po pachy - wtedy idealnie wpisałby się w teren ten zimowy zamek filharmonii ;)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Chociaż nie przepadam za współczesną architekturą ale ale szczecińska filharmonia budzi podziw.
    Pozdrawiam serdecznie:)*

    OdpowiedzUsuń
  11. To jest wizytówka nowoczesności... Jakaś taka abstrakcja, chaotyczność, awangarda. Trzeba się przyzwyczaić :P

    OdpowiedzUsuń
  12. A mnie się nie podoba.
    Niby nowoczesna, a jednak ni w ząb nie pasuje do starej zabudowy miasta, ale to tylko moje zdanie.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo interesująca. Na pewno spójna jest z gotykiem, jak napisałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Interesująca architektura. Fajnie, żę i w naszym kraju powstają takie odważne projekty.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawy budynek... Ma coś w sobie :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Mnie się podoba, a szczególnie interesująco wygląda na ostatnim zdjęciu. * Mam już już uszy w górze :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie lubię takich budowli, choć wiem, że mają swoich zwolenników:-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Było o tym budynku ostatnio w TVP1. Takie nowoczesne budowle dziwią, ale wolę klasyczne budowle. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mnie ona zupełnie nie urzeka, ale cieszą pozytywne opinie ludzi, którzy się na tym znają. Widocznie mam za wąski horyzont, muszę z tym żyć :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcenie chwili na umieszczenie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...