czwartek, 19 lutego 2015

tężnia solankowa w Wieliczce

Tężnia solankowa w Wieliczce została otwarta 1 grudnia 2014 roku więc jest to jakby nie patrzeć jest to nowość. Byłam jej bardzo ciekawa, więc pojechaliśmy. Tężnia solankowa znajduje się w sąsiedztwie Szybu Daniłowicza w parku św. Kingi. Wiedziałam, że na czas zimy jest zamknięta, ale tak byłam jej ciekawa, że z zewnątrz chciałam chociaż zobaczyć. W sumie mam blisko więc czemu nie? Dzień był bardzo wiosenny! No to chodźmy:
I tyle zobaczyliśmy:) Ale co tam, przecież wiedziałam, że tak będzie! Trzeba było wykorzystać pogodę więc idziemy na spacer, a i Was na ten spacer porwę:D Zapraszam!
W Wieliczce znajduje się zamek - Zamek Żupny i pozostałości murów obronnych. Zamek powstał w XIII wieku. Został przebudowany w 1350 roku i zniszczony w 1945 roku. Odbudowywany w latach 1966-1986. Wiecie, że na dziedzińcu zamkowym znajdują się mury jednego z pierwszych zakładów zbiorowego żywienia w Europie - Kuchnia Żupna (XV w.) Tutaj (klik) więcej informacji o zamku:) 
 Makieta zamku:
A to już Baszta z XIV wieku – jedyna zachowana z średniowiecznej fortyfikacji miejskiej. Na wcześniejszych zdjęciach była troszkę ukryta:) Za panowania Kazimierza Wielkiego miasto było otoczone murem z dwoma bramami oraz 19 basztami.
Kościół św. Klemensa powstał w latach 1804-1806. Wcześniej w tym miejscu była gotycka świątynia - prace górnicze uszkodziły jej fundamenty.
I ostatni widok na zamek. Nie wchodziliśmy do środka, bo jakoś żal mi było siedzieć wewnątrz budynku, kiedy na zewnątrz tak ładnie:)
No i na koniec idziemy na rynek.
Pałac Przychockich z 1784 roku, teraz mieści się tutaj szkoła.
Na rynku znajdują się rzeźby - postacie obrazują scenę górników wychodzących z podziemi kopalni.
Zostawiam dla Was wiosenne pozdrowienia i do zobaczenia!

niedziela, 15 lutego 2015

w Międzyrzeczu

Witam Wam dziś wiosenne! U Was też tak ciepło i słonecznie? Zapraszam do Międzyrzecza! Zaczniemy od zamku:) Niestety nie udało się nam go zwiedzić, akurat był zamknięty:( Jak pech to pech! 
Zamek został zbudowany w XIV wieku przez króla Kazimierza Wielkiego, na sztucznym wzniesieniu w widłach rzek Obry i Paklic. W tym samym miejscu wznosił się od końca IX wieku drewniano-ziemny gród. W drugiej połowie XIII wieku w grodzie mieściła się siedziba międzyrzeckiego kasztelana. Gród wielokrotnie był palony, niszczony i zdobywany przez Brandenburczyków, ale za każdym razem był odbudowywany i nadal użytkowany. Po zniszczeniach z 1520 roku, obiekt poddano gruntownej modyfikacji, przystosowując całe założenie do obrony artyleryjskiej i właśnie wtedy powstały dwie cylindryczne basteje, które nadają mu jego charakterystyczny kształt. W czasie wojen szwedzkich w XVII wieku międzyrzecki zamek uległ dewastacji. Dopiero 1691 roku ówczesny Starosta Międzyrzecki Piotr Opaliński próbował go odbudować, prace jednak szybko zostały przerwane w związku z jego śmiercią. 
A co przetrwało? Przetrwał pełen zarys murów obwodowych, budynek wartowni oraz fundamenty najprawdopodobniej budynku mieszkalnego. Pięknie prezentują się cylindryczne basteje, przykryte ogromnymi spiczastymi dachami. Zamek otoczony jest fosą wypełnioną wodą.
 Przez okienko udało się zajrzeć do środka:
 I przez kraty też zerkałam:)
Na początku XVIII wieku obok warowni od strony zamku, powstał nowy budynek, pełnił on funkcję siedziby starostów. Obecnie znajduje się tutaj muzeum, w którym można obejżeć między innymi największą w Polsce kolekcję portretów trumiennych. No niestety muzeum również było zamknięte. 
Niedaleko zamku znajdują się  figury pierwszych męczenników polskich
oraz rycerze:)
No to idziemy na Rynek!
Tutaj Ratusz usytuowany w centralnym punkcie miasta, pośrodku Rynku, wzniesiony w 1581 roku. Po wielokrotnych przebudowach w 1813 roku otrzymał obecny kształt. Podczas remontu ratusza w 1994, w kuli wieńczącej wieżę znaleziono umieszczoną tam przez Niemców około 70 lat wcześniej metalową puszkę z pieczęciami, dokumentami i zdjęciami przedstawiającymi miasto na początku XX wieku.
A za Ratuszem Kościół pw. św. Wojciecha z 1834 roku:
I tutaj kończymy naszą wizytę w tym mieście! Miłej niedzieli i dzięki, że jesteście!

