poniedziałek, 28 września 2015

mistrz plażingu bulwarowego

Poznajcie Janusza Gorzowskiego, mistrza plażingu bulwarowego:)
Realistyczna rzeźba plażowicza czytającego gazetę została odsłonięta na bulwarze wschodnim 27 czerwca 2015 roku. Autorami rzeźby są Ewa Bone i Ewa Kozubal. Pomysłodawcą Janusza jest anonimowy gorzowianin. Rzeźba powstała w ramach projektu Genius Fluminis, działań przywracających rzekę miastu. Teraz już to wiem, dzięki Meg, bo na początku myślałam, że to prawdziwy człowiek. A było to tak, po wizycie w Kostrzynie nad Odrą postanowiliśmy z M. pospacerować po bulwarach w Gorzowie. Idziemy, a tu nagle widzę jakiegoś szaleńca czytającego gazetę w samych gaciach. Dziwne prawda? Zrobiłam mu ukradkiem zdjęcie, uśmiechnęliśmy się z M. do siebie i poszliśmy dalej. Teraz się z tego śmieję, że tak daliśmy się nabrać:D Za jakiś czas wróciliśmy, by obejrzeć go sobie bliżej.
A skoro już tu jesteśmy to pokażę Wam bulwar i jego okolice w letniej odsłonie, bo w zimowej widzieliście go tutaj(klik) Dodam tylko, że Bulwar Nadwarciański w Gorzowie Wielkopolskim zwyciężył w konkursie - Europa to my:) 
Dziękuję, że zaglądacie. Do zobaczenia! paaaa

piątek, 25 września 2015

w piernikowym mieście...

Jak już wiecie, uwielbiam Toruń. Od jakiegoś czasu staram się to miasto odwiedzać co roku. Tym razem wyjazd do Torunia był odkładany dwukrotnie. Mieliśmy pojechać w lipcu na Festiwal Piosenki i Ballady Filmowej - nie wyszło, trudno. Kolejny pomysł na wypad to Bella Skyway Festiwal, ale niestety obowiązki nie pozwoliły na ruszenie się z domu. Już chyba się pogodziłam z tym, że w tym roku nie poszwendam się po Toruniu, nie zjem lodów od Lenkiewicza...no trudno! To był bardzo spontaniczny, weekendowy wyjazd. Udało się! No i trafiliśmy na Święto Piernika:D Zupełnie przypadkowo. Także, ten w tym roku lody zjedzone tylko raz, ale za to pierników całe mnóstwo. Zapraszam zatem do obejrzenia zdjęć z naszych spacerów:)
A tutaj Żywe Muzeum Piernika, o którym pisałam już tutaj(klik)
Chciałam zrobić zupełnie inne zdjęcie, ale grupka chłopaków mi na to nie pozwoliła...Wraz ze zdjęciem przesyłam Wam serdecznie pozdrowienia chłopaki!
A to już zaskoczenie tego roku. W Toruniu oprócz Żywego Muzeum Piernika istnieje także Muzeum Toruńskiego Piernika, mieści się ono przy ul. Strumykowej 4, w byłej XIX-wiecznej fabryce pierników należącej do rodziny Weese. Tak jak pisałam wcześniej - trafiliśmy na Święto Piernika i sporo działo się w muzeum. Szkoda, że na warsztaty pieczenia pierników się nie załapałam, ale już na zwiedzanie owszem. 
Idziemy do piwnicy, gdzie znajduje się wystawa "Piernikowe korzenie - od formy do pieca"
Natomiast pierwsze piętro to ekspozycja "Piernik w salonie, kuchni, sklepie i klubie"
Pewnie się zastanawiacie, które z tych dwóch piernikowych muzeów jest fajniejsze? Musicie się przekonać sami, ja jednak wybieram Żywe Muzeum Piernika:)
I to już koniec...wrócę tutaj za rok! Dobrego weekendowania Kochani!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...