piątek, 26 czerwca 2015

Góra Gradowa

Góra Gradowa w Gdańsku to wzgórze nad Śródmieściem z którego roztacza się widok na panoramę Głównego i Starego Miasta oraz terenów stoczniowych. Wysokość tej góry to zaledwie 46 metrów, chociaż niektórzy mówią, że 54. W każdym razie warto się wdrapać na górę, by podziwiać widoki.
Na szczycie stoi Krzyż Milenijny dla upamiętnienia 2000 lat chrześcijaństwa i 1000 - lecia Gdańska.
Prawdopodobnie w XII wieku istniał tu zamek Książąt Pomorskich. W XVI i XVII wieku postanowiono wybudować w tym miejscu fortyfikacje miejskie. Usypano ciąg wałów z bastionami i fosą. Projektantami linii obronnych byli Jan i Jerzy Strakowscy. W latach 90-tych rozpoczęto rewitalizację, powstało Centrum Hewelianum przybliżające historię tego miejsca oraz zachęcające do odkrywania tajemnic wszechświata. Teraz można spędzić tu czas głównie z dziećmi na nauce i zabawie. Najpierw widoki:)
 A potem spacer:)
My byliśmy tam tylko chwilkę, ale czuję, że mogłabym spędzić tutaj cały dzień:) Dzięki, że jesteście! Pozdrawiam i udanego weekendu:)

poniedziałek, 22 czerwca 2015

Twierdza Wisłoujście oraz Westerplatte

Przyszedł czas by troszkę oddalić się od centrum Gdańska. Jedziemy zobaczyć Twierdzę Wisłoujście!
Twierdza Wisłoujście to zabytkowy budynek usytuowany w Gdańsku nad Martwą Wisłą, w miejscu dawnego ujścia rzeki do Zatoki Gdańskiej. Dzieje budynku sięgają XIV wieku, czasów krzyżackich. Już w wtedy w tym miejscu znajdowała się drewniana wartownia, która została całkowicie spalona w 1433 roku. Następnie w 1482 roku powstała tutaj ceglana wieża z latarnią, która spełniała rolę kontrolną dla ruchu statków na rzece oraz strzegła dostępu do portu w Gdańsku. Twierdza była świadkiem wielu ważnych dla historii Polski i Gdańska wydarzeń. Szturmował ją król Stefan Batory, stąd wyruszyły okręty króla Zygmunta II Wazy. Sprawiła też wiele kłopotu Polakom, którzy wraz z Napoleonem odbijali Gdańsk z rąk Prusaków. W XIX wieku w Twierdzy funkcjonowało więzienie. W okresie międzywojennym stanowiła siedzibę klubu żeglarskiego. Pod koniec II wojny światowej w 1945 roku Armia Czerwona rozpoczęła niszczenie starej twierdzy.
Zespół Twierdzy Wisłoujście w 1974 roku został włączony do Muzeum Historycznego Miasta Gdańska jako jeden z jego oddziałów. W budowie twierdzy zastosowane zostały różne materiały i techniki, a także liczne style architektoniczne. Fundamenty budynku opierają się na kaszycach czyli drewnianych skrzyniach, znajdujących się pod wodą. Bardzo chcieliśmy zwiedzić Twierdzę Wisłoujście, nawet była otwarta, ale był jakiś zamot z przewodnikami, z małą ilością osób chętnych do zwiedzania więc, aby się nie denerwować odpuściliśmy. Jakoś nie miałam ochoty się kłócić.
W centrum zlokalizowana jest cylindryczna wieża, a wokół niej znajduje się rondel-działobitnia czyli ceglany wieniec. Z zewnątrz przylegają do niego oficerskie domy. Dookoła wieńca znajduje się czterobastionowy fort carré.
Całkiem niedaleko znajduje się symbol wybuchu II wojny światowej, mowa oczywiście o Westerplatte - położonym w północno-wschodniej części Gdańska. Więcej pisać nie będę, każdy doskonale zna to miejsce.
Dziękuję za Waszą obecność i komentarze:) Do zobaczenia!