piątek, 13 lutego 2015

Marchevkowo na FOLKOWO:)

Dziś będzie tak troszkę z innej beczki:) Chciałabym Was zaprosić na bloga Natalii  - Marchevkowe podróże małe i duże! Marchevka co roku ma inne pomysły i inny plan realizuje i tak był już Poltrip2013, Polska na 100% w 2014, a w tym roku jest Marchevkowo na FOLKOWO. Jeśli jeszcze nie znacie Natalii i jej bloga to koniecznie musicie tam zajrzeć:) Mówię Wam, warto!
Jeśli chodzi o folkowe wpisy to przegapiliście (o ile jeszcze nie znacie tego bloga) jeden wpis:
A ten jest jeszcze ciepły, bo został opublikowany dopiero wczoraj:
Mam nadzieję się Wam podoba u Marchevki:) Co?

czwartek, 12 lutego 2015

Powiedział Bartek, że dziś Tłusty Czwartek...

...a Bartkowa uwierzyła, dobrych pączków nasmażyła:)

Zjedliście już jakiegoś pączka? Ja już jednego i pyszny był, ale to już koniec! Bo wiecie, rzucam słodycze:) Wam życzę samych smacznych pączusiów i faworków (chrustów) dzisiaj!

sobota, 7 lutego 2015

sentymentalny spacer...

... po Szczecinie:) Pamiętam jak zaraz po studiach obraziłam się na Kraków, wiem wiem brzmi dziwnie i wyprowadziłam się właśnie do Szczecina. Już jakiś czas tam nie mieszkam, a w tym roku postanowiłam tam wrócić i zobaczyć jak i czy w ogóle się coś zmieniło. Powiem Wam, że nie widzę jakiś istotnych zmian. Serce mi waliło okrutnie jak jechałam do Szczecina, sama nie wiem czemu:) To był początek stycznia 2015 roku, kiedy znowu się tam pojawiłam i pierwsze kroki skierowałam w stronę Parku Kasprowicza, bo właśnie nie opodal kiedyś mieszkałam. 
Powiem Wam, że uwielbiam ten park, można tam odpocząć i mimo, że jest często odwiedzany przez mieszkańców to każdy znajdzie w nim miejsce dla siebie.
W parku można spotkać"Ogniste Ptaki" autorstwa Władysława Hasiora:
Można pójść do Teatru Letniego im. Heleny Majdaniec:
Można przespacerować się Mostkiem Miłości nad jeziorem Rusałka:
W końcu można iść też na Jasne Błonia im Jana Pawła II, tam zawsze jest najwięcej ludzi:
a to już Pomnik Czynu Polaków na Jasnych Błoniach:
My idziemy jednak dalej, po drodze mijamy Urząd Miejski:
I idziemy w stronę Alei Fontann. W okresie zimowym niestety nie widać uroku tego miejsca. Musicie mi uwierzyć na słowo, że latem jest tutaj pięknie. Na początku alei stoi posąg marynarza sternika stojącego przy kole sterowym - autor Ryszard Chachulski. Pomnik został odsłonięty w 1980 roku.
Swoje kroki kierujemy teraz w stronę ulicy Wojska Polskiego, to tam jest moje ulubione kino. Zanim jednak o nim opowiem to pokażę Wam sygnalizację dla pieszych, pierwszy raz taką sekundową widziałam:
Wróćmy jednak do kina, mówię oczywiście o kinie Pionier - najstarszym kinie świata, działa nieprzerwanie od 1909 roku. Zostały jednak znalezione dokumenty potwierdzające jego jeszcze dłuższą historię - 1907 rok. Twórcą kina i jego pierwszym właścicielem był Otto Blauert, który szybko sprzedał je Albertowi Pietzke. Od 1999 roku współwłaścicielami są: Jerzy Miśkiewicz oraz Wacław Szewczyk.Kino wielokrotnie zmieniało nazwę :"Weltkinotheater", "Odra" a od 1950 roku nosi nazwę "Pionier".
A co znajdziemy w repertuarze? filmy niekomercyjne, kino ambitne. Genialne miejsce! Najstarsze kino świata jest zarazem najmniejszym kinem w Szczecinie. Są tu zaledwie dwie sale projekcyjne: główna, urządzona wg nowoczesnych standardów i sala zwana: Kiniarnia, przewidziana dla około 80 widzów, w której filmy ogląda się przy kawiarnianych stolikach sącząc herbatę, kawę lub wino.
Jeśli kiedyś będziecie w Szczecinie gorąco zapraszam do tego kina. To miejsce ma moc! No, ale chodźmy dalej. Mijamy Deptak Bogusława i jego odnowione i kolorowe kamieniczki, kiedyś wyglądało to dużo gorzej:
A to dla mnie symbol Szczecina, można je spotakć na każdym kroku, niestety nie wszystkie wyglądają tak pięknie:
A to już barokowa Brama Portowa, zbudowana w 1725-1727 roku według projektu Gerharda Corneliusa von Wallrave, Właściwa nazwa bramy to Brama Berlińska, ponieważ przez tę bramę prowadziła droga ze Szczecina do Berlina. Nazwa Brama Portowa została nadana przez Polaków po 1945.
Kiedyś na przeciwko stał sobie "grzybek" to takie miejsce spotkań, Prawie padłam na zawał, gdy "grzybka" nie zobaczyłam - w tym miejscu stoi teraz biurowiec. Wybaczcie zdjęcia nie będzie! A to już otoczenie bramy:
 I nowa galeria, kiedyś jej nie było. Jak wyjeżdżałam to zaczynała się budować:
Idziemy dalej, a to już kolejna brama: Brama Królewska, wcześniej nazywana Bramą Anklamską lub Nakielską, znajduje się na pl. Hołdu Pruskiego. Powstała ona w latach 1725-1728. Została zaprojektowana w stylu barokowym według projektu Gerharda Corneliusa von Wallrave,
Oglądając po raz kolejny tę bramę, mój wzrok ucieka w inną stronę, w stronę białego blaszaka! Jego tutaj nie było, nie znam budynku kompletnie!