sobota, 20 czerwca 2015

spacer ulicami Gdańska

Pogoda dziś dość kiepska, aż mi się z domu nie chce wychodzić, myślami wracam do majówkowego wypadu. Zapraszam Was na spacer ulicami Gdańska. Zaczynamy od dworca PKP, to w tych okolicach chcieliśmy zostawić samochód.
Ten pomysł okazał się dość głupi, bo miejsca jak na lekarstwo. No więc zamiast spacerem to samochodem udaliśmy się na Stare Miasto. O dziwo tutaj już nie było problemu z parkowaniem. Pierwsze swoje kroki skierowaliśmy w stronę kościoła św. Katarzyny.
Kościół św. Katarzyny to najstarszy kościół parafialny na Starym Mieście w Gdańsku. Powstawał w latach 1227-1239. Fundatorami byli książęta Pomorza Gdańskiego. W 1298 Władysław Łokietek sprawował w tym kościele sądy. Wieża kościoła mieści carillon od 1575 roku. W budynku kościoła mieści się Muzeum Zegarów Wieżowych - oddział Muzeum Historycznego Miasta Gdańska. Jest to jedyne Muzeum Zegarów Wieżowych w Polsce. Bardzo chciałam pójść do tego muzeum, jestem pewna, że jest niesamowite. Niestety, w informacji turystycznej dowiedziałam się, że jeszcze sezon turystyczny w Gdańsku nie został otwarty:( Zaskoczyło mnie wejście do muzeum jest jak dla mnie ukryte. Po prostu trzeba wiedzieć, że za malutkimi drzwiami obok wejścia do kościoła jest to muzeum. Dwa zdjęcia z wnętrza kościoła.
Na przeciwko kościoła znajduje się Wielki Młyn - zabytkowy młyn wodny, napędzany był wodami Kanału Raduni. Wysoki na 26 metrów, długi na 41 metrów. Wyposażony był w 18 kół wodnych średnicy 5 metrów. Pełnił funkcje młyna, spichlerza i piekarni. W XVII wieku chleb wypiekany w Wielkim Młynie sprzedawano m. in. przy Ratuszu Starego Miasta na Moście Chlebowym. Dziś w jego gotyckich wnętrzach znajduje się centrum handlowe.
Obok Wielkiego Młyna zainstalowana jest fajna fontanna, całkiem sympatycznie wygląda nocą:) Musicie mi uwierzyć na słowo, bo zdjęcia nie będzie, kiepskie mi wyszły więc pokazywać nie będę.
No to idziemy w stronę Mostu Chlebowego, po drodze mijając Basztę Jacek:
Bardzo podobał mi się ten widok z Mostu Chlebowego:
No i oczywiście jak most to:
Jeszcze raz zerknijmy na Wielki Młyn i Kanał Raduni z Domem Młynarza:
Parę kroków dalej znajduje się Stary Ratusz i Pomnik Heweliusza. 
Idziemy w stronę Targu Węglowego.
To tutaj znajduje się Teatr Wybrzeże obok Teatru Narodowego w Warszawie i Teatru Starego w Krakowie jest jedną z trzech narodowych scen dramatycznych.
A to już widok z Targu Węglowego na Basztę Słomianą i Wielką Zbrojownię.
Specjalnie dla Made Inji, Drzewko Milenijne:)
I jesteśmy na ulicy Piwnej, w tle Kościół Mariacki. Powiem Wam w sekrecie, że zdecydowanie wolę ten "mój" w Krakowie:)
Oglądamy się za siebie i widzimy Wielką Zbrojownię zwaną również arsenałem - to jeden z najokazalszych świeckich budynków renesansowej zabudowy Gdańska. Budynek wzniesiony został w latach 1602 - 1605. Obiekt jest dziełem jednego z najwybitniejszych gdańskich architektów epoki, Antoniego van Obbergena. Zbrojownię zbudowano z drobnej, holenderskiej cegły zdobionej dekoracjami z piaskowca oraz bogatymi złoceniami. Mieści się tutaj Akademia Sztuk Pięknych. Powiem Wam, że budynek robi wrażenie.
Oczywiście chodziłam z głową zadartą, podziwiałam kamienice:)
Swoje kroki kierujemy w stronę Bramy Wyżynnej. Dawniej była głównym wjazdem do miasta. W górnej części bramy znajdują się trzy herby: w środku herb Polski, z prawej strony herb Gdańska, z lewej Prus Królewskich. Oglądając dokładnie Bramę Wyżynną zauważyć możemy trzy łacińskie sentencje: Iustitia et pietas duo sunt regnorum omnium fundamenta (Sprawiedliwość i pobożność są podstawą wszystkich państw), Civitatibus haec optanda bona maximae: pax, libertas, concordia (Dobrami najbardziej godnymi pożądania przez społeczeństwa są: pokój, wolność, zgoda) oraz Sapientissimae fiunt omnia que pro republica fiunt (Najmądrzej czyni się wszystko, co czyni się dla Rzeczypospolitej). Tutaj znajduje się Informacja Turystyczna.