A co się okazuje? to nowa Filharmonia im. Mieczysława Karłowicza w Szczecinie.
Obiekt budzi różne opinie, dla jednych jest nową ikoną Szczecina, a dla innych wielkim blaszakiem lub garażem z blachy falistej. Ja jestem na tak, mnie się podoba! Specjalnie pokazuję go w dalszym otoczeniu, by można było zobaczyć jak się komponuje z całością:)
A tuż obok filharmonii znajduje się Zamek Książąt Pomorskich - renesansowy zamek usytuowany na Wzgórzu Zamkowym w Szczecinie. Lubię to miejsce i dość często tutaj przychodziłam, bo wiecie jak to jest - przyjeżdżali znajomi to zawsze chciałam im coś pokazać. Zamek był zawsze punktem obowiązkowym:)
Idziemy w stronę Wałów Chrobrego, ale po drodze mijamy Basztę Panieńską, częściej jednak nazywaną Basztą Siedmiu Płaszczy. Wzniesiono ją w połowie XIV wieku. Pełniła rolę strażnicy i więzienia. Z nazwą baszty związana jest legenda, a że ja je uwielbiam więc opowiem:) 
W mieszczącym się tu niegdyś więzieniu osadzono krawca księcia Bogusława X. Czymże naraził się ów rzemieślnik potężnemu władcy? Wybierając się na pielgrzymkę do Ziemi Świętej, Bogusław zamówił u krawca uszycie siedmiu płaszczy z niespotykanego i kosztownego materiału. Rzemieślnik tak umiejętnie skroił materię, że zostało jeszcze na suknię dla krawcowej małżonki. Sprawa wyszła na jaw, gdy Bogusław zobaczył nieznajomą niewiastę w sukni z tego samego materiału, z którego uszyto jego płaszcze [Legenda skopiowana z internetu]
 A tu widok z Trasy zamkowej na basztę i zamek:
i jeszcze jedno zdjęcie z tego miejsca:
Czas na Wały Chrobrego, o których wspomniałam wcześniej. Są one miejscem reprezentacyjnym Szczecina. Znajduje się tutaj Wyższa Szkoła Morska, Muzeum Narodowe czy Urząd Wojewódzki. Lubię tutaj spacerować.
I tu kończymy nas spacer, czas niestety płynie zbyt szybko, czas spotkać się ze znajomymi:) Po drodze mijamy Plac Orła Białego z fontanną Orła Białego - stanowiła ona pierwszy fragment wodociągu szczecińskiego. Fontannę wybudowano w latach 1729-1732 według projektu Johanna Fryderyka Graela, a uruchomiona została w 1732 roku.
Miłego dalszego weekendowania Wam życzę. Dzięki, że jesteście!:)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...