A tuż obok znajduje się zespół Wieży Więziennej i Katowni czyli tak zwany Barbakan Gdański. To tutaj jest siedziba Muzeum Bursztynu. 
A tuż za nią jest Złota Brama, a za nią Główne Miasto. Reprezentacyjny obiekt wzniesiono w latach 1612-1614. Od zewnętrznej strony zobaczyć możemy figury wyobrażające najcenniejsze dla miasta wartości: Pokój, Wolność, Bogactwo, Sławę, a od  strony ulicy Długiej widnieją natomiast postacie symbolizujące: Roztropność, Sprawiedliwość i Zgodę.
Przechodzimy przez Złotą Bramę i znajdujemy się na ulicy Długiej, ale ciągnie się ona do Ratusza, bo dalej jest Długi Targ. No to idziemy, spacerujemy, oglądamy, cieszymy się, że tu w końcu jesteśmy! 
Tutaj wejście do Domu Uphagena:
 W dali Złota Brama i Katownia:
 I kawałek Kościoła Mariackiego, "wciśnięty" w uliczkę:
 W dali Ratusz Głównego Miasta, o którym napiszę w osobnym poście:
Tu zaczyna się długi Targ - który wraz z ul. Długą w XIII wieku pełnił rolę traktu kupieckiego. po lewej stronie znana wszystkim fontanna Neptuna czyli symbol Gdańska:
Tuż za nią Dwór Artusa:
Budynek dworu wzniesiono w latach 1476-1481. W Dworze stworzono centrum życia towarzyskiego- odbywały się tu spotkania, biesiady, wesela, a także grano sztuki teatralne. Od 1742 roku służył również jako giełda
W bliskim sąsiedztwie znajduje się Złota Kamienica oraz Nowy Dom Ławy, gdzie ze szczytowego okna codziennie o godz. 13.03 wygląda do przechodniów "Panienka z okienka" - niestety nie załapaliśmy się na ten pokaz.
I jeszcze parę słów o fontannie Neptuna, przed Dworem Artusa stoi od 1633 roku. Inicjatorem jej powstania był burmistrz Gdańska Bartłomiej Schachmann. Postać Neptuna nawiązuje do związków Gdańska z morzem. Autorem projektu całej fontanny był Abraham van den Blocke. Otaczająca ją krata pochodzi z 1634 roku. Według jednej z gdańskich legend to właśnie Neptun przyczynił się do powstania słynnej gdańskiej nalewki Goldwasser. Oburzony, że do fontanny wrzucane są monety, uderzył trójzębem w wodę i rozbił złoto w drobne płatki, które zdobią teraz swym blaskiem  ziołowy likier.
Termometr Farenheita:
I zbliżamy się do Zielonej Bramy - największej bramy miejskiej w Gdańsku. Zbudowana została w drugiej połowie XVI wieku w miejscu bramy wodnej Kogi.
Jeszcze jedno spojrzenie w stronę Ratusza Głównego Miasta:
I przechodzimy przez Zieloną Bramę, ale o tym już będzie w innym poście. Na koniec pokażę Wam moją ulubioną ulicę w Gdańsku. Gotowi? Przechodzimy przez Bramę Mariacką:
I znajdujemy się na ulicy Mariackiej jest ona przykładem dawnej zabudowy gdańskiej z przedprożami, które zdobią rzygacze, wąskimi i bogato dekorowanymi fasadami kamienic, należących niegdyś do zamożnych kupców i złotników. Kiedyś ulica Mariacka nazywała się Frauengasse. To tutaj można zakupić pamiątki wykonane z bursztynu, którego przecież Gdańsk jest stolicą. Franciszek Klein pisał w roku 1921: "Jakiś miły, zaciszny spokój panuje tutaj. Z rzadka rozsiadłe zielone bukiety drzew podnoszą jeszcze bardziej urok. Nie zapomnę nigdy wrażeń, kiedym po raz pierwszy zaszedł na tę uliczkę. Było to wczesnym rankiem. Idąc przecznicą znalazłem się naraz pośrodku Fraugengasse. Jeszcze wszystko tu spało: ludzie, mury i drzewa. Najmniejszy ruch nie płoszył snu. Była to chwila niewysłowionej ciszy, wśród której można było zapomnieć zupełnie o dzisiejszym świecie". Trudno mi się  nim nie zgodzić, byłam tu rano, wieczorem, popołudniu. Zrobiłam milion zdjęć, cudowne miejsce. Moje ulubione w Gdańsku!
I to na dzisiaj koniec. Mam dla Was złą wiadomość:) O Gdańsku będzie jeszcze parę postów, mam nadzieję Was nie zanudzić. A tymczasem dobrego weekendowania!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...